Ksiądz złamał ciszę wyborczą i grzmiał z mównicy. Wierni wyszli z kościoła

28.05.2019 17:29
Kościół w Puszczykowie
fot. Google Maps

Ksiądz z Puszczykowa złamał w niedzielę ciszę wyborczą i agitował na rzecz Prawa i Sprawiedliwości. - Głosujcie na kandydatów PiS albo na Marka Jurka. Tylko oni będą bronić wiary katolickiej - nawoływał z ambony. Wierni zaczęli wychodzić z kościoła. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W niedzielę we wszystkich kościołach w Polsce odczytano list biskupów skierowany do wiernych, w którym duchowni przyznali, że jako pasterze Kościoła nie uczynili wszystkiego, aby zapobiec skandalom seksualnym z udziałem duchownych i krzywdom doznanym przez ofiary tych przestępstw.

Biskupi odnieśli się m.in. do filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu”, który – jak wskazują – jest przede wszystkim dokumentem upubliczniającym "wstrząsające relacje dorosłych dziś osób, wykorzystywanych w dzieciństwie przez duchownych”. 

Ksiądz z Puszczykowa agitował za PiS 

Jak podaje poznański oddział ''Gazety Wyborczej'', w parafii pw. Matki Boskiej Wniebowziętej w Puszczykowie doszło do skandalu. Ksiądz podczas kazania powiedział, że nie odczyta listu biskupów, ponieważ ''wymiotować mu się chce, jak to czyta''.

Duchowny miał dodatkowo nawoływać do głosowania na kandydatów PiS albo na Marka Jurka (lider listy Kukiz`15 w Wielkopolsce). W kościele interweniowała policja. 

Zobacz także

Przebieg zdarzeń opisany przez dwie parafianki potwierdził ksiądz proboszcz Roman Poźniak. 

Homilię głosił ksiądz gość. Nie wiedziałem, że będzie ona miała taką treść 

TŁUMACZY

Rzecznik wielkopolskiej policji potwierdził, że śledczy badają, czy w niedzielę w Puszczykowie nie doszło do złamania ciszy wyborczej. Za ten czyn grozi grzywna w wysokości od 20 do 5 tys. zł.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza