Zamknij

Rząd przesuwa „inflacyjna górkę”. „Nawet 25 procent w 2023 roku”

08.09.2022 13:44

- Wysokość inflacji zależy w tej chwili od tego, jak rząd będzie przesuwał tę „inflacyjną górkę” poprzez różne tarcze – powiedział Wirtualnej Polsce prof. Paweł Wojciechowski, były minister finansów. Gdyby nie wprowadzone tarcze i obniżka podatków, w przyszłym roku mielibyśmy 25 procent inflacji – dodał ekspert.

Mateusz Morawiecki
fot. SYLWIA DABROWA/Polska Press/East News

Inflacja, która w sierpniu wyniosła 16,1 procent, bez obniżenia cen tarczą antyinflacyjną i zredukowaniem stawek podatków i akcyz przekroczyłaby już 20 procent – zauważył w programie „Newroom” Wirtualnej Polski Paweł Wojciechowski. Działanie tarczy zostało już przedłużone, zdaniem ekonomistów obejmie ona także 2023 rok, żeby nie powodować gwałtownego wzrostu cen po jej zniesieniu w roku wyborczym.

W takiej sytuacji podwyższenie stóp procentowych o 25 punktów bazowych nie ma dla rynku większego znaczenia. Sytuację zdaniem Wojciechowskiego kreują bardziej działania rządu, co wprowadza niepewność. - Teraz przyszłość zależy bardziej od rządu, mniej od NBP – zauważył były szef resortu finansów.

Wysokość inflacji zależy od rządu. Przesuwanie „inflacyjnej górki” tarczami

Prof. Wojciechowski przypomniał, że prezes Glapiński informacji o podwyżce udzielił w lipcu Polsce przypadkowo spotkanej na sopockim molo. Prezes NBP stwierdził wtedy, że stopy wzrosną najprawdopodobniej o 0,25 punktu procentowego.

- Ewidentnie prezes NBP się wygadał, łamiąc tym samym zasadę, by przed posiedzeniem Rady nie udzielać informacji. (…) Moim zdaniem to nie jest ostatnia podwyżka, będzie jeszcze jedna o kolejne 25 pkt bazowych – zapowiedział Wojciechowski. Ekonomista podkreślił jednak, że wysokość inflacji kształtowana będzie raczej przez działania rządu, niż RPP.

- Wysokość inflacji zależy w tej chwili od tego, jak rząd będzie przesuwał tę „inflacyjną górkę” poprzez różne tarcze. Jesteśmy teraz na płaskowyżu i gdyby tarcz nie było, mielibyśmy już 20 procent. inflacji, a w przyszłym roku nawet 25 procent. Teraz przyszłość zależy bardziej od rządu, mniej od NBP. Na inflację wpływają ceny energii, brak odpowiedzialnej polityki rządu i dziwne decyzje w tym obszarze oraz ekspansywna polityka wydatkowa. To wszystko kreuje dużą niepewność. Pytanie jest takie, czy przedsiębiorcy będą hamowali swoje zapędy w podwyższaniu cen, czy nadal będą ceny podnosili, uważając, że lepiej już nie będzie – stwierdził były minister finansów.

Członkowie RPP spodziewają się, że na początku 2023 roku inflacja przebije 20 procent. Bez tarczy inflacyjnej, jak oszacował prof. Wojciechowski, wartość ta mogłaby wynieść nawet 25 procent.

loader

RadioZET.pl/Wirtualna Polska