Zamknij

Semeniuk w Radiu ZET: Winni inflacji? „Donald Tusk jest odpowiedzialny za dezinformację”

19.05.2022 09:53
Olga Semeniuk
fot. Pawel Wodzynski/East News

- Donald Tusk jest odpowiedzialny za dezinformację, za błędne wprowadzanie do świadomości społeczeństwa takich zjawisk, jak np. doprowadzenie do tego, by te środki finansowe były kierowane do sfery budżetowej, do różnych grup społecznych i środowiskowych – tak wiceminister rozwoju Olga Semeniuk, Gość Radia ZET, odpowieddziała na pytanie, dlaczego to opozycja jest odpowiedzialna za galopującą inflację.

Inflacja według analityków jest bliska wymknięcia się spod kontroli. Tempo spadku wartości pieniądza liczone rok do roku wyniosło w kwietniu 12,4 procent. Wynikająca z tego konieczność podwyższenia stóp procentowych doprowadziła do wielu dramatów wśród kredytobiorców – raty spłacanych zobowiązań w ciągu pół roku wzrosły nawet o 50 procent.

Jak przekazała goszcząc w Radiu ZET Olga Semeniuk, rząd nie ma sobie nic do zarzucenia w kwestii doprowadzenia do tak wysokiej inflacji. Adam Glapiński, który odpowiada za politykę monetarną i utrzymanie celu inflacyjnego wyznaczonego na 2,5 procent, został przegłosowany przez PiS na drugą kadencję prezesa NBP. 

Inflacja to wina Tuska. Olga Semeniuk tłumaczy w Gościu Radia ZET

- Donald Tusk od kilku tygodni próbuje stać się ekonomistą opozycji. Wraz z poseł Leszczyną i poseł Lubnauer próbuje opowiadać o ekonomii. Próbuje sprzedawać programy – powiedziała w Radiu ZET Olga Semeniuk. Wiceminister nawiązała do programu ratunkowego zaprezentowanego przez lidera PO.

Tusk wnosił w nim o podwyżki dla pracowników strefy budżetowej w wysokości 20 procent oraz wyemitowanie specjalnych obligacji, oprocentowanych równo z inflacją. Pozwoliłyby one zachować siłę nabywczą pieniędzy Polakom, którzy zgromadzili oszczędności. Premier Morawiecki zapowiedział potem, że w czerwcu na rynku mają pojawić się specjalne obligacje ze zmiennym oprocentowaniem równym stopie referencyjnej NBP. Nie zachowają one wartości oszczędności, ale jak tłumaczą eksperci, nie po to zostały stworzone.

Semeniuk zarzuciła Tuskowi, że szef PO jest historykiem i nie miał ekonomicznego doświadczenia. Na uwagę Beaty Lubeckiej, prowadzącej audycję Gość Radia ZET, że Mateusz Morawiecki również jest historykiem, polityk PiS odpowiedziała, że obecny premier „ma przynajmniej doświadczenie zdobyte w bankach oraz na uczelniach zagranicznych, związanych z ekonomią”.

Posłuchaj podcastu

Wiceminister broniła na antenie Radia ZET decyzji o wypłacie 14. emerytury, co zdaniem ekonomistów może jeszcze bardziej zwiększyć inflację.

- 14. emerytura to nie jest żadna kiełbasa wyborcza. To program społeczny. Wprowadzaliśmy go kilka lat temu i nie wyobrażam sobie odebrania tego szacunku ekonomicznego szczególnie seniorom i emerytom. To potrzebny program i na pewno z niego nie zrezygnujemy – zapewniła w Radiu ZET Semeniuk. W rozmowie z Beatą Lubecką zaznaczyła, że „koszyk potrzeb seniora jest taki sam” i obiecała, że PiS zawsze będzie kierował środki do najsłabszych. Dopytywana o to, o ile wzrośnie inflacja po wypłacie 14. emerytury, minister nie podała żadnych danych.

Wiceminister krótko po zarzuceniu Tuskowi działań proinflacyjnych z powodu deklaracji podwyżek zarobków dla pracowników strefy budżetowej wskazała, że za czasów premierostwa szefa PO Polacy zarabiali wyraźnie mniej.

- Jak rządził Tusk, to średnia płaca za godzinę to było 5 złotych, w dużych miastach. Za czyich rządów płaca minimalna sukcesywna rośnie mimo pandemii? Za czyich rządów ratownik medyczny z 3 000 brutto zarabia 5 000 brutto? Za rządów PiS – stwierdziła Gość Radia ZET.

RadioZET.pl/Radio ZET

CMjBQLDAsUGw=