Zamknij

Dotkliwie pobili starszego mężczyznę. Do czego mogą się posunąć patostreamerzy?

Redakcja
24.08.2018 18:03
Patostreamerzy pobili dotkiliwie starszego sąsiada, bo zadzwonił na policję
fot. YouTube

W polskim internecie zapanowała moda na tzw. patostreamy. Transmisje libacji alkoholowo-narkotykowych, pobić, bądź innych kontrowersyjnych czynów stanowią coraz większe zagrożenie, co pokazał ostatni przypadek z Gdańska. AKTUALIZACJA: Napastnicy z Trójmiast trafili już w ręce policji.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Dotychczas osoby, które je tworzyły działały wyłącznie za klawiaturą. Dla pieniędzy pokazywały to, co i jak chciały. W połowie sierpnia tego roku doszło do dramatycznego incydentu z udziałem patostreamerów w Gdańsku.

Po tym, jak starszy mężczyzna, zgłosił na policję to, co dzieje się w ich mieszkaniu za ścianą, trójka młodych mężczyzn zdecydowała się wtargnąć do jego mieszkania.

Zobacz także

Starszy mężczyzna ostatecznie otworzył drzwi, a grupka patostreamerów postanowiła wykorzystać tę sytuację. Jeden z nich wszedł do mieszkania i dotkliwie pobił sąsiada. ”Wyczynem” pochwalili się w internecie.

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRiK) walczy z patostreamerami, zgłaszając ich na policję. Tak samo postąpił i tym razem.

- To nie są standardy cywilizowanego społeczeństwa. To są standardy wzięte ze środowiska przestępczego (...) Nie chcę żyć w społeczeństwie, w którym mogę dostać od kogoś w łeb, bo ten ktoś uważa, że to jest coś normalnego, że tak się kończy spory - mówi Konrad Dulikowski, prezes OMZRiK.

Policjanci z Trójmiasta potwierdzili otrzymanie zgłoszenia. Mają również nagranie z brutalnej napaści na starszego mężczyznę i je analizują.

Zobacz także

Przedstawiciele Ośrodka po każdym zgłoszeniu kolejnego patostreamera dostają setki wiadomości, gdzie ludzie bronią swoich idoli. Tłumaczą, że osoba pokrzywdzona po prostu sobie na to zasłużyła.

W maju tego roku YouTube wypowiedział prawdziwą wojnę patostreamerom. Serwis zaczął usuwać ich konta. Być może to spowodowało, że agresja z sieci przeniosła się do świata realnego.

Pytanie tylko, do czego są w stanie posunąć się patostreamerzy dla pieniędzy i internetowej sławy.

RadioZET.pl/Jan Kwietniewski/PTD