Zamknij

Wysłanie dziecka na studia pochłonie minimalną krajową. Sam pokój to nawet połowa budżetu

28.09.2022 09:53

Aby utrzymać się na studiach potrzeba średnio minimalnej krajowej – wynika z najnowszego raportu „portfel studenta”. Wydatki żaków i ich rodziców od 2016 roku wzrosły dwukrotnie. Sam czynsz za wynajmowany pokój poszybował w górę.

Ile kosztuje wysłanie dziecka na studia
fot. Krzysztof Radzki/East News

Studia to w coraz większym stopniu kosztowna sprawa. Nie chodzi jedynie o wyższe czesne w przypadku niepublicznych uczelni, lecz wszystkie wydatki związane z utrzymaniem się w obcym mieście. Warszawski Instytut Bankowości wraz ze Związkiem Banków Polskich w publikacji „Portfel studenta” oszacowali koszty wysłania dziecka na studia w dobie największej od dekad drożyzny.

Co piąty student nie ma oszczędności. A koszty rosną

Autorzy raportu zapytali studentów m.in. o posiadane oszczędności. Okazuje się, że niemal co piąty z nich nie posiada pieniędzy „na czarną godzinę”. W bieżącym roku na brak oszczędności wskazało 18 proc. studentów, podczas gdy jeszcze rok temu taką odpowiedź wskazało 14 proc. ankietowanych. Nie zmienił się odsetek osób deklarujących oszczędności rzędu do 1000 zł – 24 proc. respondentów. Poduszkę finansową wartą ponad 10 tys. zł zadeklarowało 15 proc. ankietowanych, o 1 pp. mniej niż w ubiegłym roku.

Tymczasem wydatki studentów rosną. Ostatnie dwa lata minęły pod znakiem pandemii i zajęć online, przez co wielu studentów wypowiedziało umowy najmu i zaoszczędziło na niektórych wydatkach. Po powrocie nauki stacjonarnej rynek odżył, a ceny najmu poszybowały w górę.

„Rekordowa inflacja w połączeniu z zawirowaniami na rynku nieruchomości, spowodowanymi m.in. wybuchem wojny w Ukrainie i przyjęciem ogromnej liczby uchodźców – w perspektywie porównawczej wskazują na nieuchronność wzrostu kosztów” – czytamy w raporcie. Autorzy analizy wzięli pod lupę wydatki studentki z Gdańska, która wynajmuje pokój w mieszkaniu dzielonym z dwiema innymi osobami. Przeciętne miesięczne wydatki oszacowano na 3177,21 zł. To dwa razy większa kwota, niż deklarowano jeszcze w 2016 roku. Za co studenci muszą płacić najwięcej?

Największe koszty odnotowują studenci niepublicznych uczelni (co trzeci student w Polsce). Największą część ich wydatków stanowi bowiem czesne, drugie miejsce to nieustannie rosnące ceny najmu.

 

 

Wydatki studentów
fot.

ZBP

Łączne wydatki przekraczają równowartość minimalnej pensji, która wynosi obecnie 3010 zł brutto. Poza opłatami za studia i pokój rosną także inne koszty: transport publiczny, żywność, alkohol czy chociażby usługi w drukarniach. Najbliższy rok akademicki nie zwiastuje spadku cen. „W najbliższych miesiącach polscy studenci będą musieli zmierzyć się z nieuchronnym wzrostem kosztów wynajmu nieruchomości, w związku z rosnącymi kosztami energii elektrycznej, surowców energetycznych oraz pozostałych mediów i usług. Rok akademicki 2022/2023 będzie okresem niewątpliwego wzrostu kosztów utrzymania studentów – niemożliwego do oszacowania na obecną chwilę” – podsumowano w raporcie.

loader

RadioZET.pl/ZBP