Obserwuj w Google News

Ponura zapowiedź prezesa NBP. „Dalsze aplikowanie bolesnej kuracji”

2 min. czytania
21.02.2023 10:46
Zareaguj Reakcja

- Jest jeszcze za wcześnie na obniżki stóp procentowych - zapowiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. Dodał, że „najbliższa przyszłość to dalsze aplikowanie tej bolesnej kuracji”.

Adam Glapiński
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Inflacja zagalopowała się w 2022 roku do 14,4 procent, a w 2023 wcale nie zamierza zbyt mocno odpuścić – wynika z projekcji NBP. Adam Glapiński stwierdził, że inflacja na świecie wchodzi już co prawda w trend spadkowy, ale „dopiero w 2025 roku zejdziemy do poziomu dobrego”. Na początku bieżącego roku tempo wzrostu cen ma osiągnąć maksimum, by potem sukcesywnie maleć. Wciąż jednak będzie znacznie przekraczać cel inflacyjny, a to oznacza, że stopy procentowe będą musiały pozostać na podwyższonym poziomie.

Stopy procentowe pozostaną wysokie. Zapowiedź Glapińskiego

Glapiński przypomniał, że inflacja światowa w 2020 roku wynosiła 3 procent, natomiast w 2022 roku była 3 razy wyższa. Podkreślił też, że wszystkie banki centralne podjęły „dobre działania”, ale ich efekty będą rozłożone w czasie.

- Najbliższa przyszłość to dalsze aplikowanie tej bolesnej kuracji – stwierdził prezes NBP zaznaczając, że obecnie jest jeszcze za wcześnie na obniżki stóp procentowych.

- Chciałbym głęboko, żeby to był koniec tego roku, ale zaczniemy to robić we właściwym momencie, jak uznamy, że to jest racjonalne - powiedział szef polskiego banku centralnego. Glapiński dodał, że pod koniec tego roku inflacja zejdzie do poziomu jednocyfrowego.

Redakcja poleca

Zdaniem szefa NBP należy zaufać bankom centralnym, bo one reagują w zakresie inflacji adekwatnie, nie popełniły błędów, ale trzeba po prostu poczekać na efekty tych działań. Przyznał natomiast, że cały świat pomylił się mocno odnośnie do wpływu pandemii na inflacje, bo przewidywania były takie, że ona aż tak nie urośnie. Inflacja - jak powiedział - wzrosła jednak do wyższego poziomu niż prognozowany i jest też bardziej długotrwała. Wpłynęły na nią bardzo mocno szoki energetyczne spowodowane wywołaniem przez Rosję wojny na Ukrainie.

- Poza dobrą taktyką, dobrą polityką, potrzebna jest, jak we wszystkim, odrobina szczęścia – zaznaczył Glapiński.

Jako najbardziej optymistyczny scenariusz szef NBP przedstawił zdecydowaną wygraną Ukrainy z Rosją. - Kończy się ta wojna. Ceny wszystkich surowców spadają do niskiego poziomu – powiedział.

RadioZET.pl/PAP