Obserwuj w Google News

Wielki odpływ pieniędzy z rachunków bankowych. Założyliśmy najwięcej lokat od 13 lat

2 min. czytania
30.05.2022 15:35
Zareaguj Reakcja

Oprocentowanie lokat, choć jeszcze daleko mu do wartości wskaźnika inflacji, to skokowo rośnie i pozwala Polakom zmniejszyć inflacyjne straty. Eksperci z HRE Investments piszą o prawdziwym boomie na depozyty bankowe. Jaki procent zysku gwarantują te produkty bankowe?

Lokaty coraz bardziej opłacalne
fot. DarSzach/shutterstock (ilustracyjne)

Lokaty stają się coraz to bardziej atrakcyjną formą lokowania kapitału, choć wciąż jeszcze nie chronią przed inflacją. Nie przeszkodziło to jednak Polakom w założeniu największej liczby lokat od 13 lat – wynika z danych HRE Investments.

Miliardy zamrożone w lokatach

Rada Polityki Pieniężnej od października minionego roku wyłącznie podnosi stopy procentowe. Banki na bieżąco reagują na decyzje RPP wzrostem oprocentowania rat kredytowych, nieco gorzej było jednak z lokatami. Oprocentowanie depozytów przez długie miesiące odbiegało od oprocentowania pożyczek. Rząd zwrócił bankom uwagę na tę dysproporcję, czego efekty już są zauważalne w ofertach banków.

Redakcja poleca

HRE Investments za Narodowym Bankiem Polskim podało, że w kwietniu saldo lokat bankowych wyniosło około 9,5 mld zł. Innymi słowy, tyle wynosi różnica pomiędzy tym ile pieniędzy na lokatach zdeponowaliśmy i tym ile pieniędzy z nich wycofaliśmy.

Wynik jest bardzo wysoki - najwyższy od grudnia 2008 roku, a więc od ponad 13 lat. Niemal pewne jest, że co najmniej maj i czerwiec będą pod tym względem jeszcze lepsze, a wyznaczenie nowego historycznego rekordu napływu oszczędności do bankowych lokat mamy już prawie w kieszeni - Bartosz Turek, HRE Investments

Eksperci przypomnieli, że w dobie najniższych stóp procentowych lokaty dawały zaledwie promil zysku. Dziś w najkorzystniejszych ofertach liczyć można na oprocentowanie rzędu 6 – 6,5 proc.  Polacy zachęceni ofertą banków masowo przelewają pieniądze z kont na depozyty. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku na lokatach trzymaliśmy 164 miliardy złotych, a na koniec kwietnia było to już 181 miliardów. Wszystko kosztem zwykłych rachunków bankowych i kont oszczędnościowych, z których odpłynęło 35 mld zł.

Przypomnijmy jednak, że mimo wzrostu oprocentowania lokat, ulokowane tam pieniądze nadal nie będą inflacjoodporne. NBP prognozuje, że średnioroczna inflacja może wynieść około 10 proc. Jak oprocentowana musiałaby być lokata, by po odliczeniu od zysku podatku Belki nasze oszczędności nie zostały „zjedzone” przez inflację? Eksperci z HRE Investments wyliczyli, że taka lokata musiałaby gwarantować zysk na poziomie 12,6 proc. - Takich lokat na rynku po prostu nie ma – podsumowali analitycy.

RadioZET.pl/HRE Investments