Zamknij

Żywności w Polsce nie zabraknie. Ale zapłacimy za nią jak za zboże

10.03.2022 14:05
Żywności w Polsce nie zabraknie. Ale zapłacimy za nią jak za zboże
fot. East News

Ukraina nazywana jest często spichlerzem świata, a wojna uniemożliwia wielu rolnikom pracę. Z powodu sankcji spodziewać należy się także embarga na zakup produktów spożywczych z Rosji. To może być poważnym problemem dla świata, ale Polska sobie poradzi – żywności będzie u nas pod dostatkiem, nawet doliczając ponad milion uchodźców z Ukrainy.

Wojna w Ukrainie wykrwawia światową gospodarkę i może doprowadzić nawet do braków żywności – ostrzegają eksperci. Polski Instytut Ekonomiczny uspokaja: w Polsce żadnych obaw o dostępność produktów spożywczych nie ma i nie będzie. Ceny jednak wzrosną – polskie towary będą podkupowane przez odbiorców zagranicznych, co oznaczać będzie presję cenową.

Polska importowała za mało zboża z Ukrainy i Rosji, żeby odczuć ewentualne braki w dostawach. Wyzwaniem może być zaspokojenie popytu na oleje, w szczególności sojowy i słonecznikowy – tutaj można spodziewać się, że wzrost cen będzie szczególnie widoczny.

Przez wojnę żywności nie zabraknie. Ale będzie droższa przez kupców zagranicznych

- Bezpieczeństwo żywnościowe Polski w następstwie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego nie jest zagrożone w sposób bezpośredni – stwierdził Polski Instytut Ekonomiczny w Tygodniku Gospodarczym PIE.

Świadczą o tym twarde liczby. W 2021 roku na rynek polski trafiło łącznie 65 000 ton ukraińskich zbóż o wartości 15,4 mln euro. Znaczący udział w imporcie Ukraina miała tylko w przypadku „mniej znaczących gatunków zbóż”: żyta (60 procent), gryki (14,5 procent) oraz owsa (10 procent). Import kukurydzy i pszenicy był śladowy i wyniósł odpowiednio 1,4 oraz 0,9 procent. W Rosji kupiliśmy zaś w przez cały 2021 rok 10 100 ton zbóż o wartości 5 mln euro.

Wojna sprawi, że Ukraina będzie w stanie wyprodukować mniej zboża – a ograniczenie podaży poskutkuje zwiększeniem cen. Podwyżki widać od pierwszego dnia rosyjskiej inwazji, czyli 24 lutego 2022 roku.

Jeśli chodzi o oleje, to „Polska może odczuć skutki zakłócenia dostaw tych produktów, gdyż Ukraina jest ich ważnym dostawcą” – poinformował Instytut. W 2021 roku sprowadziliśmy z tego kraju 79 procent całości importu oleju sojowego, 45 procent oleju słonecznikowego, 20 procent oleju rzepakowego oraz około 15 procent nasion rzepaku.

Duży wpływ na ceny żywności będzie miała sytuacja na rynku gazu, który używany jest do produkcji nawozów. Dodatkowo 27 procent importu nawozów do Polski pochodziło z Rosji, co może jeszcze bardziej podbić ceny rynkowe.

Trwa wojna w Ukrainie. Każda wojna to nie tylko konflikt polityczny i militarny. To przede wszystkim niewinne ofiary i ludzie, którzy tracą wszystko. Fundacja Radia ZET prowadzi dla nich akcję pomocową.

RadioZET.pl/PIE/Business Insider Polska

Wojna w Ukrainie na żywo:

CMjBQLDAsUGw=