Zamknij

Ceny na święta będą „abstrakcyjnie” wysokie. 60 zł za kg pierogów

06.12.2022 12:11

- Nie mam dobrych wiadomości, będzie drogo – powiedział Wirtualnej Polsce dr Piotr Maszczyk z SGH zapytany o ceny na święta. Zdaniem eksperta, będzie drożej o 30 procent, a część świątecznych produktów będzie można nabyć po aż „abstrakcyjnych” cenach.

pieniądze wyciągane z portfela przed choinką
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Inflacja co prawda w listopadzie 2022 lekko spadła, na Boże Narodzenie wzrost cen ma jednak znowu przyspieszyć. Dotyczyć ma przede wszystkim produktów typowo świątecznych, które w porównaniu do poprzedniego roku mogą być droższe o około jedną trzecią. - Jeśli weźmiemy pod uwagę produkty typowo świąteczne, to obawiam się, że musimy szykować się na wzrosty rzędu 20-30 procent – stwierdził w programie „Newsroom” Wirtualnej Polski dr Piotr Maszczyk.

Ceny na święta. „Nie mam dobrych wiadomości”

Spadek inflacji jest tylko chwilowy – uważają eksperci. W listopadzie odczyt był o pół punktu procentowego niższy niż w październiku i wyniósł 17,4 procent. Już na początku 2023 roku tempo wzrostu cen może przebić 20 procent – wynika z najnowszej projekcji Narodowego Banku Polskiego. To między innymi efekt likwidacji tarczy antyinflacyjnej i powrotu stawek podatku VAT do 23 procent. O tym, jak wpłynie to na ceny paliw, w podcaście „Biznes. Między wierszami” opowiedział Rafał Zywert, analityk rynku ze spółki Reflex.

Drożyznę poczujemy wyjątkowo mocno jeszcze w tym roku, robiąc zakupy na święta. Prognozę poziomu cen przedstawił dr Piotr Maszczyk i jak sam podsumował swoje słowa, nie miał dobrych wiadomości.

- Nie znamy jeszcze danych o inflacji za grudzień, ale z naszych wyliczeń wynika, że średnio te święta będą o 17 procent droższe od poprzednich. Mówimy o wszystkich dobrach konsumpcyjnych i usługach. Natomiast jeśli weźmiemy pod uwagę produkty typowo świąteczne, to obawiam się, że musimy szykować się na wzrosty rzędu 20-30 proc. O tyle więcej będą kosztować zakupy. Święta to nie jest czas na oszczędzanie – powiedział Maszczyk.

Naukowiec doprecyzował, że o ile Polacy będą w stanie zrezygnować lub skrócić świąteczne wyjazdy bądź też wydać nieco mniej na prezenty dla najbliższych, o tyle na wydatkach na tradycyjne świąteczne zakupy oszczędzić się już za bardzo nie da i „sklepy to wiedzą”.

- Z pewnością wielu z nas wyda mniej na prezenty, część nie wyjedzie na święta albo wyjedzie na krócej. Zimowych wyjazdów, które często odbywały się w tym okresie świątecznym, z pewnością będzie mniej. Już widać, że obłożenie w hotelach jest mniejsze. Natomiast w sklepach nie wydamy mniej i sklepy to wiedzą, bo święta to jest czas cieszenia się w gronie rodzinnym, przyjaciół – wyjaśnił Maszczyk.

Co nas czeka w tegoroczne święta? Ekspert nie ma wątpliwości: za bożonarodzeniową atmosferę wydamy znacznie więcej, a część cen może wręcz wydawać się „abstrakcyjna”.

- Mówię o produktach typowo świątecznych: mak, bakalie, grzyby, za które z pewnością zapłacimy dużo więcej. Podam cenę, która jest warszawska i może się wydać abstrakcyjna dla widzów z innych części kraju, ale za kilogram pierogów z kapustą i borowikami trzeba w stolicy zapłacić 60 zł. To jest bardzo dużo. Ale trudno sobie wyobrazić wigilię bez pierogów. Nie mam dobrych wiadomości, będzie drogo – podsumował dr Piotr Maszczyk.

loader

RadioZET.pl/Wirtualna Polska