Zamknij

Wyciek z gazociągu Nord Stream 1. Alarm w sektorze energetycznym

27.09.2022 10:03

Wykryto dwa przecieki w gazociągu Nord Stream 1 – poinformowały duńskie władze. Do zdarzenia doszło zaledwie kilka godzin po odnotowaniu podobnych incydentów w Nord Stream 2.

układanie gazociągu Nord Stream 2
fot. HANDOUT/AFP/East News

Nord Stream 1 został wyłączony przez Gazprom pod koniec sierpnia – jako oficjalny powód podano konieczność przeprowadzenia prac konserwacyjnych. Wcześniej wolumen przesyłanego gazu ograniczono do 20 procent przepustowości, żeby wywierać nacisk na Zachód w sprawie poparcia dla Ukrainy.

- Władze zostały poinformowane, że doszło do dwóch wycieków w gazociągu Nord Stream 1, który nie jest obecnie wykorzystywany, ale jest zapełniony gazem – powiedział AFP duński minister ds. energii i klimatu Dan Jorgensen. W związku z wydarzeniem w duńskim sektorze energetycznym ogłoszono stan podwyższonej gotowości. Jeden wyciek wykryto w duńskiej strefie ekonomicznej, drugi w szwedzkiej strefie ekonomicznej. Jorgensen zapewnił, że wycieki nie mają wpływu na dostawy gazu do Danii.

„Ostrzegamy znajdujące się w pobliżu statki i prosimy o zachowanie bezpiecznej odległości w promieniu 5 mil (prawie 10 km) od miejsc wycieków” - podała w komunikacie Szwedzka Administracja Morska. Jednocześnie wydano ostrzeżenie dla samolotów, aby nie zniżały się na tych obszarach na odległość poniżej 1000 metrów.

Wycieki z Nord Stream 1. Wcześniej nieszczelność stwierdzono w Nord Stream 2

W poniedziałek doszło do wycieku gazu z jednej z dwóch nitek Nord Stream 2. Według Duńskiej Agencji Energii poza strefą zakazu nie ma żadnych zagrożeń dla bezpieczeństwa związanych z rozszczelnieniem gazociągu. Administracja Morska tego kraju zamknęła dla statków akwen na Morzu Bałtyckim na południowy wschód od Bornholmu.

- Nie mogę wykluczyć żadnego scenariusza. Jesteśmy w sytuacji dużego napięcia międzynarodowego. Nasz wschodni sąsiad cały czas realizuje agresywną politykę, w tym zbrojną na Ukrainie, więc nie można wykluczyć żadnych prowokacji - ocenił w Polsat News wiceszef MSZ Marcin Przydacz po wycieku gazu z Nord Stream 2.

Gazociąg Nord Stream 2 nie został oficjalnie oddany do użytku, ale jest wypełniony gazem w związku z próbami ciśnieniowymi. Kanclerz Niemiec Olof Scholz na krótko przed inwazją Rosji na Ukrainę ogłosił, że jego kraj rezygnuje z użytkowania tego rurociągu. Surowiec przez NS2 nigdy nie zaczął więc płynąć.

Nord Stream 1 to największy gazociąg w Europie, którym przesyłanych jest do 59,2 mld metrów sześciennych rosyjskiego gazu rocznie. Gaz przestał nim płynąć z Rosji do Niemiec 31 sierpnia. Pierwotnie zapewniano, że przerwa ma potrwać trzy dni, a Gazprom oświadczył, że wstrzymanie dostaw nastąpiło z przyczyn technicznych.

Odpowiedzialna za konserwację gazociągu niemiecka spółka Siemens Energy poinformowała, że w przekazanych przez Gazprom informacjach nie wykazano technicznego powodu wstrzymania przesyłu gazu.

loader

RadioZET.pl/AFP/PAP