Zamknij

UE: jedna ładowarka do wszystkiego do końca 2024 roku. Apple się zbuntuje?

Michał Tomaszkiewicz
04.10.2022 14:15

Parlament Europejski poparł dyrektywę wprowadzającą wymóg stosowania we wszystkich sprzętach elektronicznych sprzedawanych na terenie UE standardowych gniazd ładowania USB-C. Takie rozwiązanie od lat było krytykowane przez Apple, które stosuje rozwiązania niekompatybilne z resztą urządzeń.

smartfony na sprzedaż w sklepie
fot. ADRIAN SLAZOK/REPORTER/East News

Wspólna ładowarka do wszystkich urządzeń elektronicznych – taką wizję zatwierdził właśnie Parlament Europejski. Do końca 2024 roku jednym i tym samym kablem będzie można ładować wszystkie sprzedawane na terenie Wspólnoty smartfony, tablety i aparaty fotograficzne, w 2026 roku unifikacja ma objąć także komputery przenośne.

PE postawił na złącze USB typu C, już teraz stosowane w znakomitej większości telefonów działających pod kontrolą Androida. Apple w swoich telefonach stosuje niekompatybilne złącze Lightning, przez co do ładowania iPhone’ów i iPadów konieczne są specjalne kable i ładowarki. Są one nawet kilkadziesiąt razy droższe od ogólnodostępnych rozwiązań dla USB-C. Amerykański producent wielokrotnie krytykował wprowadzenie unifikacji, przekonując że nowe przepisy nie przyniosą spodziewanych oszczędności, tylko doprowadzą do masowego wyrzucania starszych ładowarek i zastępowania ich nowymi.

Wspólna ładowarka do urządzeń elektronicznych. Nowa dyrektywa UE

Nowe prawo, przyjęte na posiedzeniu plenarnym we wtorek 602 głosami za, przy 13 głosach przeciw i 8 wstrzymujących się, jest częścią wysiłków UE na rzecz ograniczenia elektronicznych odpadów. Z wyliczeń wynika, ze przepisy pozwolą zaoszczędzić konsumentom do 250 mln euro rocznie na niepotrzebnych zakupach ładowarek. Zużyte i nieużywane ładowarki to rocznie około 11 000 ton e-odpadów w UE.

Niezależnie od producenta, wszystkie nowe telefony komórkowe, tablety, aparaty cyfrowe, słuchawki i zestawy słuchawkowe, przenośne konsole do gier wideo i przenośne głośniki, czytniki elektroniczne, klawiatury, myszy, przenośne systemy nawigacyjne, słuchawki douszne i laptopy, które można ładować za pomocą kabla przewodowego będą musiały być wyposażony w port USB typu C. Z obowiązku zwolnione będą urządzenia, które ze względu na rozmiary nie mogą być wyposażone w ustandaryzowane gniazdo – na przykład opaski sportowe czy smartwatche.

Dyrektywa przewiduje wprowadzenie specjalnych etykiet informujących o charakterystyce ładowania urządzeń. Pozwoli to sprawdzić, czy posiadana już ładowarka jest zgodna na przykład z rozwiązaniem szybkiego ładowania. Istnieje kilka różnych standardów używanych przez producentów, niezgodność oznaczać będzie brak możliwości korzystania z najszybszych trybów uzupełniania energii.

Brak dostosowania się do dyrektywy oznaczać będzie brak możliwości sprzedawania sprzętu elektronicznego w Europie. Apple, główny oponent wprowadzenia wymogu stosowania uniwersalnego systemu ładowania, ma więc do wyboru albo dostosowanie się do nowych przepisów, albo opuszczenie rynku UE.

Rada Europejska będzie musiała formalnie zatwierdzić dyrektywę przed jej opublikowaniem w Dzienniku Urzędowym UE. Wejdzie w życie 20 dni po publikacji. Państwa członkowskie będą miały wówczas 12 miesięcy na wdrożenie przepisów i 12 miesięcy po zakończeniu okresu adaptacji na ich zastosowanie.

loader

RadioZET.pl/PAP