Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ludzkie kości w skarpetkach z Primarka. Znalazł je klient z Wielkiej Brytanii

28.01.2019 13:02
xxx wiadomosci

Brytyjska policja prowadzi dochodzenie w sprawie znalezienia w parze skarpet z Primarka ludzkiej kości. Skarpety zostały kupione 10 grudnia ubiegłego roku, ale incydent wyszedł na jaw na początku stycznia, kiedy na policję w Essex zgłosił się zszokowany klient. To pierwsza tego typu, ale niejedyna kontrowersyjna sytuacja, w jakiej w ostatnich latach znalazła się popularna sieciówka.

Ludzkie kości w skarpetkach z Primarka. Znalazł je klient z Wielkiej Brytanii fot. Shutterstock

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Policja dokładnie sprawdza fabrykę, w której wyprodukowano skarpety, ich drogę do Wielkiej Brytanii i przede wszystkim sam sklep.

Co do tego, że jest to kość ludzka, nie ma wątpliwości. Nadal jednak nie wiadomo, do kogo mogła należeć.

– Kość nie wydaje się nosić znamion jakiejkolwiek przemocy czy urazu, nie ma wokół niej żadnych pozostałości skóry lub innych tkanek – poinformował media rzecznik policji w Essex.

Dodał, że potrzebne są kolejne badania, które pozwolą na precyzyjne określenie wieku i pochodzenia kości.

Detektywi kontynuują śledztwo, współpracują ze sklepem, z dostawcami. Rzecznik sieci podkreślił, że Primark traktuje sprawę bardzo poważnie.

„Przeprowadziliśmy już swoje dochodzenie w fabryce naszego dostawcy, gdzie skarpetki zostały wykonane. Nie istnieją żadne dowody na to, że jakikolwiek incydent miał tam miejsce. Jest więc wysoce prawdopodobne, że przedmiot ten został umieszczony w skarpetkach przez osobę z nieznanych przyczyn” – przekazał w oświadczeniu.

Zaznaczył, że fabryka dostarcza towar wielu firmom i od lat regularnie przechodzi stosowne kontrole. Dodał, że Primark padał już w przeszłości „ofiarą” podejrzanych incydentów, które okazywały się „prowokacją lub infantylnym żartem”.

Sklep zasugerował nawet, że znaleziona kość może być tylko „imitacją” prawdziwej ludzkiej kości i zapewnił, że przeprosił klienta za zaistniałą sytuację.

Kontrowersje wokół sklepów sieci Primark

To pierwsza tego typu, ale niejedyna kontrowersyjna sprawa związana z siecią Primark. W 2014 roku ujawniono, że na metkach ubrań kupionych w brytyjskich sklepach kilkoro klientów znalazło wiadomości SOS sporządzone odręcznie w językach chińskim i mandaryńskim.

„Pracujemy po 15 godzin na dobę, a jedzeniem, którym nas żywią, pogardziłyby psy i świnie. Traktują nas jak woły w polu” – pisała domniemana ofiara wyzysku. Obok tekstu była liczba.

Primark argumentował wówczas, że łańcuch dostaw wskazuje na mistyfikację. Ale Amnesty International ustaliła, że liczba, która widniała obok tekstu, to numer identyfikacyjny więźnia z zakładu Xiang Nan.

Primark produkuje swoją odzież w Chinach i Bangladeszu. Wkrótce pierwszy sklep sieci zostanie otwarty w Polsce.

RadioZET.pl/polishexpress.co.uk/londynek.net/JŚ

Oceń