Podglądają kobiety w sklepach, a nagrania wrzucają do internetu. Sieci handlowe bezradne

Redakcja
15.12.2018 13:18
Sklepy
fot. Shutterstock

W internecie krążą nagrane z ukrytej kamery filmiki z polskich supermarketów. Widać na nich klientki, którym ktoś zagląda pod spódnice. Poproszone o komentarz w tej sprawie sieci handlowe zgodnie przyznają, że są w tej sytuacji bezradne.

Sprawę opisała Wirtualna Polska, do redakcji której dotarły materiały i linki do takich filmów. Chodzi o anonimowe nagrania z ukrytej kamery z perspektywy "od dołu" (umieszczone najprawdopodobniej w butach, torabach w bądź w sklepowych koszach), na których widać, jak ktoś zagląda kobietom robiącym zakupy pod spódnice lub sukienki. Filmiki trafiają następnie do internetu, głównie na serwisy pornograficzne, takie jak xHamster. 

Zobacz także

Ten skandaliczny proceder, zwany potocznie "upskirt film", powtarza się od półtora roku - ostatnie nagranie trafiło do sieci przed paroma dniami. Każdy z nich ma przynajmniej kilka, a są takie, które mają nawet kilkanaście tysięcy wyświetleń. Na niektórych dostrzegalne są też twarze filmowanych i niczego nieświadomych kobiet, a także najpopularniejsze polskie dyskonty i hipermarkety spożywcze: Carrefour, Lidla, Biedronkę, Tesco czy Auchan. 

Sieci handlowe bezradne

WP skontaktowała się z przedstawicielami wszystkich wymienionych sieci handlowych. Niestety, w większości odpowiedzi wyrażały bezradność i brak skutecznych instrumentów, by przeciwdziałać takim zjawiskom. - Nie otrzymaliśmy do tej pory żadnych zgłoszeń od naszych klientów w temacie, o który Pan pyta – odpisało biuro prasowe właściciela sklepów Biedronka.

- Nie jesteśmy w stanie uchronić naszych klientów przed tego typu "chorymi" zachowaniami osób kompletnie nieodpowiedzialnych. Jeśli taka sytuacja zostanie przez zauważona, to na pewno ochrona podejmie interwencję i zgłosi taki fakt na policję. Jeśli klientka zgłosi taki fakt do nas, wtedy również ochrona wezwie policję i zabezpieczy nagrania z systemu telewizji przemysłowej – mówi z kolei w rozmowie z portalem Dorota Patejko z polskiej centrali Auchan.

Czy sklep ponosi odpowiedzialność

Każda z sieci argumentuje, że na pewno doszłoby do interwencji w przypadku otrzymania zgłoszenia na ten temat bądź zarejestrowania czegokolwiek podejrzanego przez zamontowany na terenie budynku monitoring. Czy jednak sklepy mogą także zostać w tym przypadku pociągnięte do odpowiedzialności prawnej?

- Jeśli chodzi o sklep, to jego odpowiedzialność rysuje się tu dość ostrożnie. Żeby mówić o jakiejś odpowiedzialności, trzeba by wykazać, że sklep o procederze wiedział i nie podjął kroków, by go ukrócić, albo że wręcz brakiem staranności lub procedur ułatwił – uważa adwokat Krzysztof Czyżewski z warszawskiej kancelarii adwokackiej Czyżewscy.

Policja nie prowadzi statystyk

Co na to wszystko policja? Czy poszkodowane, podglądane kobiety mogą liczyć na jakąkolwiek pomoc ze strony organów ścigania? Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka, przyznaje, że policji nie prowadzi statystyk w tym obszarze., nie potrafił też przywołać czy ktokolwiek składał doniesienie w tej sprawie. 

Zobacz także

- Osoba nagrywana może złożyć zawiadomienie na policję lub do prokuratury o takim zdarzeniu, które nastąpiło bez jej zgody, wbrew jej woli, zaś organy ścigania mają obowiązek zająć się taką sprawą, tak samo jak w przypadku napadu rabunkowego czy zabójstwa – dodaje.

Brak informacji na temat ew. zgłoszeń może być spowodowany faktem, że kobiety "uwiecznianie" na tych nagraniach nie mają pojęcia, że ktokolwiek je nagrywa i że ich wizerunki krążą po stronach z pornografią. 

xHamster odpowiada: zawsze przestrzegamy zasad

Wirtualna Polska skontaktowała się ze wspomnianym wyżej serwisem xHamster. To jedna z najpopularniejszych stron o tematyce erotycznej, zawierająca mnóstwo materiałów wizualnych z pornografią. Tam właśnie można znaleźć m.in. dużo treści typu "upskirt films".

Zobacz także

"Użytkownicy muszą potwierdzić i zagwarantować, że mają pisemną zgodę każdej możliwej do zidentyfikowania osoby w publikacji na wykorzystanie wizerunku" - odpowiedzieli przedstawiciele portalu. „Oczywiście, pomimo tych wysiłków i zasad xHamster, na stronę czasami trafiają nieodpowiednie treści. Zawsze jednak przestrzegamy naszych zobowiązań prawnych i współpracujemy z organami ścigania i posiadaczami praw na całym świecie w celu zwalczania nadużyć i ścigania tych, którzy używają strony internetowej do nieuprawnionych celów” - czytamy dalej (obydwa cytaty za finanse.wp.pl).

Należy jednak szczerze wątpić czy rzeczywiście paragraf o wyrażeniu zgody ze strony osób obecnych na nagraniach, choćby ze względu na sam ich "ukryty" charakter. 

RadioZET.pl/finanse.wp.pl/MP