Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Marcin Wojciechowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Lider Bayer Full wyznaje, że był molestowany w dzieciństwie. "To bracia bliźniacy, osoby publiczne"

16.04.2018 17:01

Lider i wokalista Bayer Full zaszokował. Sławomir Świerzyński w programie „Skandaliści” w Polsat News wyznał, że jako dziecko padł ofiarą molestowania seksualnego. Twierdzi, że zrobili to dwaj bracia-bliźniacy, którzy dziś są osobami publicznymi. Jak sam twierdzi, stąd wynika też jego radykalny stosunek do homoseksualizmu — muzyk deklaruje się jako przeciwnik „promocji i obnoszenia się ze swoją seksualnością”.

Bayer Full fot. Marcin Bruniecki/East News

Gwiazdor disco-polo i autor niezapomnianych przebojów takich jak „Majteczki w kropeczki” czy „Bo wszyscy Polacy” znany jest ze swojej niechęci do homoseksualizmu. Deklaruje się jako prawicowiec i konserwatysta oraz przeciwnik organizowania parad równości, które jego zdaniem promują niewłaściwe wzorce.

Świerzyński był gościem ostatniego odcinka programu „Skandaliści” w Polsat News. W rozmowie z Agnieszką Gozdyrą po raz kolejny podkreślił swoje poglądy, przypominając przy tym — jako uzasadnienie — traumatyczną historię z dzieciństwa.

„Byłem molestowany”

Lider Bayer Full utrzymuje, że jako dziecko był molestowany. Miało to miejsce podczas kolonii nad Bałtykiem we wczesnych latach 70. Po raz pierwszy podzielił się tymi przeżyciami w wywiadzie sprzed czterech lat, teraz wrócił do tego wątku.

— On tam był. I niech mi pani wierzy, że jak ja spotkam tę osobę, to przy*** w ryj, aż się zdziwi — opisywał człowieka, który miał go wykorzystać seksualne, dodając, że jest to osoba publiczna i że „wszyscy by się zdziwili, gdyby usłyszeli to nazwisko”.

Z kolei w rozmowie z serwisem WP Gwiazdy muzyk precyzuje kilka szczegółów dotyczących tej wstrząsającej historii. Zdradza m.in., że molestujących było dwóch i że byli to bracia bliźniacy, dziś uczestnicy polskiego życia publicznego.

— Niech mi Pani wierzy, że kiedy zobaczyłem tych dwóch panów, bo to byli bliźniacy, na salonach, to we mnie się zagotowało. Mały chłopiec pamięta takie rzeczy do końca życia. To się nie zmieni — powiedział dziennikarce portalu, dodając, że „zastanawia się”, czy kiedykolwiek ujawnić nazwiska tych mężczyzn.

Przeciwnik „promowania homoseksualizmu”

Jak podkreśla Świerzyński, to właśnie z tych doświadczeń wziął się jego radykalny stosunek do homoseksualizmu i przedstawicieli innej orientacji seksualnej. I choć zapewnia, że homoseksualistów jako osoby szanuje („Mnie ta orientacja nie przeszkadza. Ja wiem, że ludzie się tacy rodzą”) i że ma nawet wśród nich znajomych, to na pewno nie wyrazi oficjalnego poparcia dla postulatów środowisk LGBT.

— Ja nie jestem za promowaniem homoseksualizmu, ja jestem wrogiem. Pokazywania tych wszystkich parad dziwnych, gejów, tych lgbt, „vans”, „trans”, „śmans” itp., itd. — wyliczał piosenkarz w „Skandalistach”.

— Pani redaktor w programie próbowała mnie przekonać, że homoseksualizm i pedofilia to dwie różne sprawy. Ja nie wiem, czy mały chłopiec potrafi rozróżnić takie rzeczy — przyznał z kolei w rozmowie z WP Gwiazdy.

RadioZET.pl/Polsat News/WP Gwiazdy/MP

Oceń