Szczere wyznanie Timmermansa: byłem ofiarą księdza-pedofila. Jest też apel do ofiar

22.05.2019 11:59
Timmermans
fot. Piotr Molecki/East News

Franz Timmermans odwiedził Polskę, by zadeklarować swoje poparcie dla Wiosny Roberta Biedronia. Podczas wspólnej konferencji prasowej zdecydował się także na szczere wyznanie dotyczące swojego dzieciństwa. 

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej i kandydat frakcji socjalistycznej do zastąpienia Jean Claude'a Junckera na tym stanowisku przyleciał we wtorek po południu do Warszawy. Spotkał się z liderem Wiosny Robertem Biedroniem, aby zadeklarować poparcie dla jego ugrupowania w nadchodzących wyborach do europarlamentu.

Wsparcie dla ofiar pedofilii w Kościele

Podczas wspólnej konferencji prasowej na placu Krasińskich poruszony został temat relacji państwo-Kościół w kontekście rozwiązywania problemu pedofilii wśród polskich duchownych. W trakcie swojego przemówienia Timmermans zdecydował się na szczere i poruszające wyznanie dot. swojego dzieciństwa. Przyznał bowiem, że również został wówczas skrzywdzony przez księdza-pedofila: 

– Ja także byłem ofiarą księdza-pedofila. Dlatego mówię to wszystkim ofiarom: „nie wstydźcie się. To nie jest Wasza wina. Nie zrobiliście niczego złego. To wy jesteście ofiarami” – powiedział. „Do wszystkich pozostałych: wspierajcie ofiary i pozwólcie im mówić, bo tylko w ten sposób są w stanie pozbyć się całego bólu i cierpienia” – dodał. 

– Kościół katolicki jest moim kościołem. Nie może być w nim miejsca na bezkarność. Wszystkie przypadki pedofilii muszą być dokładnie zbadane. Jeśli ktokolwiek dopuścił się zbrodni, jego miejsce jest w prokuraturze – oznajmił.

Timmermans o praworządności w Polsce

Oprócz tego, wiceszef KE nawiązywał także do kwestii praworządności w naszym kraju. „Jeśli chcecie Polski, która przewodzi w Europie, jeśli chcecie być w sercu Europy, zaakceptujcie zasady Unii Europejskiej i działajcie zgodnie z nimi” – mówił, dodając, że jedną z fundamentalnych zasad UE jest niezależność sądów.

Zobacz także

Jak przyznał, Polska ma długą i smutną historię „stanowisk sędziowskich obsadzanych na podstawie telefonu z centrali partyjnej”. „Nie chcemy się cofać do tej historii. Jeśli jesteś proeuropejski, musisz zaakceptować wszystkie zobowiązania, które Traktaty nakładają na ciebie. A jednym z fundamentalnych zobowiązań jest niezależność sądów, niezależność systemu sprawiedliwości” – podkreślił Timmermans.

Zapewnił, że jako „wielki przyjaciel Polski” chce, aby Polska była liderem w Europie, aby Polacy byli jednym z narodów, które determinują przyszłość UE. „Ale nie możesz być liderem, jeśli zostajesz na marginesie, nie możesz przewodzić, jeśli jesteś w nieustającej debacie z innymi krajami UE w kwestii praworządności” – oświadczył wiceszef KE.

RadioZET.pl/Twitter