Obserwuj w Google News

Podwyżki dla nauczycieli. Tusk podał datę wzrostu pensji w szkołach

2 min. czytania
08.12.2023 12:02
Zareaguj Reakcja

Donald Tusk po spotkaniu roboczym z kandydatami na ministrów w swoim rządzie mówił o podwyżkach dla nauczycieli. Kandydat sejmowej większości na premiera zapewnił, że będą zabezpieczone środki na wzrost pensji dla pedagogów i wykładowców akademickich.

Donald Tusk
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Donald Tusk w piątek w Senacie odbył spotkanie robocze z kandydatami na ministrów. Wśród kwestii poruszanych przez lidera KO, który w poniedziałek może zostać powołany przez Sejm na premiera, była realizacja obietnic finansowych z kampanii wyborczej. 

Podkreślił, że oprócz świadczenia 800 plus zagwarantowane są również środki na 30 proc. podwyżki wynagrodzeń dla nauczycieli. - Nawet jeśli decyzje formalne (...) zapadną w lutym czy w marcu, to podwyżki wynagrodzeń dla nauczycielek i nauczycieli będą obowiązywały od 1 stycznia i zostaną wypłacone, nawet jeśli sama formalna decyzja zapadnie później - zapewnił Tusk.

Redakcja poleca

Podwyżki dla nauczycieli. Zapowiedź Donalda Tuska

Dodał, że szykowany na ministra finansów Andrzej Domański "gwarantuje także środki na realizację podwyżek dla nauczycieli akademickich". - To jest jedna z ostatnich decyzji tego rządu, który odszedł - powiedział. 

Realizacji obietnic wyborczych od Tuska oczekuje prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. - Od nowego rządu oczekujemy jak najszybszego przystąpienia do realizacji deklaracji, zapowiedzi, które w czasie kampanii wyborczej padały. Wierzymy, że te deklaracje dotyczące skali wzrostu wynagrodzeń na poziomie nie mniej niż 30 proc. i nie mniej niż 1500 zł, że one jak najszybciej zostaną przekute w konkretne rozwiązania i decyzję - mówił w czwartek.

Dodał: - Walczyliśmy o to przez osiem lat (...) Związek nigdy nie zaprzestał walki o zwiększenie wynagrodzeń nauczycieli, bo to ma wymiar nie tylko ekonomiczny. To ma także ogromny wymiar społeczny. Jak mówił, gdyby nauczyciele zrezygnowali z godzin ponadwymiarowych, to okazałoby się, że brakuje 50-60 tys. nauczycieli, co oznacza "totalną zapaść systemu".

Źródło: Radio ZET/PAP/TVN24

Nie przegap