Zamknij

Soboń przeprosił za Polski Ład. „Błędów było zbyt dużo”

01.04.2022 13:22

Wiceminister finansów Artur Soboń pojawił się w resorcie, żeby naprawić Polski Ład. Uchwalone w błyskawicznym tempie przepisy podatkowe pełne były luk i absurdów, a uchwalane na szybko łatki zmuszały na przykład do prowadzenia podwójnej księgowości. - Jeszcze raz mogę powiedzieć, że przepraszam za tą dodatkową pracę – stwierdził Soboń w programie „Jeden na jeden” w TVN24.

Mateusz Morawiecki i Artur Soboń
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Polski Ład przedstawiany był przez rząd jako „największa w historii obniżka podatków”. Przed tą „obniżką” trzeba było chronić Polaków zarabiających średnią płacę, wprowadzając ulgę dla klasy średniej. Obniżała ona kwotę, jaką należało zapłacić fiskusowi, do poziomu z poprzedniego systemu.

Z powodu problemów z Polskim Ładem tekę ministra finansów stracił Tadeusz Kościński. Do resortu skierowano Artura Sobonia, którego zadaniem stało się naprawienie przepisów. Pierwsze reformy ogłosił już premier Morawiecki: od lipca przestanie obowiązywać ulga dla klasy średniej, obniżona za to zostanie stawka PIT w pierwszym progu podatkowym.

Polski Ład miał z dużo błędów. „Jeszcze raz mogę powiedzieć, że przepraszam”

Polski Ład okazał się być takim falstartem, że prezes PiS dał do zrozumienia, że problematyczne przepisy mogły być wynikiem pracy sabotażystów, a nie rządu. Nowy system podatkowy miał dodać partii popularności, wskutek przeoczeń i błędów opinia Polaków o Polskim Ładzie jest raczej negatywna.

Stanowiskiem za taki obrót rzeczy zapłaciły najważniejsze osoby w Ministerstwie Finansów, między innymi Tadeusz Kościński i Jan Sarnowski. Odpowiedzialność spadła także na dyrektorów, co potwierdził wiceminister Artur Soboń.

- Rzeczywiście pan premier zdecydował o zmianie ministrów, ja zdecydowałem o zmianie dyrektorów – stwierdził Artur Soboń dodając, że „nie szuka nikogo takiego” jak sabotażyści. Polityk skupia się na naprawieniu przepisów, i – co rzadkie w obozie rządzącym – potrafił nie tylko przyznać, że Polski Ład miał za dużo błędów, lecz także przeprosić za związane z tym znacznie obciążenie dla przedsiębiorców i działów płac.

- Jeszcze raz mogę powiedzieć, że przepraszam za tą dodatkową pracę – zadeklarował Soboń w TVN24. Oznajmił ponadto, że jest wdzięczny księgowym za to, że „ten trud na siebie wzięli i przygotowali się do nowego systemu, który nie jest prosty”.

loader

RadioZET.pl/TVN24/next.gazeta.pl