Zamknij

Black Friday 2022. Jakim cudem wyprzedaże opłacają się sklepom?

24.11.2022 17:46

Korzyści z Czarnego Piątku dla kupujących są łatwe do wskazania: można zaoszczędzić sporo pieniędzy. W jaki jednak sposób oferowanie produktów z dużymi obniżkami opłaca się sklepom? Tajemnice branży zgodził się zdradzić nam Maciej Ptaszyński, wiceprezes Polskiej Izby Handlu.

plakat informujący o Black Friday
fot. Artur Szczepanski/REPORTER/East News

Black Friday to polowanie na najlepsze okazje i zakupowe szaleństwo wywoływane przez spektakularne obniżki cen. Kupowanie taniej się opłaca, a sprzedawania taniej? W jaki sposób sklepy są w stanie zarabiać na Czarnym Piątku oferując produkty z tak dużymi zniżkami? Sekret jest bardzo prosty – Maciej Ptaszyński wyjawił go podczas rozmowy z RadioZET.pl.

Black Friday. W jaki sposób obniżanie cen opłaca się sklepom?

Cena końcowa produktu w sklepie zależy od wielu czynników – koszt zakupu od dostawcy jest tylko jednym z nim. Duży wpływ mają koszta pracy, coraz więcej handlowcy muszą także doliczać na poczet opłacania rachunków za energię elektryczną czy magazynowania towaru, co jest z ich punktu widzenia zamrożeniem kapitału. Rozwikłanie tajemnicy, jaki interes mają sprzedawcy w obniżaniu cen na Black Friday jest więc bardzo proste.

- U źródeł Czarnego Piątku leży to, że sklepy, handlowcy i dystrybutorzy chcieli oczyścić magazyny. Chcieli opróżnić je z produktów, które nie sprzedały się w poprzednich kwartałach po to, żeby wejść w okres bożonarodzeniowy, okres podwyższonego ruchu świątecznego, z nową ofertą. Żeby te produkty, które do tej pory leżakowały w magazynach, już tego miejsca nie zajmowały – wyjaśnił tajemnicę Black Friday Maciej Ptaszyński.

Dlaczego branży handlowej zależy na sprzedaniu, nawet z niższą marżą czy wręcz stratą, towaru który zalega na stanie? Produkt, który się nie sprzedał, to zamrożenie posiadanego przez handlowców kapitału. Dopóki środki wydane na zakup danego towaru nie wrócą w postaci pieniędzy po sprzedaży, nie można ich zainwestować ponownie. „Pieniądz robi pieniądz”.

- To jest uwiezienie gotówki handlowca, który zakupił produkty od producenta czy dystrybutora, i musi się z nich rozliczyć. Z punktu widzenia handlu zakurzony produkt na półce to najgorsze, co może się zdarzyć. Stąd wzięła się tradycja obniżania cen – w pewnym momencie może się okazać, że lepiej sprzedać towar taniej, zmniejszyć swoją marżę do absolutnego minimum, i jest to korzystne zarówno dla handlu, jak i wszystkich ogniw pośrednich. Konsumenci też mogą z tego oczywiście skorzystać – podsumował kulisy Black Friday wiceprezes PIH.

Potrzeba upłynnienia zapasów może być w tym roku nawet większa z powodu wysokiej inflacji. Tak jak pieniądze trzymane na kontach oszczędnościowych tracą na realnej wartości nabywczej z powodu zbyt niskiego oprocentowania, tak samo środki zainwestowane w niesprzedany towar warte są coraz mniej. Z tego powodu Black Friday 2022 może przynieść interesujące oferty.

loader

RadioZET.pl