Zamknij

Małopolska kurator: Nie wpuszczę do szkoły Grupy Ponton ani stowarzyszenia Lambda

07.01.2022 07:00
Barbara Nowak
fot. RadioZET

- Nie wpuszczę do szkół żadnej Grupy Ponton, żadnej organizacji Lambda. One już pokazały cele – niszczyć i demoralizować dzieci. Oczywiście, że ich nie wpuszczę do szkoły! – zarzeka się w Radiu ZET Barbara Nowak, pytana o większą władzę dla kuratorów, którzy po wejściu w życie tzw. ustawy Lex Czarnek, będą decydować o tym, które organizacje będą miały wstęp do szkoły, a które nie.

- Znam ich program [Lambda, Ponton – red.] działania, również w szkołach. Opisów tych działań możemy poszukać np. w programie „Alarm” w TVP – dodaje Gość Radia ZET małopolska kurator oświaty. O co dokładnie chodzi? - Reporterki wcieliły się w postaci nauczycielek i poszły do tych organizacji. Panie edukatorki poinformowały pseudonauczycielki, że po pierwsze trzeba dzieciom bardzo szybko mówić, że nie ma co się przywiązywać do rodziny, że należy natychmiast zaprzestać podziały na kobiety i mężczyzn, że toalety powinny być wspólne, że pornografia jest czymś bardzo wskazanym, bo rozwija wyobraźnię dziecka i nastawia odpowiednio seksualizację dziecka – opowiada Beacie Lubeckiej Barbara Nowak. Urzędniczka podkreśla, że nie urodziła się dziś i wszystko to od dawna obserwuje. – Bardzo, bardzo staram się chronić dzieci w Małopolsce – podkreśla małopolska kurator oświaty. Nowak zaznacza, że nie wpuści do szkół wszystkich organizacji, które „szkodzą dzieciom, proponują programy niezgodne z podstawą programową, które promują programy niedostosowane do wieku dziecka”.

- Jeśli mówimy o stymulacji seksualnej dzieci od 9 roku życia, wyraźnie powiedziane, w jaki sposób, że należy namawiać do eksperymentów, to ja mówię „nie”! To propedofilskie działanie. To wręcz namawianie do pedofilskich zachowań wobec dzieci - mówi Nowak.

„To ja zbieram całą nienawiść i hejt, a nie dyrektor”

Pytana przez prowadzącą o edukację seksualną, Gość Radia ZET odpowiada: - W naszych szkołach jest realizowany program seksualny. - Jeśli mówimy o seksualizacji dzieci – jest to niezgodne z podstawą programową, zatem nie może wejść do szkoły – tłumaczy Barbara Nowak. Dodaje, że „jeśli rodzice chcą dodatkowego programu i jest to kwestia seksualizacji”, to kuratorium mówi „nie”. - Jeżeli powiem, że nie wpuszczam danej organizacji do szkoły, to ja zbieram całą nienawiść i hejt, a nie dyrektor szkoły – mówi Nowak.

Barbara Nowak: Beneficjentem „lex Czarnek” będzie dziecko

Małopolska kurator oświaty ocenia, że „lex Czarnek” jest po to, by zadbać o dziecko. - Do tej pory dziecko nie było do końca chronione. A kto był w tym momencie najważniejszy? Samorządy, które nie mając kompetencji chodziły z różnymi programami do szkół. Ewidentne przykłady – w Warszawie, Słupsku, Gdańsku – wymienia kurator. Jej zdaniem w szkołach pojawiały się zajęcia, które nie zgadzały się z podstawą programową, a były realizowane tylko dlatego, że dyrektor ulegał organowi prowadzącemu, czyli samorządowi i wprowadzał dane zajęcia, bo życzył sobie tego jego pracodawca. Po wejściu w życie tzw. ustawy lex Czarnek kurator będzie nadrodzicem? - Myli się ogromna rzesza ludzi, która w ten sposób to pojmuje. Do tej pory obowiązywało prawo, że dyrektor wpuszczał do szkoły organizację i powinien pytać o zgodę rodziców. Tymczasem na 800 zgłoszonych spraw w 400 przypadkach okazało się, że rodzice nie byli w ogóle pytani – opisuje Barbara Nowak. Gość Radia ZET dodaje: - Postępowanie wyglądało w ten sposób, że odbyły się już szkodliwe zajęcia dla dzieci i wtedy dopiero dowiadywali się rodzice. Małopolska kurator podkreśla, że to nie jest właściwe rozwiązanie sytuacji.

- Absolutnie nie zgadzam się z pomysłem, by kogokolwiek do czegokolwiek przymuszać – mówi Gość Radia ZET Barbara Nowak, pytana w internetowej części programu o obowiązkowe szczepienia dla nauczycieli. Małopolska kurator oświaty dodaje, że „zwłaszcza, jeśli mówimy o szczepionkach, których konsekwencje – konsekwencje tego eksperymentu - nie są do końca stwierdzone”. - Uważam, że człowiek dorosły i wolny musi sam odpowiedzialnie wybierać i nie wolno go do tego zmuszać – podkreśla w rozmowie z Beatą Lubecką.

Szkoły jako ognisko zakażeń? „Absolutnie się z tym nie zgadzam. Nie ma na to dowodów”

Barbara Nowak popiera powrót dzieci do nauki stacjonarnej, nawet na 5 dni. - Za dużo tego zdalnego było. Każda chwila jest teraz po to, by ją odzyskać. Nawet, jeśli miałoby to być 5 dni na to, by dzieci spotkały się w szkole, zobaczyły nauczyciela, to jest to wielki zysk – komentuje kurator. Dopytywana o szkoły, jako ognisko zakażeń koronawirusem, odpowiada: - Ja się z tym nie zgadzam. Dodaje, że „w Japonii zrobiono eksperyment, że tę samą liczbę szkół zamknięto i tę samą cały czas traktowano jako miejsce nauki oraz spotkań i okazało się, że jeśli chodzi o liczbę zakażeń – było porównywalnie”. - Nie uważam, że szkoła jest pasem transmisyjnym [wirusa – red.] i nie ma na to do tej pory żadnego dowodu. Wręcz raporty, które przeglądałam przez ostatnie 2 lata wskazywały, że nie ma żadnych podstaw do tego, by mówić o szkołach jako o pasie transmisyjnym zachorowań na covid – ocenia Gość Radia ZET.

„Dziady” w Teatrze im. Juliusza Słowackiego? - Nie byłam i się nie wybieram. Odradzam. Po pierwszych przedstawieniach dzwonili i przychodzili do mnie nauczyciele. Przerażeni informowali mnie o tym, co zobaczyli – komentuje małopolska kurator. Jej zdaniem to nie są „Dziady” Mickiewicza. Dodaje, że oczywiście nikomu nie zabroni chodzenia na spektakl, ale dodaje: - Jeśli ktoś idzie, bo ja powiedziałam, że nie należy iść, to gratuluję. - Odmroźmy sobie uszy, bo na złość mamie, tym razem na złość kuratorce – zaznacza Nowak.

Pytana przez słuchacza o publiczne faworyzowanie katolicyzmu, Barbara Nowak odpowiada: - Skoro tak, a nie inaczej się zachowuję to znaczy, że nie uważam tego za niestosowne. - Jestem katolikiem, do religii katolickiej przyznaję się absolutnie. Uważam, że absolutnie wpisuję się w zapisy preambuły oświatowej – nigdy nikogo nie prześladowałam z powodów religijnych – podkreśla Gość Radia ZET. Dodaje, że poza tym urzędnik państwowy nie jest niewolnikiem. - Zupełnie tego nie rozumiem, dlaczegóż to katolik ma się ukrywać po kątach, po piwnicach, po katakumbach? Nie. Katolik w Polsce ma takie samo prawo, jak inny obywatel – komentuje kurator. Barbara Nowack podkreśla, że jeśli ktoś może wychodzić na parady tzw. równości, to dlaczego ona nie może wychodzić na swoje katolickie demonstracje? - Nikogo przez to nie krzywdzę – zaznacza.

Pisowska kurator? - Oczywiście, że jestem kuratorem, który związany jest z PiS. Jak najbardziej. Moje stanowisko jest stanowiskiem politycznym – komentuje małopolska kurator oświaty.

Pytana o nauczycielskie pensje odpowiada, że jako dyrektor nie przypomina sobie sytuacji, by „pensja – daleko przed Polskim Ładem - która była wypłacana w grudniu była taka sama, jak w styczniu”. - Dodatki nie były wypłacane. Nauczyciel dostawał gołą pensję. Jesteśmy płaceni z góry, a nie z dołu – dodaje Barbara Nowak.

RadioZET/MA

C