Zamknij

Barbara Nowacka: Kobiety, ratujmy się. Uciekajcie stąd. Szykują się tortury

22.10.2020 06:18

- Trybunał Konstytucyjny uzna, że Polki będą zmuszane do donoszenia ciąży, kiedy płód jest trwale i nieodwracalnie uszkodzony. Szykuje się absolutne piekło i tortury – ocenia Gość Radia ZET Barbara Nowacka, pytana o TK, który na wniosek grupy posłów PiS, ma dziś zająć się aborcją eugeniczną i jej zgodnością z konstytucją.

- Jestem przerażona, że panowie z PiS uważają, że wybiorą za każdą z tych blisko tysiąca kobiet rocznie, które w Polsce mają prawo podjąć decyzję, z powodu trwałych i nieodwracalnych uszkodzeń płodu – komentuje posłanka Koalicji Obywatelskiej. Nowacka zdradza, że dzwonią do niej kobiety i pytają, co robić. - Mówię: Uciekajcie stąd, bo robią wam piekło, politycy PiS dla swoich interesów… - dodaje. Posłanka przyznaje, że wspólnie m.in. z Moniką Rosą czy Katarzyną Lubnauer próbowały „wyłączyć kilkoro sędziów” np. Krystynę Pawłowicz czy Stanisława Piotrowicza.

"Pseudo trybunał wydaje wyrok na kobiety"

- Trzeba się zastanowić, gdzie jest wartość. Czy wartością jest cierpienie płodu, który będzie trwale uszkodzony czy cierpienie kobiety, jej rodziny, jej najbliższych i skaza na całe życie. To bardzo trudne wybory i ja nie miałabym odwagi podejmować decyzji za rodziny, które stoją w takiej sytuacji – mówi Barbara Nowacka w rozmowie z Beatą Lubecką. - Absolutnie dziś z kolegami i koleżankami będziemy się solidaryzować i patrzeć, jak ten pseudo trybunał wydaje wyrok na kobiety – dodaje. Zdaniem Gościa Radia ZET, w 2016 roku projekt zaostrzający prawo aborcyjne skazywał kobiety na 3 lata więzienia a teraz skazuje je na całe życie tortur. - Dziewczyny, ratujmy się… - podsumowuje posłanka.

Premier? "Część danych wymyśla, części nie zna a w części konfabuluje"

- Premier chyba te dane jednak wymyśla, bo po tygodniu bardzo ciężko jest stwierdzić o zatrzymaniu reprodukcji wirusa. Niestety wczoraj pokazał, że część danych wymyśla, części nie zna, w części konfabuluje. Rząd nie ma strategii – ocenia Gość Radia ZET, posłanka Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka. Jej zdaniem, jeśli chodzi o edukację, rząd podejmuje decyzję „rzuconą na luzie”. - Wczoraj na posiedzeniu, że „aa, zrobimy może zdalne nauczanie w podstawówkach”, potem na konferencji trochę to prostuje, w Sejmie nie mówi, że cała Polska będzie w strefie czerwonej a wieczorem już taki plan ma – komentuje Nowacka.

Nowacka: Nauczanie zdalne lub hybrydowe jest koniecznością

Posłanka i matka ocenia, że wprowadzenie nauczania zdalnego lub hybrydowego jest koniecznością, również w szkołach podstawowych, a przynajmniej w ich starszych klasach. - To nie jest przyjemne dla rodziców, to nie jest łatwe dla nauczycieli, to duże obciążenie dla dzieciaków. Ale absolutnie wybieram zdrowie i bezpieczeństwo - komentuje Gość Radia ZET w rozmowie z Beatą Lubecką. - Chciałabym, żeby premier miał te plany, kiedy proponowaliśmy, żeby zaczął je mieć. Czyli pod koniec sierpnia – dodaje. Zdaniem Barbary Nowackiej, to jednak nie premier czy ministrowie powinni decydować o wprowadzeniu nauczania zdalnego lub hybrydowego, tylko szkoły i samorządy. Pytana o córkę, odpowiada, że Zosia „chwilowo” chodzi do szkoły, do czwartej klasy. - Byli kilka dni na nauczaniu zdalnym z powodu koronawirusa u nauczycieli, potem wrócili na kilka dni i patrzymy, co będzie dalej – komentuje.

"Państwo nie daje im tej godności"

- Znam masę rodziców, którzy wiedzą, że będą problemy, dziecko będzie chore, z upośledzeniami i chcą je godnie wychowywać, ale państwo im tej godności nie daje. Zbyt małe zasiłki, małe możliwości normalnego funkcjonowania, brak urlopów wytchnieniowych… - dodaje Nowacka w internetowej części programu. Jej zdaniem Polska to nie jest bezpieczny kraj dla kobiet. - Ci panowie w PiS uważają chyba, że Polki są takie głupie i przez 3 lata zapomną, co oni nam zrobili. Każda dziewczyna, która będzie się bala o zdrowie swojego dziecka, płodu nie zapomni im tego. To okropnie nieetyczne, że sprzedają nas w ramach walki politycznej. Zapłaćmy w dziewczynach, bo nie zauważą, bo jest pandemia – ocenia Gość Radia ZET.

Nowy minister? "Ręce opadają"

Pytana o Przemysława Czarnka odpowiada, że „ręce opadają”. - Zamiast zająć się przygotowaniem szkół na zdalne nauczanie, odciążeniem programu, to czym się zajął? Ideologią w programach nauczania. Pierwszy krok ministra w trakcie pandemii to ideologizacja szkoły – komentuje.

Barbara Nowacka: Na pewno nie wezmę ze sobą dzieciaków

1 listopada i wizyta na cmentarzu? - Bardzo się zastanawiam, będę patrzyła, jak rozwija się pandemia. Ja chodzę na cmentarz co tydzień. Na pewno nie wezmę ze sobą dzieciaków a mojego ojca poproszę, żebyśmy poszli w inny dzień – odpowiada Barbara Nowacka. Dopytywana o zamknięcie cmentarzy mówi, że zostawiłaby tę decyzję samorządom.

"Popełniliśmy błąd"

Wnioski o podwyżki dla posłów? - Temat nie istnieje w tej chwili. Ze strony opozycji problem był z kompletnym brakiem komunikacji. Popełniliśmy błąd – komentuje Barbara Nowacka.

Nazwa nowego ruchu Rafała Trzaskowskiego? "Ha! Dobre pytanie..."

RadioZET/MA