Zamknij

„Zachód wypowiedział totalną wojnę hybrydową”. Siergiej Ławrow o sankcjach

15.04.2022 08:17

- Pod pretekstem kryzysu ukraińskiego Zachód zbiorowo wypowiedział nam zasadniczo totalną wojnę hybrydową – stwierdził Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji. Z oficjalnych rosyjskich danych wynika, że PKB Rosji spadnie w 2022 roku z powodu sankcji o ponad 10 procent.

Siergiej Ławrow
fot. KRYSTIAN DOBUSZYNSKI/REPORTER/East News

Wojna w Ukrainie zjednoczyła świat demokratyczny przeciwko Rosji. Na agresora błyskawicznie nałożono rekordową liczbę sankcji gospodarczych i personalnych. – Wystarczy nie kupować od Rosji, żeby doprowadzić ją do upadku – przekonywał Piotr Arak, prezes Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Słowa Siergieja Ławrowa, szefa rosyjskiego MSZ, wydają się tę tezę potwierdzać.

Ławrow oskarżył kraje Zachodu o prowadzenie przeciwko Rosji „totalnej wojny hybrydowej”. Dowodem ma być odcięcie od komunikatorów i mediów społecznościowych, co łamać ma prawo dostępu do informacji. Facebook, Twitter i YouTube nie działają w Rosji, gdyż zostały uznane za „organizacje ekstremistyczne”, a za udostępnienie informacji niezgodnych z przekazem rosyjskiej propagandy grozi nawet 15 lat więzienia.

Ławrow: Zachód prowadzi wobec Rosji „totalną wojnę hybrydową”

Zachodnie media społecznościowe zostały zmuszone do zaprzestania świadczenia usług Rosjanom przez cenzurę. Ławrow przedstawił jednak sprawę inaczej, zarzucając odebranie prawa do „swobodnego wyrażania opinii”.

- Pod pretekstem kryzysu ukraińskiego Zachód zbiorowo wypowiedział nam zasadniczo totalną wojnę hybrydową. Obejmuje ona różne obszary, w tym przestrzeń informacyjną. Zachód zawłaszczył sobie tytuł latarni demokracji i rażąco narusza swoje międzynarodowe zobowiązania do zapewnienia swobodnego wyrażania opinii, równego dostępu do informacji, w tym do informacji, które napływają do danego kraju z zagranicy - stwierdził Siergiej Ławrow.

Odcięcie Rosji od mediów społecznościowych utrudnia Rosji przekazywanie propagandy dotyczącej wojny w Ukrainie, która ciągle nazywana jest przez Kreml „specjalną operację wojskową”. W oficjalnej rosyjskiej narracji wysłani do Ukrainy żołnierze wyzwalają ją od „nazizmu”.

Ławrow przekazał propagandową wersję powodu nałożenia sankcji. Miały się one pojawiać, gdy Rosja „zaczęła przedstawiać swoje oceny i opierać się na swoich uzasadnionych interesach narodowych”. Brak możliwości przekazywania rosyjskiej wersji wydarzeń w mediach społecznościowych oznacza według szefa rosyjskiego MSZ, że „zapomniana i pogrzebana” została idea swobodnego dostępu do informacji.

- W latach 1990-1991 przyjęto liczne dokumenty OBWE. Potem, jak wiecie, na fali euforii o uniwersalnych wartościach ludzkich, wszystko wydawało się takie różowe i ruszyliśmy w przyszłość z przekonaniem, że te uniwersalne wartości ludzkie będą oświetlić nam drogę do przyszłości, która z pewnością będzie świetlana dla wszystkich – stwierdził Ławrow w wypowiedzi obliczonej na użytek wewnętrzny.

W działaniach Rosji w Ukrainie trudno doszukiwać się „uniwersalnych wartości ludzkich”. Rosyjscy żołnierze mordują cywilów, gwałcą kobiety i dzieci, a także ostrzeliwują miasta, w których zamknęli mieszkańców. W rosyjskich mediach można usłyszeć, że wszystkie te wydarzenia są albo sprawką, albo prowokacją Ukrainy – taką samą propagandę Rosja chciałaby przedstawiać na Zachodzie.

Pomagać innym można nawet pomimo wysokich cen i galopującej inflacji – wystarczy podczas rozliczania PIT przekazać 1 procent podatku na Fundację Radia ZET.

RadioZET.pl/next.gazeta.pl

Wojna w Ukrainie na żywo: