Salmonella w ciastach z Green Cafe Nero. Nawet kilkanaście osób w szpitalu! Jest reakcja sieci

Redakcja
04.06.2018 17:36
Caffe
fot. Michał Woźniak/East News

Nawet do kilkunastu przypadków zatruć mógł mieć miejsce w kawiarniach znanej sieci Green Caffe Nero. Powodem miały być bakterie salmonelli znajdujące się w niektórych ciastach.

O sprawie jako pierwszy poinformował portal "Metro Warszawa", zaalarmowany przez jedną z czytelniczek. Kobieta opisywała historię swojej szwagierki, która po zjedzeniu ciasta z mascarpone w kawiarni GCN na Bulwarach Wiślanych trafiła do szpitala.

Nawet 11 osób zatruło się ciastem

- Było to 31 maja. Agnieszka niedługo potem źle się poczuła, ale stwierdziła, że to pewnie zatrucie. Potem dostała gorączki, zadzwoniła więc do lekarza, który przyjechał do niej i zrobił jej zastrzyk, ale ten nic nie pomógł. Wieczorem zrobiło się jej jeszcze gorzej. Znów przyszedł lekarz, dostała jakieś leki, ale rano już była w szpitalu. Lekarze zdiagnozowali salmonellę - opowiada pani Marta w rozmowie z "MW".

W dalszej części artykułu możemy przeczytać, że szwagierka pani Marty przebywa w Szpitalu Zakaźnym przy ul. Płockiej w Warszawie już trzeci dzień i że lekarze wykryli u niej sepsę. Do placówki trafiło ostatecznie 11 osób, w tym jedno dziecko - wszyscy z powodu zatrucia posiłkiem, który zamówili w kawiarni.

Zobacz także

- Działania w związku z zatruciem salmonellą były podejmowane wczoraj przez Powiatową Stację Sanitarną. Kiedy dostaliśmy zgłoszenie, wycofane zostały wszystkie ciasta, które mogły być nośnikiem zakażenia. Ze wstępnych informacji wynika, że powodem było nieprawidłowe przechowywanie produktu - potwierdza dziennikarzom Joanna Narożniak, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie.

Jest reakcja Green Cafe Nero

Oświadczenie w tej sprawie wydało już na Facebooku kierownictwo Green Cafe Nero:

"Wstępne ustalenia wskazują, że partia produktów nabiałowych dostarczona do naszej piekarni zaopatrującej kawiarnie w ciasta, mogła nie spełniać wymogów bezpieczeństwa żywności, pomimo, że podlega badaniom" - czytamy w komunikacie. Firma zapewnia jednak, że produkty te poddawane są zawsze szczegółowym badaniom. 

"Po uzyskaniu wiarygodnych informacji na temat przyczyn sygnalizowanych przez klientów komplikacji żołądkowych oraz niezbędnych ocen Sanepidu, podejmiemy dalsze działania, o których niezwłocznie poinformujemy naszych gości i media, bo zdrowie naszych gości, i nas wszystkich, jest dla nas najważniejsze. Osobiście kontaktujemy się z osobami, które zgłosiły nam problemy po spożyciu naszych ciast" - czytamy w poście, pod którym internauci zostawili sporo komentarzy, w dużej mierze negatywnych wobec GCN. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Metro Warszawa/MP