Obserwuj w Google News

Bez tych „zabiegów” inflacja wyniosłaby niemal 18 procent. „Tak rząd pudruje wzrost cen”

2 min. czytania
12.10.2023 14:58
Zareaguj Reakcja

Inflacja oficjalnie spadła do jednocyfrowego poziomu. Eksperci wyliczyli jednak, że gdyby nie obniżka cen paliw i tarcze antyinflacyjne, inflacja wyniosłaby prawie 18 procent. Zdaniem Forum Obywatelskiego Rozwoju po wyborach może nastąpić inflacyjna kumulacja, gdyż ceny paliw będą musiały wrócić do rynkowych, zaś tarcze antyinflacyjne nie będą mogły obowiązywać w nieskończoność.

Bez tych „zabiegów” inflacja wyniosłaby niemal 18 procent. „Tak rząd pudruje wzrost cen”
fot. MAREK LASYK/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Inflacja według szacunku Głównego Urzędu Statystycznego wyniosła we wrześniu 8,2 proc. Choć nadal daleko nam do celu inflacyjnego, to dezinflacja postępuje relatywnie szybko. FOR w komunikacie zwraca jednak uwagę, że to wszystko za sprawą rządowej kroplówki, za którą prędzej czy później trzeba będzie zapłacić. Jak czytamy, PiS przeznaczył w tym roku dziesiątki miliardów złotych na „mrożenie” cen.

„Inflacja bez przedwyborczych manipulacji”. Ekonomiści podali zaskakujące liczby

FOR wziął pod lupę skutki wprowadzenia m.in. niższych cen paliwa na Orlenie, zerowego VAT-u na niektóre kategorie żywności, zamrożenia cen prądu i gazu, a także rozszerzenia listy beneficjentów bezpłatnych leków. Te wszystkie elementy oficjalnie obniżają inflację.

Redakcja poleca

„Gdyby nie te niezwykle kosztowne manipulacje, podjęte po to, by przypudrować inflację w roku wyborczym, ceny wciąż rosłyby w tempie dwucyfrowym – szacujemy, że we wrześniu poziom cen podniósłby się aż o 17,9 proc. r/r”- czytamy w komentarzu FOR.

Oglądaj

Zdaniem ekonomistów po wyborach polską gospodarkę może czekać scenariusz węgierski: kumulacja inflacyjna. Jak uzasadniono, „żadnego kraju nie stać na wieczne utrzymywanie zaniżonych cen, a Polska w przyszłym roku będzie miała jeden z najwyższych deficytów finansów publicznych w Unii Europejskiej”.

  •  Zerowy VAT na żywność obniżył inflację o ok. 1,1 pp.
  • „Zamrożenie” cen prądu i gazu to inflacja niższa o ok. 7,9 p.p.
  • „Przedwyborcze manipulacje cenami paliw przez Orlen” obniżyły inflację o ok. 0,7 p.p.
  • Nowa lista leków refundowanych i obniżki cen biletów okresowych przez państwowe koleje – o ok. 0,1 p.p.
Redakcja poleca

„Pudrowanie” inflacji kosztuje. Eksperci wyliczyli, że samo „zamrożenie” cen prądu i gazu kosztować będzie w tym roku 66 mld zł. Utrzymanie zerowego VAT-u na żywność to dochody państwa niższe o 11 mld zł.

„Dzieje się to w roku, w którym Polska ma trzeci najwyższy deficyt finansów publicznych w Unii Europejskiej i płaci najwięcej po Węgrzech za obsługę długu publicznego. W istocie w tych niezwykle kosztownych programach chodzi tylko o pudrowanie inflacji przed zbliżającymi się wyborami, po których ceny znowu zaczną rosnąć” – podsumowano w komentarzu.

Nie przegap