Tarczyński "europosłem widmo". Obejmie mandat, ale...dopiero po brexicie

Redakcja
27.05.2019 15:47
Tarczyński
fot. Tomasz Jastrzębowski/Reporter

Dominik Tarczyński z PiS obejmie 52. mandat europarlamentarzysty, w momencie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej - wynika z poniedziałkowej wypowiedzi  p.o. szefa PKW Wiesława Kozielewicza. Oznacza to, iż tzw. mandat brexitowy przypadnie w udziale najprawdopodobniej kontrowersyjnemu posłowi. 

W poniedziałek wczesnym popołudniem Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. W niedzielnej elekcji zwyciężył PiS, który uzyskał 45,34 proc głosów. Dalej uplasowały się: Koalicja Europejska - 38,47 proc i Wiosna - 6,06 proc. Pod progiem wyborczym znalazły się natomiast: Konfederacja - 4,55 proc, Kukiz'15 - 3,69 proc i Lewica Razem - 1,24 proc.

Zobacz także

Partii Jarosław Kaczyńskiego przypadło w udziale 27 mandatów (26 + 1 tzw. brexitowy), KE - 22, a Wiośnie - 3.

Zobacz także

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej p.o. szefa PKW Wiesław Kozielewicz poinformował, że 52. mandat do PE przypadł Komitetowi Wyborczemu PiS. Dodał, że wśród kandydatów tego komitetu, którzy zostali wybrani z tego komitetu najmniejszą liczbę głosów uzyskał Dominik Tarczyński. Przypomnijmy, że startując z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego, zdobył 41 912 głosów.

Zobacz także

Dlatego też Tarczyński swojego mandatu nie obejmie od razu. Jest to bowiem tzw. mandat brexitowy, a więc jeden z puli tych, które zostaną rozdysponowane między kraje członkowskie w momencie, w którym Wielka Brytania oficjalnie opuści Unię Europejską. Dopiero wówczas będzie mógł on zostać oficjalnie objęty. 

RadioZET.pl/PAP