Zamknij

W Polsce brakuje węgla? Embargo wprowadzone „w sposób nierozważny, nieprzemyślany”

21.07.2022 14:22

- Transport drogą morską trwa miesiąc, potem trzeba go rozładować w kraju i dystrybuować – skomentował braki węgla w programie „Newsroom” Wirtualnej Polski Janusz Steinhoff, były minister gospodarki. Z powodu braku paliwa doszło do serii wyłączeń bloków w elektrowniach węglowych.

Mateusz Morawiecki na tle górników
fot. EDYTOR/REPORTER/East News

Węgiel to polskie bogactwo, wystarczy nam go na 200 lat – przekonywał w 2015 roku Andrzej Duda. W 2022 roku, po wprowadzeniu embargo na import surowca z Rosji, sytuacja na rynku zrobiła się jednak dramatyczna. Ceny wzrosły kilkukrotnie, a „czarnego złota” zaczyna brakować nie tylko dla odbiorców indywidualnych, którzy ogrzewają nim domy, lecz także dla elektrowni.

Z tego powodu doszło do nieplanowanych wyłączeń bloków energetycznych w Opolu, Kozienicach i Turowie. W Jaworznie oficjalnym powodem wstrzymania pracy był brak paliwa. Janusz Steinhoff stwierdził, że to konsekwencje polityki rządu, który z dnia na dzień wstrzymał import z Rosji, a na kupiony w zastępstwie węgiel z Ameryki Południowej trzeba czekać ponad miesiąc.

W Polsce zabraknie węgla? Elektrownie wyłączane z powodu braku paliwa

- Rząd od dłuższego już czasu przedstawia wyjątkowo optymistyczną wizję zbliżającej się zimy, jeśli chodzi o nośniki energii. Problem węgla i gazu dla Europy jest skomplikowany. Rosja dostarczała na rynek europejski 160-170 mld metrów sześciennych gazu. Ubytek tego gazu w bilansie europejskim będzie znaczący, mniej więcej około 30 procent. Nie da się tego w bardzo krótkim czasie zrekompensować dostawami z innych kierunków. Podobnie jest z węglem - stwierdził w programie „Newsroom” WP Steinhoff.

Polska pracowała nad dywersyfikacją dostaw gazu od lat, inwestując w gazociąg Baltic Pipe. Dzięki niemu popłynie do nas surowiec ze złoży norweskich, co powinno zabezpieczyć przewidywane zużycie. Gorzej wygląda sytuacja z węglem, który przez PiS przedstawiany był jako bogactwo narodowe.

- Decyzję o wprowadzeniu embarga na rosyjski węgiel podjęto praktycznie z dnia na dzień w sposób nierozważny, nieprzemyślany. Zapomniano o tym fakcie, że embargo ma sens i duże znaczenie wtedy, gdy decyzje są podejmowane wspólnie przez wszystkie kraje UE. Te kraje też podjęły decyzję o blokadzie importu węgla z Rosji, ale od 15 sierpnia. My - z dnia na dzień, narażając naszych przedsiębiorców, którzy zajmowali się importem węgla, na wielkie straty. I oczywiście narażając na wielkie problemy tych, którzy używają węgla do opalania swoich domów – skonstatował były minister.

21 lipca pojawiły się ostrzeżenia, że Polska jest na skraju blackoutu z powodu nieplanowanego wyłączania bloków w elektrowniach węglowych. Powodem mają być nie awarie, lecz braki paliwa.

- Węgiel na rynkach światowych można kupić, to nie jest wielki problem. Natomiast trzeba go sprowadzić często z odległych krajów. Transport drogą morską trwa miesiąc, potem trzeba go rozładować w kraju i dystrybuować. To jest również skomplikowana operacja – wskazał Steinhoff, dodając, że Polacy ponoszą teraz dotkliwe konsekwencje decyzji rządu.

loader

RadioZET.pl/Wirtualna Polska