Zamknij

Proszki z Niemiec nie mogą być lepsze od polskich. Zabroniło tego prawo

23.01.2023 17:49

Dyrektywa Omnibus nie tylko ukróciła fałszywe promocje: nowe prawo zabroniło oferowania na różnych rynkach unijnych produktów o podwójnej jakości. Proszki z Niemiec muszą więc być już takie same, jak w Polsce – albo producenci zapłacą karę w wysokości 10 procent rocznego obrotu.

proszki z Niemiec na targu
fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER/East News

Polska bywała w przeszłości traktowana jako rynek drugiej kategorii. Polacy bardzo szybko zorientowali się, że chemia gospodarcza kupowana u naszych zachodnich sąsiadów była wyraźnie lepsza, niż ta dostępna u nas – nawet, jeśli nazywała się dokładnie tak samo. Od 1 stycznia 2023 takie różnicowanie produktów jest zakazane. To jeden z efektów dyrektywy Omnibus, która zabroniła także pobierania zapłaty od seniorów przez 30 dni od daty transakcji dokonanej na pokazie lub wycieczce.

Dyrektywa Omnibus. Zakaz produktów podwójnej jakości

O bogactwie rozwiązań prokonsumenckich wprowadzonych przez dyrektywę Omnibus opowiedział w podcaście „Biznes. Między wierszami” Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Szef UOKiK wypunktował rewolucję, która zaszła w handlu na początku roku, wspominając między innymi o zlikwidowaniu rękojmi i wprowadzeniu za nią znacznie korzystniejszego rozwiązania.

Czy podejrzenia Polaków o dostarczaniu przez producentów do naszych sklepów towarów o niższej jakości niż trafiających do konsumentów na Zachodzie były poparte faktami? Tomasz Chrósty opowiedział o jednym z eksperymentów, które przeprowadził UOKiK, udowadniającym oferowanie nam „gorszych” zamienników pod tymi samymi nazwami.

- Jeden z najbardziej jaskrawych przykładów dotyczył chipsów. Ta sama marka, w takim samym opakowaniu, oferowała teoretycznie takie same produkty na rynek polski i niemiecki, przy czym w Niemczech były to chipsy wysmażane na oleju roślinnym, a w Polsce na oleju palmowym, który – jak wiemy – właściwości zdrowotne ma dużo gorsze. Jakość i bezpieczeństwo tego produktu kwestionowaliśmy. Tego typu praktyki od wejścia w życie Omnibusa są zakazane – oznajmił Chróstny.

Po przeprowadzeniu tych badań UOKiK apelował do Komisji Europejskiej o wprowadzenie jednej regulacji, która uniemożliwiałaby dostarczanie na unijne rynki produktów podwójnej jakości. Cel ten zrealizowano właśnie dzięki dyrektywie Omnibus.

- Zakazane jest oferowanie tego samego produktu na różnych rynkach z istotnie zmienionymi parametrami jakościowymi. On może mieć lekko dostosowany na rynku, na przykład zapachowo, ale nie mogą być tego typu rażące różnice, jak w przypadku wspomnianych wcześniej chipsów – powiedział szef UOKiK.

Kara za złamanie tego przepisu może być naprawdę sroga – Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może nałożyć sankcję sięgającą nawet 10 procent obrotów danego przedsiębiorcy z roku poprzedzającego stwierdzenie naruszenia. Chróstny przyznał, że od nakazu sprzedawania produktów o identycznym składzie obowiązują wyjątki, szybko sprecyzował jednak, co takim akceptowalnym odstępstwem od przepisów nie jest.

- Nie da się stwierdzić, że Polacy wolą chipsy wysmażane na oleju palmowym, bo bardzo lubią olej palmowy. Czy też wolą chemię, w której jest znacznie mniej składników aktywnych, lepiej dopierających ubrania. Tego typu zmian nie da się uzasadnić i wyjaśnić, wówczas oferowanie produktów podwójnej jakości jest traktowane jako nieuczciwa praktyka rynkowa i może być za to nałożona sankcja w wysokości 10 procent rocznego obrotu przedsiębiorcy – podsumował zmiany prezes UOKiK.

loader

RadioZET.pl