Kaczyński straszy, że wygrana opozycji oznacza likwidację 500 plus. "Trzeba umieć rządzić, a oni są niezdolni"

23.05.2019 15:47
PiS
fot. Twitter/Prawo i Sprawiedliwość

Jeśli nasi konkurenci wygrają wybory, to wprowadzone przez PiS programy społeczne zostaną odebrane. Żeby je kontynuować, trzeba umieć rządzić i trzeba zachować porządek w państwie - nasi konkurenci nie są do tego zdolni - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w Rykach (woj. lubelskie).

Kaczyński podkreślił w czwartek w Rykach, że stawką wyborów do Parlamentu Europejskiego jest kwestia poziomu życia. Prezes PiS stwierdził, że jeśli rządy przejmą konkurenci jego partii, to programy społeczne - które zostały wprowadzone - zostaną odebrane.

Kaczyński broni 500 plus i polityki socjalnej

- Nie ma najmniejszej wątpliwości dlatego, że słyszymy takie deklaracje i to jest przesłanka, do której można się odwoływać. Ale też dlatego, że - żeby tego rodzaju transfery społeczne mogły być stosowane - to po prostu trzeba umieć rządzić, panować nad finansami publicznymi, ściągać podatki i trzeba zachować pewien porządek w państwie - mówił Kaczyński. - Do tego nasi konkurenci są całkowicie niezdolni. Władza PO i PSL pokazała, że ta niezdolność jest czymś trwałym i immanentnym - ocenił.

Dlatego - jak mówił prezes PiS - jego partia broni pieniędzy, przeznaczanych m.in. na program "Rodzina 500 plus", na świadczenia społeczne, wyprawkę oraz broni wieku emerytalnego i bezpłatnych lekarstw. - To jest bardzo ważne dla poziomu życia społeczeństwa i to jest także ważne dla gospodarki - oświadczył Kaczyński. 

Prezes PiS przeciw wprowadzeniu euro

Kaczyński podkreślał również, że wybory do Parlamentu Europejskiego są pierwszymi w cyklu wyborczym, po których będą miały miejsce wybory parlamentarne i prezydenckie. - W ciągu tego roku, który można liczyć od dzisiejszego dnia, zdecydują się dalsze losy naszego kraju i to kwestia ogromnie istotna" - mówił.

Zobacz także

Prezes PiS ocenił, że jedną z najistotniejszych kwestii jest stosunek do przyjęcia przez Polskę euro. - Nasi przeciwnicy, chociaż oczywiście jak w wielu sprawach, mówią raz jedno, raz drugie, to jednak wielu z nich deklaruje i to na takich forach, gdzie trzeba traktować te deklaracje bardzo poważnie, iż Polska będzie przyjmowała euro. To oznacza straty dla polskiej gospodarki, dla polskiej suwerenności i polskich gospodarstw domowych - dodał.

RadioZET.pl/PAP/Twitter