Zamknij

Orlen zawyżał ceny? "Absolutne bałamuctwo. Jesteśmy przez PiS upupiani"

07.01.2023 11:06

- To jest kolejne takie "obajtkowe cwaniactwo", którego padliśmy ofiarą. Nie przekonuje mnie to, co próbuje nam wmówić PiS, tzn. że podwyższyli wcześniej, żebyśmy później nie przeżyli szoku - mówiła w programie 6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET Joanna Kluzik-Rostkowska z KO.

ceny paliw
fot. Radio ZET

Goście programu 6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET rozmawiali o cenach paliw w Polsce i o zarzutach wysuwanych pod adresem Orlenu i prezesa Daniela Obajtka. Opozycja i wielu ekonomistów zarzucają spółce, że zawyżała ceny paliw. Orlen broni się, że prowadził odpowiedzialną politykę, próbując ochronić konsumentów przed "szokiem cenowym".

- Myślę, że to takie sztuczne podgrzewanie tematu - komentował Jarosław Sellin z PiS. - Opozycja czekała na jakąś katastrofę w tej sprawie [...] Cena paliwa to jest wypadkowa bardzo wielu czynników. Cena paliwa w porównaniu z większością krajów europejskich jest w Polsce jedną z najniższych.

Kluzik-Rostkowska: "obajtkowe cwaniactwo", którego padliśmy ofiarą

- Mimo próby wszczęcia paniki, żeby Polacy się rzucili do stacji benzynowych, żeby były kolejki i paliwa zabrakło, tej paniki nie było. Cena jest jedną z najniższych w Europie. Porównujmy możliwość tankowania dziś, z tym co było jeszcze 8 lat temu. Dwa razy więcej dzisiaj Polaków stać na to paliwo, niż 8 lat temu, kiedy Platforma oddawała władzę - kontynuował polityk PiS. 

- To jest kolejne takie "obajtkowe cwaniactwo", którego padliśmy ofiarą - stwierdziła Joanna Kluzik-Rostkowska z Koalicji Obywatelskiej. - Nie przekonuje mnie to, co próbuje nam wmówić PiS, tzn. że podwyższyli wcześniej, żebyśmy później nie przeżyli szoku. Po prostu Obajtek, za którego dziś na samym końcu odpowiedzialność ponosi Jarosław Kaczyński, postanowił tę sytuację wykorzystać.

- Absolutne bałamuctwo. Jesteśmy przez PiS "upupiani". Szef Orlenu mówi: zrobiłem wcześniej drożej, żebyście potem mieli więcej komfortu. Nie byliśmy pewni, co się wydarzy 1 stycznia, a żadnych kolejek nie było. To jest argument nietrafiony. Daniel Obajtek, nie po raz pierwszy, wykorzystał swoją sytuację po to, żeby zarobić więcej. Ceny paliwa mają wpływ na wysokość inflacji - mówiła posłanka KO.

"Jak mamy monopolistę, to łatwo manipulować"

Krzysztof Bosak z Konfederacji mówił z kolei, że wpływ na cenę paliw w Polsce może mieć eksport na wschód. - Warto zwrócić uwagę na fakty, o których sam główny ekonomista Orlenu mówił. Tzn. w tej chwili jako państwo polskie obsługujemy nie tylko popyt polskiego społeczeństwa, ale także Ukrainy. Eksport paliw idzie na Ukrainę. Główny ekonomista Orlenu mówił dość enigmatycznie o obsługiwaniu operacji NATO. Rozumiem, że chodzi o transport tego całego uzbrojenia? - pytał Bosak.

- Jeżeli mamy ograniczoną podaż, to główny ekonomista Orlenu wprost powiedział, że oni podnosili ceny po to, żeby zrównoważyć popyt i podaż - dodał polityk Konfederacji.

- Nawet gdybyśmy mieli najtańsze paliwa w Europie, choć w grudniu to nie było prawdą, to ta argumentacja się nie trzyma kupy - zauważyła Hanna Gill-Piątek z Polski 2050. - Jeśli mieliśmy najtańsze, to mogły być jeszcze tańsze. 92 proc. rynku hurtowego benzyny w 2021 roku to jest Orlen. Prawie połowa rynku hurtowego oleju napędowego, to także Orlen. Jak mamy monopolistę, to bardzo łatwo jest tym rynkiem manipulować.

Krzysztof Gawkowski z Lewicy stwierdził, że winę za cenę paliw ponosi wyłącznie ekipa rządząca. - Sprostuje kłamstwo pana Bosaka, który wprowadza słuchaczy w błąd, dokonując prostej zbitki, że w Polsce paliwa są drogie, bo pomagamy Ukrainie. To jest nieprawda! Paliwa w Polsce są drogie, bo rząd i Orlen wpływają na marżę, stabilizują wtedy, kiedy im potrzeba i de facto regulują cenę ręcznie - ocenił.

loader

RadioZET.pl