Zamknij

Bp Zadarko o postawie Papieża: Konsekwencja ewangelii – potępiamy zło, a nie grzesznika

01.04.2022 07:39
Krzysztof Zadarko
fot. Radio ZET

- Papież Franciszek nie użył do tej pory imiennie Putina jako głównego sprawcy wojny, czy też Łukaszenki jako jego towarzysza. Dla wielu stało się to powodem do krytyki. W wypowiedziach papieży w ciągu ostatnich 100 lat, nigdy nie padały nazwiska: Hitlera, Stalina, Lenina. To konsekwencje wynikające z ewangelii: „Potępiamy zło, nie potępiamy grzesznika” – mówi delegat KEP ds. Imigracji bp Krzysztof Zadarko, pytany o powściągliwą reakcję Papieża na agresję Rosji.

Gość Radia ZET zapewnia, że „Papież jednoznacznie potępił zbrodnie wojenne, sprawców i pospieszył z niesamowitą pomocą na miarę swoich możliwości”.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, dlaczego w dniu wybuchu wojny, Papież Franciszek odpowiedział najpierw ambasadę Rosji, biskup odpowiada, że „mamy tu kolizję dobra – czy mamy iść najpierw opatrywać rany czy zatrzymywać bandytę?”.  - Papież wybrał: idę zatrzymać bandytę. Jeśli chciałaby pani najpierw pójść do ofiar, leczyć ich rany i dalej pozwolić, by wojna się toczyła, to wybierzmy: lepiej uderzyć najpierw w bandytę czy najpierw pochylić się nad rannymi? – komentuje bp Zadarko. Papież dystansuje się?

- Relatywizowanie, że mamy poczucie zawodu to duże nadużycie. Wylałbym dużo zimniej wody na rozgrzane głowy tych, którzy formułują takie oskarżenia – mówi Gość Radia ZET. Jego zdaniem, dzięki interwencji Papieża możliwe było docieranie na Ukrainę z pomocą humanitarną. - Wysłał tam swoich kardynałów, oni przynieśli niesamowitą pomoc, za nimi stroi olbrzymia struktura na całym świecie – zaznacza delegat KEP ds. Imigracji. Biskup uważa, że „plączemy porządki: ewangeliczny, kościelny, dyplomatyczny, polityczny i gubimy się w ten sposób”. - Pozwólmy Papieżowi działać tak, jak on odczytuje ewangelię i jak on uważa, że jest to dobre – apeluje duchowny.

Bp Zadarko o wizycie Papieża na Ukrainie: Niemożliwa przez brak zgody patriarchów

Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy Papież Franciszek powinien pojechać na Ukrainę, jej gość odpowiada, że „to nie jest możliwe ze względu na brak zgody prawosławnych patriarchów”. - Skomplikowane relacje między nami, a prawosławnymi uniemożliwiają Papieżowi podróż na Ukrainę. Wiem, że Papież ma wielkie pragnienie, aby być w tym momencie na Ukrainie – dodaje bp Zadarko.

„Doprowadzimy do takich rozłamów w Kościele, że długo nie będzie jak się pojednać”

Duchowny zaznacza, że również w kręgu patriarchów nie ma zgody, a wojna doprowadziła do jeszcze większego podziału wewnątrz nich samych. – Obawiam się, że dojdzie do strasznego podziału, który zawsze przekłada się na nieszczęście – mówi biskup. - Za każdym z nich stoją miliony ludzi, którzy idą jak owce za pasterzami. Kiedy pójdziemy na zwarcie, stosowanie środków świeckich, politycznych, to doprowadzimy do takich rozłamów w Kościele, że potem długo, długo, może nawet przez wieki nie będzie jak pojednać się, połączyć jako chrześcijanie – opisuje Gość Radia ZET. - Wojna jest diabelstwem, które niszczy, dzieli i doprowadza do tego, że ludzie się nienawidzą i jeszcze bardziej sięgają po przemoc – zaznacza biskup Zadarko.

Spotkanie prezydent-Papież? - Z tego, co wiem, KEP nie miał z tym nic wspólnego. W poniedziałek abp Gądecki był na swojej, niespodziewanej wizycie u Papieża Franciszka – komentuje duchowny. Jego zdaniem panowie na pewno wymienią się „różnymi informacjami”, które nie przedostaną się do opinii publicznej.  

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy uchodźcy znaleźli schronienie w rezydencjach biskupich, bp Krzysztof Zadarko odpowiada, że wie o kilku takich przypadkach.  - Ja akurat nie mam możliwości przyjąć, ale płacę za mieszkanie dla uchodźców, którzy je wynajmują, mają schronienie. Wiem o innych biskupach, że również to robią – dodaje Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

C