Światowy Dzień Żywności. Jak wielu z nas wyrzuca jedzenie?

16.10.2018 15:07

4 na 10 Polaków przyznaje, że zdarza im się wyrzucać żywność. Co wyrzucają Polacy i jak często? Badania na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności przeprowadził Instytut Kantar Millward Brown.

Światowy Dzień Żywności. Jak wielu z nas wyrzuca jedzenie? fot. Shutterstock

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wśród osób, które przyznają, że zdarza im się wyrzucać żywność, co trzeci podaje, że robi to kilka razy w miesiącu, co dziesiąty, że kilka razy w tygodniu!

Najczęściej wyrzucają:

– pieczywo  (49%),

– owoce (46%),

– wędliny (45%),

– warzywa (37%),

– jogurty (27%).

Polacy wyrzucają też ziemniaki (17%), mleko (12%), mięso (10%), sery (10%), dania gotowe (9%), ryby (5%) i jajka (4%).

Z badań wynika, że aż 42% Polaków przyznaje się do marnowania żywności. To więcej niż w poprzednich latach [2017 – 34%; 2016 – 31%], co jednak wcale nie musi oznaczać, że więcej jedzenia trafia do kosza.  Zdaniem Kuby Antoszewskiego z Kantar Millward Brown może to wręcz świadczyć o większej świadomości Polaków w tej kwestii.

55% pytanych Polaków twierdzi, że nie wyrzuca jedzenia.

Dlaczego wyrzucamy jedzenie?

Wśród przyczyn wyrzucania żywności Polacy najczęściej wskazują przegapienie terminu przydatności do spożycia. Dalej – zakupy na zapas. Wiele osób twierdzi, że magazynuje żywność, bo wciąż pamięta czasy PRL-u.

Ale według socjologa dra Tomasza Sobierajskiego podstawowe powody są dwa.

– Po pierwsze: cokolwiek byśmy mówili – jedzenie w Polsce jest ciągle bardzo tanie, szczególnie jedzenie mocno przetworzone. Po drugie: jesteśmy bardzo leniwi – nie chce nam się myśleć, nie chce nam się planować, tłumaczymy to tym, że nie mamy czasu. Z lenistwa nie planujemy, co mamy kupić, z lenistwa nie planujemy, co mamy zjeść i z lenistwa wyrzucamy jedzenie, bo to, co przychodzi nam łatwo, za małe pieniądze, nie jest szanowane – ocenił Sobierajski.

Z okazji Światowego Dnia Żywności (16 października) banki żywności przypominają – marnowanie żywności to nie tylko marnowanie jedzenia. Bo żeby wyprodukować, przetworzyć i dostarczyć żywność do sklepów, trzeba zużyć wodę, energię i paliwo.

Przykładowo, jak podaje Dorota Jezierska, wiceprezes zarządu Federacji Polskich Banków Żywności, wyrzucona kanapka z serem to aż 90 litrów zmarnowanej wody, jednego jabłka – 70 litrów wody.

RadioZET.pl/PAP/JŚ

Oceń