Blackout w Polsce. Padł termin. "Nawet setki godzin bez prądu", "wstrząs dla Polaków"
Blackout to dłuższa przerwa w dostawie energii. Według ekspertów taka sytuacja jest możliwa w Polsce już w połowie tej dekady, gdy będziemy wygaszać energetykę opartą na węglu, a elektrownie atomowe będą wciąż w budowie. - W latach 2025-2030 może brakować energii elektrycznej przez kilkanaście godzin rocznie, a po roku 2030 nawet kilkaset godzin rocznie - powiedział w rozmowie z wnp.pl prof. Władysław Mielczarski.
Blackout w Polsce to realny scenariusz, jeśli nie uda się przeprowadzić transformacji energetycznej. Przestrzegł przed tym m.in. politolog prof. Antoni Dudek w świątecznym wydaniu podcastu Radia ZET “Machina Władzy”. - Nie chciałbym, żeby Polska tego doświadczyła, ale być może prawdziwym wstrząsem dla Polaków będzie blackout. Bo powoli ku temu ruchem robaczkowym idziemy. Może nie dojdziemy, ale jeślibyśmy doszli, to współczuję każdemu rządowi, który wtedy będzie - stwierdził prof. Dudek.
Natomiast ekspert w dziedzinie energetyki prof. Władysław Mielczarski ocenił, że choć obecna sytuacja nie jest zła, w przyszłości może w Polsce zabraknąć energii. W rozmowie z redakcją wnp.pl przestrzegł, że pierwsze blackouty mogą wystąpić po 2025 roku.
Blackout w Polsce po 2025 roku? Ekspert przestrzega
- Problemy mogą rozpocząć się później, kiedy część starych jednostek węglowych będzie odstawiona. Pokazują to dokumenty publikowane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska dotyczące bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej do odbiorców. W latach 2025-2030 może brakować energii elektrycznej przez kilkanaście godzin rocznie, a po roku 2030 nawet kilkaset godzin rocznie - przekonywał ekspert.
Polska realizuje obecnie szereg inwestycji w energię odnawialną, planowana jest też budowa elektrowni jądrowych. Pierwsza z nich ma powstać na terenie gminy Choczewo w woj. pomorskim. Będzie oparta o technologię AP1000 Westinghouse. Obecny harmonogram zakłada rozpoczęcie budowy w 2026 roku, pierwszy z trzech planowanych bloków ma zostać uruchomiony w 2033 r.
Krajowy plan na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030
Zanim te inwestycje zostaną zrealizowane, to węgiel będzie głównym paliwem w naszym kraju. Jak podaje wnp.pl, w 2023 roku wyprodukowano z niego prawie 105 terawatogodzin energii, co dało 63 proc. ogółu energii elektrycznej.
Z planem transformacji energetycznej można zapoznać się na stronie Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Obecnie krajowy plan na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030 wyznacza następujące cele klimatyczno-energetyczne na 2030 r.:
- -7 proc. redukcji emisji gazów cieplarnianych w sektorach nieobjętych systemem ETS w porównaniu do poziomu w roku 2005,
- 21-23 proc. udziału OZE w finalnym zużyciu energii brutto (cel 23 proc. będzie możliwy do osiągnięcia w sytuacji przyznania Polsce dodatkowych środków unijnych, w tym przeznaczonych na sprawiedliwą transformację), uwzględniając: 14 proc. udziału OZE w transporcie, roczny wzrost udziału OZE w ciepłownictwie i chłodnictwie o 1,1 pkt. proc. średniorocznie,
- wzrost efektywności energetycznej o 23 proc. w porównaniu z prognozami PRIMES2007,
- redukcję do 56-60 proc. udziału węgla w produkcji energii elektrycznej.
Źródło: Radio ZET/wnp.pl/Ministerstwo Klimatu i Środowiska
- Przerwa na papierosa w pracy. Czy przysługuje? Uwaga na kary
- Ceny paliw zaskoczą kierowców. „Zmiany są zauważalne”
- Dopłaty do emerytur podwojone. Niedowiarki mogą już żałować
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET