Zamknij

Strajk w ZUS. Sąd udzielił zabezpieczenia na dwa tygodnie

20.06.2022 10:14
formularze ZUS
fot. k_kapica_afk/Polska Press/East News

Świdnicki sąd okręgowy udzielił ZUS zabezpieczenia poprzez zakazanie Związkowi Zawodowemu Związkowa Alternatywa prowadzenia strajku w trakcie trwania sporu zbiorowego. Piotr Szumlewicz przekazał, że orzeczenie wydano „w błyskawicznym, niejawnym procesie, bez przesłuchania stron ani nawet poinformowania, że proces miał miejsce”. Strajk, który miał ruszyć 27 czerwca, został odłożony o minimum 2 tygodnie.

ZUS czekają ciężkie chwile. I nie jest tu mowa o konieczności zabezpieczenia środków na wypłatę świadczeń w sytuacji, gdy liczba uprawnionych do pobierania emerytur i rent błyskawicznie rośnie – wyniki spisu powszechnego z 2021 roku pokazały, że w zaledwie 10 lat liczba Polaków w wieku poprodukcyjnym zwiększyła się o 30 procent. Coraz większym problemem staje się niezadowolenie urzędników z warunków pracy.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwolnił negocjatorkę Ilonę Garczyńską, która z ramienia Związkowej Alternatywy rozmawiała z kierownictwem ZUS o podwyżkach. Otworzyło to drogę do przeprowadzenia strajku, którego start został zapowiedziany na 27 czerwca. Pracownicy według zapowiedzi Piotra Szumlewicza, szefa Związkowej Alternatywy, mieli odejść od biurek, co zaowocowałoby paraliżem pracy zakładu i wstrzymaniem wypłat świadczeń. ZUS zwrócił się więc do sądu, przed którym trwa już proces o ustalenie nielegalności strajku. Ten w orzeczeniu udzielił zabezpieczenia poprzez zakazanie Związkowi Zawodowemu Związkowa Alternatywa prowadzenia strajku w trakcie trwania sporu zbiorowego.

Strajk w ZUS zakazany przez sąd. Może przyjąć formę spontanicznego protestu

Zgodnie z postanowieniem sądu zabezpieczenia udzielono „poprzez zakazanie Związkowi Zawodowemu Związkowa Alternatywa w ZUS prowadzenia strajku w trakcie trwania sporu zbiorowego zainicjowanego pismem z dnia 30 sierpnia 2021 r. w dniach 27 czerwca - 3 lipca”. Jednocześnie sąd wyznaczył ZUS dwutygodniowy termin na wniesienie pozwu o ustalenie nielegalności strajku pod rygorem upadku zabezpieczenia.

- Właśnie dowiedzieliśmy się, że w błyskawicznym, niejawnym procesie, bez przesłuchania stron ani nawet poinformowania nas, że proces miał miejsce, sąd postanowił zakazać strajku w ZUS na dwa tygodnie. Tymczasem sprawy o przywrócenie bezprawnie zwolnionych z pracy liderów związkowych trwają 2-3 lata. Tak działa wymiar sprawiedliwości w państwie PiS. Związkowa Alternatywa oczywiście zwróci się do sądu z wnioskiem o przedstawienie uzasadnienia tej bulwersującej decyzji i będzie się odwoływać – stwierdził Piotr Szumlewicz

- Sąd przyznał racje ZUS i udzielił zabezpieczenia powództwa ZUS o ustalenie nielegalności strajku. Prawo jest po naszej stronie. Oznacza to, że jakakolwiek akcja protestacyjna w najbliższych dniach byłaby nielegalna i wiązałaby się z rażącym naruszeniem przepisów. Mówimy o tym od wielu tygodni i sąd jednoznacznie potwierdził nasze stanowisko - powiedział rzecznik ZUS Paweł Żebrowski.

W maju Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa w ZUS poinformował o podjęciu decyzji w sprawie rozpoczęcia strajku generalnego 27 czerwca. Strajk miał być bezterminowy i objąć cały kraj. Związek przekazywał, że bezpośrednią przyczyną decyzji o akcji strajkowej było zwolnienie dyscyplinarne liderki Związkowej Alternatywy w ZUS i zarazem głównej negocjatorki w sporze zbiorowym, Ilony Garczyńskiej. Jednocześnie związek podtrzymuje wszystkie wcześniejsze postulaty płacowe. Domaga się też dymisji prezes ZUS Gertrudy Uścińskiej. 

Pracownicy ZUS narzekali na niesatysfakcjonujące wynagrodzenia oraz przeładowanie obowiązkami. Wielu informowało, że wywiązywać się z obowiązków są w stanie tylko pracując po godzinach, wskazywali także na brak pomocy przy opanowywaniu nowych, wprowadzanych przez rząd przepisów i konieczność doszkalania się poza godzinami pracy.

- Związkowa Alternatywa w każdy możliwy sposób chce zakłócić pracę ZUS na rzecz obywateli. Nadal rozpowszechnia fałszywe informacji o możliwym legalnym strajku. Tymczasem przeprowadzenie jakiekolwiek akcji protestacyjnej byłoby niezgodne z prawem. Przesądza o tym treść art. 20 ust. 1 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Nasze stanowisko w ostatnich dniach nie zmieniło się. Związkowa Alternatywa zrzesza mniej niż 0,5 proc. pracowników ZUS i jest jednym z najmniejszych związków w Zakładzie. Brak podstaw do zorganizowania strajku wynika jasno z ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, jak też z faktu, że bezpośrednie konsekwencje strajku w postaci utraty wynagrodzenia za czas tej akcji ponoszą pracownicy, którzy muszą mieć możliwość świadomego wyrażenia swojej woli – skomentował decyzję sądu Żebrowski.

Związkowa Alternatywa zarzuciła, że prezes ZUS Gertruda Uścińska w ciągu ostatnich miesięcy rażąco łamała przepisy prawa pracy, odmawiając wejścia w spór zbiorowy na tle płacowym, utrudniając funkcjonowanie związku w Zakładzie i zwalniając dyscyplinarnie liderkę ZA w ZUS, Ilonę Garczyńską, bez zgody związku.

- Dlatego nasze stanowisko jest jasne: Garczyńska musi być przywrócona do pracy, a zarazem wszyscy pracownicy ZUS muszą otrzymać znaczne podwyżki płac. Władze ZUS popełniają dokładnie te same błędy, co w 2018 roku zarząd Polskich Linii Lotniczych LOT. Wtedy prezes narodowego przewoźnika, Rafał Milczarski uparcie próbował zastraszyć niezależne związki zawodowe i zaocznymi decyzjami sądu blokował akcję strajkową. W efekcie i tak doszło do strajku, a niedawno Sąd Najwyższy ostatecznie potwierdził, że strajk był legalny. Związkowa Alternatywa jest zbulwersowana olbrzymią skalą bezprawia i represji naszego związku ze strony nominatów PiS-owskiej władzy. Dlatego rozważamy przeprowadzenie spontanicznego strajku w ZUS bez decyzji sądu ani zgody pracodawcy. Historia Polski zna takie przypadki. Gdy władza notorycznie łamie prawo, prześladuje niezależne związki zawodowe i oferuje pracownikom śmieciowe warunki zatrudnienia, akcja strajkowa wynika ze stanu wyższej konieczności – stwierdził Piotr Szumlewicz.

RadioZET.pl/ZUS/Związkowa Alternatywa/PAP

CMjBQLDAsUGw=