Zamknij

Zaskakujące efekty sankcji na Rosję. Już za kilka dni paraliż sklepów?

14.03.2022 10:15

Sankcje nakładane masowo na Rosję mogą zacząć działać szybciej, niż się spodziewano, i na dodatek dotknąć przeciętnych Rosjan, a nie tylko bogate elity. Podczas wizyty w rosyjskim sklepie już niedługo klienci mogą być odprawiani z kwitkiem. Przez… brak możliwości wystawienia kwitka.

mural z Putinem
fot. AP/Associated Press/East News

Wojna w Ukrainie zjednoczyła kraje demokratyczne przeciwko Rosji. Na agresora błyskawicznie nałożono rekordową liczbę sankcji, których zadaniem jest odcięcie Putina od pieniędzy mogących służyć do finansowania armii i wojny.

Rosja próbuje ratować swój system finansowy, zakazując sprzedaży twardych walut obywatelom, a nawet wypłacając im dewizy w rublach. Efekty sankcji już widać także w handlu: duża część zachodnich sklepów została zamknięta w proteście przeciw wojnie, a ceny produktów znacznie wzrosły. Z powodu zaskakującego efektu sankcji może się okazać, że już wkrótce znalezienie placówki prowadzącej sprzedaż może być trudne. W Rosji zaczyna bowiem brakować papieru do kas fiskalnych.

Rosja uzależniona od dostaw papieru do kas fiskalnych. Sprzedaż tylko spod lady?

Rosja przez ostatnie lata starała się uzależnić Zachód od dostaw surowców energetycznych, by mieć broń do szantażowania odbiorców i wymuszania ustęp geopolitycznych. Równocześnie rosyjskie władze starały się zapewnić możliwość samodzielnego działania tamtejszej gospodarki, licząc się z możliwością nakładania sankcji za planowane ataki na byłe republiki ZSRR, w tym Ukrainę.

Jak się okazało, Rosja przegapiła kilka szczegółów. Zarówno ciężar sankcji, jak i natychmiastowe skutki ograniczeń, zaskoczyły Putina. Iwona Wiśniewska, analityczka z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW), wskazała w rozmowie z Business Insider Polska, że efektem działań Zachodu są paraliże kolejnych branży gospodarki. Widmo konieczności wstrzymania oficjalnej działalności wisi między innymi nad sklepami.

Okazało się m.in., że zaczęło brakować papieru do kas fiskalnych, bez którego elektroniczne ewidencjonowanie sprzedaży jest niemożliwe. W pierwszych dniach wojny zdrożał on kilkukrotnie, a obecnie jego zapasy są na wyczerpaniu. Większość tego towaru dostarczały Niemcy (60–70 procent), przy czym w ostatnich dniach najwięksi dostawcy wycofali się ze współpracy z Rosją, a część z pozostałych mocno zredukowała przesyłane wolumeny.

Iwona Wiśniewska

Problem można oczywiście obejść: wystarczy zwolnić sklepy z obowiązku wystawiania paragonów, przy jednoczesnym rozliczaniu transakcji w systemie, by do budżetu trafiały odpowiednie podatki. Wysoce prawdopodobne wydaje się jednak, że problem z działaniem kas fiskalnych skłoni raczej sklepy do rozpoczęcia działania w szarej strefie i przeprowadzania transakcji „pod ladą”. W takim przypadku sponiewierany przez sankcje budżet Rosji otrzyma dodatkowy cios.

Trwa wojna w Ukrainie. Każda wojna to nie tylko konflikt polityczny i militarny. To przede wszystkim niewinne ofiary i ludzie, którzy tracą wszystko. Fundacja Radia ZET prowadzi dla nich akcję pomocową.

RadioZET.pl/Business Insider Polska

Wojna w Ukrainie na żywo: