Zamknij

Wycieki z Nord Stream. „Komunikat Gazpromu potwierdza podejrzenia o ataku Rosji”

28.09.2022 15:32

Czy Rosja dokonała sabotażu gazociągów Nord Stream, żeby zwiększyć potencjalne problemy energetyczne Europy w zimie? - Komunikat Gazpromu, który pojawił się w dniu otwarcia Baltic Pipe, uwiarygadnia tę tezę – powiedział Wirtualnej Polsce dr Szymon Kardaś, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.

siedziba Gazpromu
fot. KIRILL KUDRYAVTSEV/AFP/East News

Nord Stream 1 może czekać wielotygodniowy przestój, przedłużający jeszcze bardziej wstrzymanie dostaw gazu, do jakiego doszło pod koniec sierpnia. Nord Stream 2 nie był uruchomiony, ale mógł stanowić rozwiązanie alternatywne w razie wystąpienia kryzysu gazowego w Unii Europejskiej. Oba gazociągi zostały wyłączone z użytku na skutek wybuchów, do jakich doszło na dnie Morza Bałtyckiego.

- To oczywiste, że te incydenty, to nie przypadek. Wszystkie dostępne informacje zdają się wskazywać na to, że było to celowe działanie, celowe uszkodzenie gazociągów - oznajmił wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis na konferencji prasowej w Brukseli. Trwałe wyłącznie obu nitek Nord Stream w krótkim terminie może być realizacją szantażu energetycznego Rosji, w dłuższym okresie jest jednak „korzystne dla przeciwników gazociągów”.

Rosja uszkodziła Nord Stream? „Pogłębienie kryzysu energetycznego w UE”

Valdis Dombrovskis wykluczył w środę, by eksplozje, które uszkodziły gazociągi Nord Stream 1 i Nord Stream 2 mogły być dziełem przypadku. W rezultacie wybuchów doszło do wycieków z obu gazociągów biegnących po dnie Morza Bałtyckiego z Rosji do Niemiec.

- KE jest w kontakcie z państwami członkowskimi. Będziemy wspierać wszelkie śledztwa, których celem jest pełne wyjaśnienie sprawy i zdobycia informacji kto i co zrobił. Będziemy też wspierać dalsze kroki na rzecz wzmocnienia naszej odporności w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego. To oczywiste, że każde celowe niszczenie infrastruktury energetycznej UE jest całkowicie nie do zaakceptowania i spotka się ze wspólną i zdecydowaną odpowiedzią - zaznaczył wiceszef KE.

Tezę, że za uszkodzeniem gazociągów może stać sama Rosja za wiarygodną uważa dr Szymon Kardaś, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.

- Hipoteza o ataku Rosjan na własną infrastrukturę Nord Stream może wskazywać na plan eskalacji konfliktu energetycznego. Komunikat Gazpromu, który pojawił się w dniu otwarcia Baltic Pipe, uwiarygadnia tę tezę. Wczoraj spółka rosyjska zapowiedziała, że jest gotowa objąć sankcjami ukraińską spółkę, z uwagi na wszczęte postępowanie arbitrażowe. Gazprom tym samym grozi wstrzymaniem tranzytu gazu przez Ukrainę, a to zagrożenie dla Europy. To oznacza pogłębienie kryzysu energetycznego w UE, a to był przecież jeden z ważniejszych celów, które realizowali Rosjanie – stwierdził w programie „Newsroom” Wirtualnej Polski analityk.

loader

RadioZET.pl/Wirtualna Polska/PAP