Zamknij

Wróciła szokująca cena cukru. „Zwaliła mnie z nóg”

30.09.2022 13:25

W sklepach znowu zaczyna brakować cukru, a ten który można kupić znacznie podrożał – wynika z relacji internautów. Puste półki według doniesień wróciły do Biedronki i Lidla.

cukier w sklepie
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Cukier ponownie może stać się nieosiągalnym obiektem westchnień. Sieci handlowe musiały już wprowadzić reglamentację towaru, ograniczając liczbę sprzedawanych opakowań na klienta. Limity zostały już zdjęte, niewykluczone jednak, że powrócą, a kupujący będą musieli płacić jak za zboże.

Mieszkaniec Poznania podzielił się w sieci perypetiami przeżytymi podczas poszukiwań w lokalnych sklepach kilograma cukru. Ani jednego opakowania nie znalazł w najpopularniejszych sieciach, czyli w Biedronce i Lidlu. Gdy udało mu się upolować torebkę w sklepie sieci Społem, nie mógł uwierzyć, jaką cenę musiał zapłacić.

Problemy z cukrem w Biedronce i Lidlu. „Nowa fala braku towaru”?

Kryzys cukrowy uderzył w Polaków w lipcu. Na wybierających się na zakupy w sklepach czekały puste półki i palety. Sklepy uspokajały, że problemem nie jest brak towaru, lecz logistyka – w związku z nadzwyczajnym zainteresowaniem transport nie nadążał z dostarczaniem produktów do placówek handlowych.

Doszło bowiem do samonapędzającej się spirali: zaniepokojeni brakami klienci wykupywali wszystko, co znajdowali w sklepach, co przyczyniało się do powstania rynkowej paniki. Ograniczenia w sprzedaży uspokoiły sytuację, którą próbował ratować też Sasin zachęcając do kupowania cukru od Krajowej Grupy Spożywczej. Kilogram wraz z dostawą wyceniono w sklepie internetowym KGS na… 24 złote. Cena w Biedronce wynosiła mniej niż 4 zł.

Cena bez kosztów transportu wynosiła 6,99 zł. Niby dużo, ale i tak mniej w porównaniu do obecnej oferty w sklepach. „Paragon grozy” został opublikowany w sieci przez zszokowanego klienta.

Polacy, widząc problemy występujące chociażby z węglem, zaczęli przygotowywać się do ciężkiej zimy. W przypadku osób starszych, pamiętających czasy PRL, gdy brakowało praktycznie wszystkiego, oznacza to robienie zapasów nawet na kilka miesięcy.

- Obawy o to, że może zabraknąć towarów, są wyższe właśnie wśród osób starszych. Może to być pokłosiem ich doświadczeń z PRL-u, kiedy niedobory były powszechne. Natomiast od czasu transformacji, czyli już od ponad 30 lat, one w ogóle nie występują i trzeba o tym pamiętać – uspokoił nastroje społeczne Marcin Luziński, ekonomista Santander Bank Polska, w wypowiedzi dla portalu Strefa Biznesu.

W części przypadków można nawet pokusić się o stwierdzenie, że inwestycja w cukier może stać się rozsądną lokatą kapitału. Jako że ceny żywności rosną szybciej od średniej inflacji, siła nabywcza środków zamrożonych w cukrze nie spada.

loader

RadioZET.pl/o2.pl/Strefa Biznesu