Jadowity pająk w bananach w supermarkecie. ''Tak absurdalnie wielki'' [ZDJĘCIA]

Dominik Gołdyn
24.01.2019 21:50
Wałęsak brazylijski
fot. Shutterstock

Pająk w banach w Carrefourze na warszawskim Mokotowie. Tak przerażającego odkrycia dokonali klienci popularnej sieci supermarketów. O problemie poinformowano pracowników sklepu. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do nietypowej sytuacji doszło w osiedlowym sklepie Carrefour na ulicy Czerskiej w Warszawie. Pani Dorota sięgnęła na półkę po dwa banany. W pewnym momencie zorientowała się, że na jednym z nich siedzi pająk. Całą sytuację opisała na Facebooku. 

''Tak absurdalnie wielki, że wydał mi się niemożliwy, mruknęłam więc "ojej", odłożyłam pająka z bananem na miejsce i poszłam dalej'' - napisała.

Pani Dorota wróciła do domu i wpisała w wyszukiwarkę Google hasło "pająk banany". Jej oczom ukazały się informacje o jadowitym pająku - wałęsaku brazylijskim, żyjącym w tropikalnej części Ameryki Południowej i Północnej. 

Pająki te osiągają od 17 do 48 mm długości ciała. Wałęsaki brazylijskie zostały zapisane w Księdze Rekordów Guinnessa w 2007 roku jako najbardziej jadowite pająki na świecie i były uważane za przyczynę najczęstszych śmierci ludzi ukąszonych przez pająki. 

Pająk w banach w Carrefourze

Równie przerażającego odkrycia w tym samym sklepie dokonał pan Piotr, autor bloga "Znajomi Nieznajomi". Mężczyzna opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia wielkiego, jadowitego pająka. 

''Sklep, sięgam ręką po banany, kątem oka widzę że na nich coś siedzi - natychmiast odrzucam od siebie- wpadają do skrzynki z arbuzami - dociera do mnie co widziałem'' - pisze na Facebooku. 

Pan Piotr poinformował o sprawie obsługę sklepu. Pająka udało się schwytać do pudełka. Na miejsce wezwany został ekopatrol. Przedstawiciele sieci sklepów Carrefour zapewniają, że sytuacja jest już opanowana. 

- Zdarzają się historie, że z transportem przywożone są do Polski egzotyczne zwierzęta. Trzeba je zgłaszać do Ekopatrolu, który pomaga w takich sytuacjach. Czasem ludzie próbują łapać te egzotyczne okazy samodzielnie, ale odradzamy takie działanie. Nigdy nie wiemy, z czym mamy do czynienia - powiedział w rozmowie z metrowarszawa.gazeta.pl Jerzy Jabraszko z Referatu Prasowego Straży Miejskiej w Warszawie.

RadioZET.pl/MetroWarszawa/Facebook/DG