Zamknij

Serwis Chomikuj.pl zmuszony do usuwania pirackich kopii filmów. Zapadł wyrok

Redakcja
20.09.2017 16:57
Serwis Chomikuj.pl zmuszony do usuwania pirackich kopii filmów. Zapadł wyrok
fot. Chomikuj.pl (screen)

Sąd Apelacyjny w Krakowie wydał bezprecedensowy wyrok w sprawie popularnego serwisu Chomikuj.pl, w którym internauci przechowują pliki. Właściciel popularnego „chomika” zmuszony został nie tylko do kasowania nielegalnych kopii filmów, lecz również do usuwania kont użytkowników, którzy je zamieścili. To wyrok bez precedensu.

Zagłosuj

Czy zmniejszenie cen biletów do kina ograniczyłoby ściąganie nielegalnych kopii filmów przez internet?

Liczba głosów:

W poniedziałek 18 września zapadł bezprecedensowy wyrok. – Choć w Polsce wyrok ten jest precedensowy, to wpisuje się w trend obserwowany w USA czy UE. Żaden wyrok sądowy nie rozwiąże problemu piractwa. Może jednak zmniejszyć jego skalę. Serwis Chomikuj.pl musi zdawać sobie sprawę, że przy podobnych naruszeniach znów będzie mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Powinien więc podjąć środki, które ograniczą rozpowszechnianie pirackich utworów – tłumaczy dla portalu Forsal.pl dr Tomasz Targosz, adwokat z kancelarii, która reprezentowała Stowarzyszenie Filmowców Polskich

Naruszenie praw autorskich

Przedmiotem sprawy w sądzie były trzy polskie filmy: „Dzień Świra”, „Wenecja” oraz „Katyń”, o których nielegalne kopie SFP wniosło pozew dot. naruszenia praw autorskich. Sąd zdecydował, że pracownicy Chomikuj.pl raz w miesiącu zobowiązani są do przeszukania wyszukiwarki Google i Bing, gdzie mają wpisywać frazę: „Chomikuj” + „Dzień świra” + „film”. Nielegalne kopie filmu odnalezione w ten sposób mają zostać zablokowane, a użytkownicy usunięci z serwisu.

Bezprecedensowy wyrok

Z wyrokiem nie zgadza się reprezentant serwisu Chomikuj.pl – Nie rozumiem tego nakazu, bo nie znajduje on oparcia w prawie. Polska nie wdrożyła bowiem przepisu unijnej dyrektywy, który umożliwia nakładanie zobowiązań do monitorowania pod kątem naruszeń praw autorskich. Mamy tu zwłaszcza do czynienia z przeniesieniem odpowiedzialności na serwis, podczas gdy przecież uprawnieni i tak monitorują internet pod kątem ewentualnych naruszeń – mówi radca prawny Paweł Lipski w rozmowie z Forsal.pl.

Zobacz także

Czy dziecko jest własnością rodziców? Weź udział w dyskusji w naszym serwisie MAM ZDANIE.

RadioZET.pl/Forsal.pl/strz