Zamknij

Waloryzacja emerytur. Złe wieści z Sejmu

27.10.2022 12:00

Ugrupowania sejmowe poprą projekt ustawy ustalającej wysokość waloryzacji rent i emerytur na 2023 rok na 13,8 procent – wynika z dyskusji prowadzonych przez parlamentarzystów. - Działania rządu nie nadążają za inflacją i drożyzną – zastrzegła jednak opozycja.

emerytka z pieniędzmi
fot. Marek BAZAK/East News

Waloryzacja emerytur wyniesie 13,8 procent, a podwyżka świadczenia nie będzie niższa niż 250 zł – taki plan na 2023 rok przyjął rząd. Już w chwili ogłaszania wysokości waloryzacji premier Morawiecki przyznał, że ostatecznie, z powodu szalejącej inflacji, będzie ona wyższa. Ekspert emerytalny wyliczył dla RadioZET.pl, ile może faktycznie wynieść. Stworzony przez nas Indeks Koszyka Dudy pokazał, że seniorów stać na coraz mniej.

Duża waloryzacja to za mało. Emeryci biednieją przez inflację

- Nasuwa się pytanie, czy omawiane kwoty uchronią emerytów i rencistów przed postępującym zubożeniem – zauważyła posłanka KO Joanna Frydrych. Parlamentarzystka zwróciła uwagę, że wielu emerytom i rencistom „nie starcza na życie, na leki, na rachunki”.

- W 2014 roku najniższa emerytura stanowiła 50 procent płacy minimalnej. Natomiast w 2023 roku będzie to jedynie 44 procent płacy minimalnej – poinformowała posłanka. Jak dodała, w obliczu wzrostu cen potrzebna jest druga waloryzacja, która „we wrześniu tego roku po części rozwiązałaby problem utraty wartości emerytury”. - Siedem lat waszych rządów doprowadza do ubóstwa coraz większej liczby seniorów - podkreśliła posłanka KO.

Tadeusz Tomaszewski (Lewica) zwrócił uwagę, że wskaźnik waloryzacji jest zależny od poziomu inflacji. Jak mówił, „działania rządu nie nadążają za inflacją i drożyzną”. Poinformował, że prawie 400 tys. osób pobiera świadczenia poniżej minimalnej emerytury.

Zdaniem posła Konfederacji Roberta Winnickiego rząd zamiast zapewnienia godziwych emerytur, „rozdaje przed wyborami prezenty w postaci trzynastej i czternastej emerytury”.

- Z tego miejsca mówię: emeryci nie dajcie się oszukać tym, którzy wprowadzają drożyznę, którzy powodują, że dzisiaj musicie ponosić takie koszty życia, bo te prezenty są wyciągnięte z waszej kieszeni, waszych dzieci i waszych wnuków - mówił Winnicki.

- Chciałam uświadomić posłom i posłankom Prawa i Sprawiedliwości, że żadnej łaski nie robicie. Macie wysoką waloryzację, która jest następstwem jeszcze wyższej inflacji - przypomniałs Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050).

- Ostatnio zrobiliśmy zakupy według „koszyka Dudy”, który zawierał podstawowe produkty spożywcze takie jak margaryna, chleb, jajka, cukier, olej, mleko, ser, sok pomarańczowy i jajko z niespodzianką dla dziecka. To był koszyk pana prezydenta Andrzeja Dudy w kampanii wyborczej w 2015 roku. Co się okazało? Zrobiliśmy zakupy w tym samym dyskoncie, według tej samej listy zakupów i przez 7 lat „koszyk Dudy” zdrożał o 134 procent - powiedziała posłanka.

loader

RadioZET.pl/PAP