Zamknij

Zasiłek drożyźniany. „Jeżeli rosną ceny, należą się dodatki”

05.09.2022 13:06

- Ministerstwo Finansów „sypie pieniądze na rynek”, przez co „działania Rady Polityki Pieniężnej są nieskuteczne” - ocenił prof. Marian Noga, ekonomista i były członek RPP w rozmowie z Wirtualną Polską. Ekspert dodał jednak, że dla najbardziej potrzebujących „zasiłek drożyźniany” jest wskazany.

Mateusz Morawiecki
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Inflacja miesiąc za miesiącem bije kolejne rekordy. Na początku 2022 roku zagalopowała się w rejony powyżej 10 procent, najnowszy odczyt za sierpień wskazuje, że sięgnęła już 16 procent. Członkowie RPP przyznali, że może się nie zatrzymać, dopóki nie przekroczy 20 procent.

Prof. Marian Noga ocenił, że działania rządu i RPP często stoją ze sobą w sprzeczności, przez co decyzje Rady nie są tak skuteczne, jak powinny być, a inflacja wciąż rośnie w siłę. Strategie sąsiadujących ze sobą Ministerstwa Finansów i Narodowego Banku Polskiego mimo fizycznej bliskości instytucji „nierzadko zdają się być zupełnie odległe”.

Dodatek drożyźniany dla osób o „niezwykle niskich dochodach”.

Wysoka inflacja jest rządowi na rękę. Wyższe ceny oznaczają wyższe podatki i wyższe wpływy budżetowe, czym rządzący nie omieszkują się chwalić, prezentując informacje o nadwyżkach budżetowych. Obraz kreowany przez Ministerstwo Finansów jest tak dobry, że w związku ze spełnieniem wszystkich warunków w 2023 roku VAT powinien powrócić do stawek 22 procent i 7 procent.

W rzeczywistości tak dobry obraz polskich finansów został namalowany sztuczkami księgowymi – niezależni ekonomiści mówią wprost o „patobudżecie”. Wpisano do niego znaczne wydatki na świadczenia socjalne: w 2023 roku do seniorów trafić mają dziesiątki miliardów złotych. Taka polityka utrudnia RPP walkę z wysoką inflacją.

- Jeżeli rosną ceny, to ludziom, którzy mają niezwykle niskie dochody, żyją na granicy minimum socjalnego, należą się dodatki. Natomiast Ministerstwo Finansów, jeżeli działa antyinflacyjnie, to wszystkim obywatelom daje różnego rodzaju dotacje socjalne – powiedział prof. Noga, komentując konieczność wypłacania zasiłku drożyźnianego oraz praktyczne wdrażanie tej koncepcji przez rząd.

Ekspert dodał, że działania resortu finansów mocno utrudniają Radzie Polityki Pieniężnej utrzymanie inflacji w ryzach: podwyższając stopy procentowe RPP stara się wyssać pieniądze z rynku, na który trafiają jednak środki rozdawane z budżetu państwa.

- Z jednej strony Rada Polityki Pieniężnej realizuje pewne kanony polityki pieniężnej, a po drugiej stronie ulicy sypie się pieniądze na rynek, co powoduje, że te działania Rady Polityki Pieniężnej są nieskuteczne - ocenił prof. Marian Noga.

loader

RadioZET.pl/Wirtualna Polska