Zamknij

Bosak o inwigilacji: Myślę, że ja i moi znajomi byliśmy sprawdzani wielokrotnie

21.12.2021 06:50
Krzysztof Bosak
fot. RadioZET

- Nieprzyjemna sytuacja. Skandaliczna, jeśli było to nielegalne – tak Gość Radia ZET Krzysztof Bosak komentuje sprawę Romana Giertycha i prokurator Ewy Wrzosek, którzy byli szpiegowani przez służby specjalne za pomocą programu „Pegasus”.

- Plotka, którą mamy jako politycy jest taka, że już kilka lat temu CBA nabyło prawa do używania tej aplikacji – dodaje jeden z liderów Konfederacji. Polityk zaznacza, że nie wie, czy inwigilacja była nielegalna, ponieważ nie ma dostępu do dokumentów, ale podkreśla: - Ani ja, ani nikt z Konfederacji nie popieramy używania służb specjalnych w celach politycznych. Zdaniem Bosaka, „jeśli doszło do sytuacji, że niewygodna pani prokurator prowadzi postępowanie niewygodne dla władzy i z tego powodu służby ją inwigilowały, to osoby odpowiedzialne za służby powinny zostać zdymisjonowane”. Gość Radia ZET uważa, że oczywiście wszystkie służby powinny działać zgodnie z prawem, ale z praktyki wiemy, że nie zawsze w ten sposób działają.

- Sam, jako polityk liczę się z tym, że zarówno poprzedni rząd PO, jak i obecny rząd PiS używał służb specjalnych do tego, by sprawdzać mnie czy moich znajomych. Żyję z taką świadomością, będąc osobą publiczną – mówi wiceszef koła Konfederacji Krzysztof Bosak. - Myślę, że wielokrotnie byłem sprawdzany – dodaje polityk. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy ma na to dowody, jej gość wspomina: - Kiedy rządziła Lewica, to organizacje, które współtworzyłem były oficjalnie na liście, które inwigilowała ABW. Dodaje, że kiedy rządziła PO, to policja przeszukiwała i „nachodziła” ludzi, którzy byli zaangażowani w organizację wydarzeń patriotycznych. - Rząd PiS nawet przed Świętem Niepodległości tak samo odwiedzał ludzi zaangażowanych w środowiska narodowe czy patriotyczne – zaznacza wiceprezes Ruchu Narodowego. Jego zdaniem „kontrola sądowa działania służb specjalnych, podobnie jak kontrola parlamentarna działania służb specjalnych są słabe, nieskuteczne i przepisy w tym zakresie wymagają nowelizacji”.

Krzysztof Bosak o Konfederacji: Jedni się zaszczepili, a inni nie. To nie powinno interesować. Podobnie jak kolor moich płytek w łazience

- To nie powinno interesować ani dziennikarzy, ani słuchaczy. Decyzja o szczepieniu zależna jest od indywidualnego stanu zdrowia i jest sprawą prywatną – mówi Gość Radia ZET Krzysztof Bosak. - Podobnie, jak mam ustawione różne rzeczy w domu, czy jaki mam kolor płytek w łazience nie interesuje słuchaczy – dodaje jeden z liderów Konfederacji. Polityk podkreśla: - Po to mamy tajemnicę medyczną i jesteśmy odpowiedzialnymi ludźmi, żebyśmy zajmowali się sprawami publicznymi, a nie prywatnymi. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy politycy Konfederacji zaszczepili się przeciwko COVID-19, Bosak komentuje, że „każdy podjął decyzję we własnym zakresie i jedni się zaszczepili, a inni nie”. Jego zdaniem to nie powinno mieć istotnego znaczenia. - Żyjemy w czasach, gdzie odpowiedzialność za słowo upada, ludzie plotą, co im ślina na język przyniesie, skaczą sobie do oczu, naskakują na siebie, powtarzają nieprawdziwe rzeczy, obrażają się i w taki sposób próbują budować swoją pozycję w życiu publicznym – puentuje Gość Radia ZET Krzysztof Bosak.

Bosak: Dochodzi do upadku koncepcji praw obywatelskich i równości wobec prawa

- Żyjemy w momencie historii, w którym dochodzi do upadku koncepcji praw obywatelskich i upadku koncepcji równości wobec prawa – mówi Krzysztof Bosak w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Posłowie dyskutują między sobą, jak zrobić paszport covidowy, żeby ludziom uprzykrzyć życie, jak pracodawca może przenieść [pracownika – red.], zawiesić albo przenieść na urlop bezpłatny lub żeby ktoś nie mógł wejść do kina, restauracji czy urzędu – tłumaczy polityk.

Gość Beaty Lubeckiej podkreśla, by „nie robić z tych, którzy są przeciwko szczepieniom na COVID-19 antyszczepionkowców”. - Wiele z tych osób zaszczepiło się na rożne inne choroby i nigdy nie kontestowało ogólnej polityki państwa w kontekście szczepień. Do takich osób należę np. ja – deklaruje wiceszef koła Konfederacji. Dopytywany przez prowadzącą o protest polityków Konfederacji przeciwko obostrzeniom i transparent z napisem „szczepienie czyni wolnym”, Krzysztof Bosak odpowiada, że „zaraz, jak posłowie się połapali, że są na tle tego napisu, to zwrócili uwagę, żeby ludzie, którzy to przynieśli odeszli”. - Nieszczęśliwie się złożyło, że zdjęcia z tym transparentem i uśmiechniętymi posłami, którzy nie byli świadomi co za nimi stoi, poszły w sferze publicznej. To błąd organizatorów – ocenia Gość Radia ZET.

Pytany o noszenie maseczek w Sejmie, Bosak odpowiada, że posłowie są „skrajnymi hipokrytami” w tym zakresie.

Krzysztof Bosak o „lex TVN”: Nie podoba mi się ta ustawa. Chyba bym nie podpisał

- Myślę, że chyba nie – tak odpowiada Krzysztof Bosak, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o to, czy podpisałby ustawę „lex TVN”, gdyby to on był prezydentem. Dlaczego? - Nie podoba mi się ta ustawa, kontekst jej uchwalania. Nie podoba mi się sposób traktowania stacji, z którą w wielu sprawach się nie zgadzam, ale przeciąganie sprawy koncesji w nieskończoność jest kuriozalne i motywowane politycznie. Albo ktoś spełnia wymogi prawa albo nie – wyjaśnia polityk Konfederacji. Jego zdaniem, jeśli rząd chce zrobić ustawę zmierzającą do tego, by była jakaś kontrola kapitałowa, kontrola własnościowa w jakiejś branży, „to wcześniej powinien postępować fair wobec takich firm i dać długi okres przejściowy, by dany inwestor nie był stratny”. - Rolą państwa polskiego nie jest wysyłanie sygnałów za granicę, że jak ktoś tutaj zainwestuje pieniądze, to je straci. To nas sprowadza do poziomu Białorusi czy Rosji – ocenia Bosak. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, dlaczego Konfederacja wstrzymała się od głosu ws. „lex TVN”, wiceszef koła tłumaczy: - Jesteśmy poza politycznym sporem tych, którzy uważają TVN za oazę wolności i uczciwości i tych, którzy uważają TVN za diabła wcielonego. Bosak zaznacza, że wstrzymanie się od głosu daje ten sam efekt, co zagłosowanie przeciw ustawie.

- Warto zapoznać się z tradycyjnym nauczaniem Kościoła. Życie niewinne zawsze podlega ochronie, ale jeśli ktoś doprowadza do okoliczności, że jest winny najcięższych zbrodni, to wówczas kara śmierci jest moralnie usprawiedliwiona – mówi Gość Radia ZET Krzysztof Bosak. Konfederacja domaga się przywrócenia w trybie pilnym kary śmierci za zdradę stanu. Nawiązuje w ten sposób do sprawy Emila C. – żołnierza, który zdezerterował na Białoruś. - Ostatni papieże zachęcają, by kary śmierci nie wykonywać, ale nigdy nie stwierdzili, iż jej wykonanie jest niemoralne. Byłoby to sprzeczne z normalnym, zdrowym rozsądkiem, pewną praktyką, gdzie w warunkach wojennych trzeba swoich przeciwników zabić, by osiągnąć pokój lub bezpieczeństwo państwa – dodaje polityk Konfederacji. Gość Beaty Lubeckiej podkreśla, że „ życie nie jest wartością bezwzględną, moralną”. - Trzeba chronić życie osób bezbronnych, niewinnych, słabszych. Winni i ci, którzy nastają na czyjeś dobro, życie (…) mamy prawo temu zdrowiu i życiu zagrozić – uważa Krzysztof Bosak.

RadioZET/MA

C