Alpaki „na gigancie”. Trzeba było przekupić je marchewką

Redakcja
07.03.2019 12:04
Alpaki „na gigancie”. Trzeba było przekupić je marchewką
fot. Shutterstock

Zapragnęły wolności, więc wykorzystały chwilę nieuwagi swojej opiekunki i uciekły z zagrody. Dwie alpaki, które przez kilka dni gościły w jednym z gospodarstw w Małopolsce i miały promować hipoterapię, wybrały się na przechadzkę po okolicy. Spacerowały drogą w Porębie Wielkiej, wzbudzając spore zainteresowanie mieszkańców i kierowców. Udało się je złapać, przekupując… marchewką.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Dwie alpaki, biała i czarna, uciekły  z zagrody w środę po południu. Egzotyczne zwierzaki zdawały się nie przejmować jeżdżącymi samochodami. Spacerowały wzdłuż drogi w Porębie Wielkiej, ciesząc się wolnością.

W końcu na miejscu pojawili się zaalarmowani przez kierowców policjanci. Przegonili alpaki na łąkę, ale żeby złapać uciekinierki, musieli skorzystać z pomocy właścicielki pobliskiej stadniny koni. Zwierzęta udało się przekupić marchewką.

2019_03_07_policjanci1

Zobacz także

Wkrótce do policjantów zgłosiła się opiekunka alpak.

– Kobieta wyjaśniła, że alpaki wzięła pod opiekę na kilka dni, aby promowały hipoterapię jako jedną z metod rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Policjanci pouczyli opiekunkę o obowiązku zachowania nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt – relacjonowała Małgorzata Jurecka z KPP w Oświęcimiu.

2019_03_07_policjanci2

Zobacz także

To już kolejna podobna interwencja policjantów z powiatu oświęcimskiego wobec zwierząt, które znalazły się w tarapatach. W przeszłości funkcjonariusze m.in. łapali młodą krowę, która uciekła z zagrody czy karali mandatami właścicieli wielbłąda-turysty i konia-spacerowicza. Odzyskali też dwa psy, które skradł psi porywacz.

RadioZET.pl/PAP/KPP Oświęcim/JŚ