Zamknij

Anna Moskwa o sporze ws. Turowa: Zostało nam do wynegocjowania pół strony umowy

30.11.2021 08:05
Anna Moskwa
fot. Radio ZET

- Jesteśmy w kontakcie whatsappowym z ministrem środowiska strony czeskiej, ale główna odpowiedź i narracja strony czeskiej jest taka, że lepiej będzie poczekać na nowy rząd, niż dokończyć aktualne rozmowy – tak o sporze z Czechami ws. kopalni w Turowie mówi Gość Radia ZET, minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.

Dopytywana przez Beatę Lubecką o to, na jakim etapie są negocjacje, minister odpowiada: - 95 proc. umowy jest wynegocjowane, mamy do wynegocjowania jeszcze pół strony. Moskwa dodaje, że cała umowa ma 17 stron i poza częścią finansową znajduje się tam również dużo elementów związanych z monitoringiem środowiska, wody i powietrza. Pytana o to, co jest tą kością niezgody między Polską a Czechami, minister klimatu komentuje, że rozmowy te objęte są poufnością. - Strona czeska tego przestrzega, więc ja też będę chciała do ostatniego momentu dochować tajemnicy – dodaje Gość Radia ZET.

Anna Moskwa tłumaczy, że nasz rząd, po spotkaniu z czeskim rządem 5 listopada wysłał ostateczną propozycję, „pewien kompromis” wynikający właśnie z tego spotkania, ale do dziś nie dostał odpowiedzi od strony czeskiej. - Można domyślać się, że odchodzący rząd nie ma już pełnomocnictw, by kontynuować rozmowy – komentuje minister. Gość Radia ZET podkreśla również, że spór w TSUE toczy się bardziej z perspektywy formalnej. - Środek tymczasowy, nałożony przez TSUE w postaci potencjalnego zamknięcia kopalni i niewspółmiernej kary finansowej, która miałaby trafić na kontro europejskie, a nie konto strony czeskiej, to 2 odrębne tematy – mówi Moskwa.

Minister klimatu i środowiska ocenia, że „jest bardzo wielu przeciwników naszego porozumienia się z Czechami”. - Im bliżej jesteśmy porozumienia, tym więcej jest negatywnej narracji w zakresie naszych relacji. To nie pomaga we wzajemnych rozmowach – podkreśla Moskwa. Szefowa resortu środowiska dodaje, że porozumienie to byłoby porozumieniem między rządami, „więc nie jest dobrze, gdyby nam się coś udało”. - Tak odczytuję wszystkie negatywne tematy ws. Turowa – puentuje w Radiu ZET minister Anna Moskwa.

Minister dodaje w internetowej części programu, że na dziś nie zapłaciliśmy jeszcze żadnej kwoty z kary, nałożonej na Polskę przez TSUE.

„Od 1 stycznia wszystkie dodatki powinny wejść”

Pakiet antyinflacyjny i dopłaty do prądu? - Będą progi dochodowe – 400, 600, 850, 1150 złotych. To kwoty, które otrzyma pojedyncza osoba w gospodarstwie w zależności od progu dochodowego. 2100 w przypadku pojedynczego gospodarstwa, 1500 w przypadku wieloosobowego gospodarstwa, za każdą dodatkową osobą – mówi Anna Moskwa w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - 400 złotych przy jednoosobowym gospodarstwie – to ten podstawowy dodatek, jeśli nie będzie dochodu przekroczonego w kwocie 2100 złotych brutto. Potem konsekwentnie przy zwiększonej liczbie osób próg dochodowy i kwota dopłaty będzie się zwiększała – tłumaczy minister klimatu i środowiska. Pytana o to, ile więcej będzie musiał zapłacić za prąd ten, który zarabia średnią krajową, Gość Radia ZET odpowiada: - Ostateczne ceny prądu nie są jeszcze zatwierdzone, więc nie jesteśmy w stanie podać końcowej kwoty. Rekompensata za prąd to to samo, co bon energetyczny i trafi do najmniej zarabiających? - Można tak to ująć. Łącznie będzie to dotyczyło ponad 5 mln gospodarstw domowych – komentuje minister Moskwa. - Przygotowujemy ustawę. Od 1 stycznia wszystkie dodatki powinny wejść – zapowiada.

Czy Polska złożyła wniosek do RE ws. raporty ETS? - Złożyliśmy 2 wnioski. Pierwszy to zbadanie rynku spekulacji, drugi to prośba o zbadanie sytuacji z Gazpromem i potencjalnego wpływu na cenę energii. Na oba raporty czekamy, nie wydaje nam się, by pojawiły się w grudniu – odpowiada Anna Moskwa, na pytanie polityka Solidarnej Polski Janusza Kowalskiego. - Budujemy koalicje z państwami, które w takim samym stopniu nie są zadowolone. W drugiej połowie kolejnego roku Czesi przejmują prezydencje w UE. To dobry czas, by budować z nimi właściwe relacje. Łączy nas wyzwanie ETS i transformacji energetycznej – dodaje minister klimatu i środowiska.

Anna Moskwa podkreśla, że „możemy się pochwalić rozwojem transportu wodorowego”. - Jako Polska stajemy się liderem. Mamy autobus, jesteśmy w stanie wyprodukować lokomotywę wodorową. Samochody elektryczne i wodór to są paliwa przyszłości – mówi minister.

Pytana przez słuchacza o to, czy Polska zamierza zakazać sprowadzania starych samochodów, Anna Moskwa odpowiada: -  Na dziś nie wyobrażam sobie sytuacji, że radykalnie możemy zakazać sprowadzania czy nakazać wycofanie z obrotu, możliwości rejestracji. Zaznacza jednak, że taki właśnie jest docelowy kierunek.

RADIOZET/MA

C