Zamknij

Żegnamy tanią żywność. Nadchodzą dotkliwe podwyżki

05.07.2022 08:31
zakupy na kasach samoobsługowych w Biedronce
fot. Tadeusz Wypych/REPORTER/East News

- Wysoki wzrost cen żywności dotknie w tym roku wszystkie państwa UE, chociaż skutki tego będą znacznie bardziej widoczne w naszym regionie. Także w dłuższej perspektywie ceny prawdopodobnie dalej będą rosnąć - ocenił ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego Jakub Rybacki.

Inflacja w Polsce rozkręca się coraz bardziej: w czerwcu liczona rok do roku wyniosła już 15,6 procent. Bliższa analiza danych wykazała zaskakujący fakt: ceny żywności w ostatnim miesiącu utrzymały się na niemal niezmienionym poziomie. Zdaniem eksperta PIE nie oznacza to jednak trwałego zatrzymania wzrostu cen.

Instytut oszacował, że jesienią ceny żywności w Unii Europejskiej wzrosną o około 20 procent. Przyczyn podwyżek ekonomiści upatrują nie tylko w wojnie w Ukrainie: ważny wpływ mają zmiany klimatyczne i susze obniżające zbierane plony. Wzrost cen żywności zostanie w naszym kraju odczuty szczególnie mocno. Jej zakup stanowi nawet 27 procent łącznych wydatków gospodarstw domowych w Polsce, podczas gdy w rozwiniętych państwach jest to kilkanaście procent: w Niemczech (11,1 procent), Luksemburgu (10,9 procent) czy Irlandii (10,8 procent).

Żywność będzie jeszcze droższa. Wojna, sankcje i zmiany klimatu

Jakub Rybacki nie ma dla Polaków dobrych wieści. Według eksperta należy oczekiwać wzrostu cen praktycznie wszystkich produktów żywnościowych, i to na przestrzeni nadchodzących lat, a nie tylko miesięcy.

- Największe podwyżki cen dotkną roślin oleistych oraz produktów zbożowych. To bezpośrednie konsekwencje przerwania eksportu z Odessy w Ukrainie. Wzrosną także ceny pasz, co przełoży się na koszty hodowli i mięsa na spółkach. W przyszłym roku spodziewamy się wyższych wzrostów cen warzyw oraz owoców. Będzie to efekt wyższych kosztów produkcji żywności w UE. Dotychczas kraje wspólnoty importowały około 40 procent nawozów z Białorusi i Rosji. Obecnie oba państwa zawiesiły handel, co będzie wiązać się ze zwiększeniem kosztów – stwierdził Rybacki.

Aż 86,2 procent Polaków stwierdziło, że odczuło wzrost wydatków (62,0 procent - zdecydowanie wzrosły, 24,2 procent raczej wzrosły) - wynika z sondażu IBRiS dla Radia ZET. Drożyzny zdaniem PIE najprawdopodobniej nie uda się powstrzymać. Tak ekspert PIE odpowiedział na pytanie, czy uda się zastopować drożyznę.

- Prawdopodobnie nie – problemem są występujące globalnie susze. Organizacja Narodów Zjednoczonych wskazuje, że światowe zbiory pszenicy będą w tym roku niższe o 0,6 proc. Słabo przedstawia się sytuacja w Stanach Zjednoczonych oraz części Afryki. Duże ubytki zobaczymy także w Indiach. Na skutek suszy rząd wprowadził zakaz eksportu pszenicy. Rodzi to zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego w Azji – wyjaśnił Rybacki.

Ekspert dodał, że wojna w Ukrainie i blokada eksportu zbóż z zaatakowanego kraju to tylko część czynników wpływających na wzrost cen żywności. Najważniejszym są zmiany klimatyczne i susze nawiedzające coraz większą liczbę krajów.

- Rosyjska agresja znacznie przyczyniła się do problemów dotyczących bezpieczeństwa żywnościowego. Blokada morska portu w Odessie odcięła dostawy dla północnej części Afryki, np. Egiptu, Tunezji czy Maroka. Jednak główne problemy wschodniej i centralnej Afryki związane są z częstszym występowaniem suszy. Częstotliwość opadów w okresie deszczowym była w tym roku historycznie najniższa. Dla przykładu w Etiopii opady w pierwszej połowie roku były słabsze o 40 procent od wieloletniej średniej. Podobne problemy obserwujemy na Bliskim Wschodzie. Susze wymusiły na rządzie Indii ograniczenie eksportu zboża, co może oznaczać problemy dla części państw azjatyckich – wyjaśnił Rybacki.

Czasy taniej żywności się skończyły – skonkludował ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Nawet gdy wojna się zakończy, w dłuższej perspektywie głównym problemem będą „anomalie pogodowe”. Już dziś sytuacja jest dramatyczna: według IMGW w Polsce musiałoby padać przez 2 miesiące bez przerwy, żeby zniwelować skutki panującej od kilku lat suszy.

- Ceny żywności prawdopodobnie będą dalej rosnąć. Obecnie to efekt załamania się łańcuchów dostaw, a ich reorganizacja będzie się wiązać z kosztami, co przełoży się na dalszy wzrost cen. W przyszłym roku znacząco wzrosną koszty produkcji rolnej. W dłuższej perspektywie na koszty żywności wpływać będą też coraz częstsze anomalie pogodowe oraz unijna polityka klimatyczna. Niestety ograniczanie emisji wiąże się z rosnącymi cenami energii. Warto też wskazać, że pod koniec dekady emisja lokalnego transportu ma być włączona do systemu ETS, co również wpłynie na ceny żywności – stwierdził Rybacki.

RadioZET.pl/PAP

CMjBQLDAsUGw=