Kosiniak-Kamysz: „Za dużo było ideologii i skrętu w lewo w Koalicji Europejskiej”

28.05.2019 08:26
Kosiniak-Kamysz: „Za dużo było ideologii i skrętu w lewo w Koalicji Europejskiej”
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał w programie „Kropka nad i” w TVN24, że na porażkę Koalicji Europejskiej z PiS przełożył się m.in. skręt ideologiczny KE w lewo. „Trzeba wyciągnąć wnioski. Nie ma czasu na rozdrapywanie ran” – mówił Kosiniak-Kamysz.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wybory do europarlamentu dały PiS największy sukces w historii. Ponad 45 procent głosów i siedem punktów procentowych przewagi nad Koalicją Europejską musiały zostać tak odebrane.

Przedstawiciele KE komentują wyniki wyborów. Szef PSL przyznał otwarcie, że projekt Koalicji Europejskiej obowiązywał wyłącznie na majowe wybory. Władysław Kosiniak-Kamysz cieszył się z sukcesu trójki kandydatów KE, którzy uzyskali mandat europosła. Nie miał jednak złudzeń co do całościowego wyniku.

Nie wszystko udało się w kampanii. Nie udało się wygrać. 38 procent głosów to przyzwoity wynik. Za dużo było ideologii i skrętu w lewo w Koalicji Europejskiej, niepotrzebne było wzięcie na sztandary różnych spraw ideologicznych, np. karty LGBT.

Władysław Kosiniak-Kamysz, w programie "Kropka nad i"

Szef PSL, partii, którą wielu krytykowało za przystąpienie do Koalicji Europejskiej, przyznał też, że na wynik przełożyła się kampania informacyjna. Spore znaczenie przypisał przekazowi „rządowej telewizji”.

Zobacz także

– Gdyby była rzetelna informacja na ten temat. Propaganda przedstawiała sprawę jasno. Paski TVP pokazywały, że opozycja jest winna wszystkiemu. Było o donoszeniu na Polskę, odsądzaniu nas od czci i wiary, sugestie, że chcemy wojny z Kościołem – mówił Kosiniak-Kamysz.

Zapytany o porażkę PSL wśród mieszkańców wsi, odpowiedział, że poziom poparcia nie pozwala dziś na równą rywalizację z PiS-em.

Trzeba wyciągnąć wnioski. Nie ma czasu na rozdrapywanie. PSL zrobiło wszystko, co mogło. Nie można oczekiwać od nas, że możemy pokonać samodzielnie PiS na wsi.

przekonywał Kosiniak-Kamysz

Jego zdaniem wpływ na wysoki wynik PiS uczynił też „lęk” wyborców.

– Przed utratą 13. emerytury czy 500 plus mógł zmobilizować wyborców PiS – powiedział.

Kosiniak-Kamysz stwierdził też, że czas obowiązywania Koalicji Europejskiej minął wraz z wyborami. Tą deklaracją dał jasno do zrozumienia, że PSL myślami jest już przy kampanii przed jesiennymi wyborami do Sejmu i Senatu.

– Umowa koalicyjna obowiązywała na czas wyborów – odparł.

RadioZET.pl/TVN 24