Zamknij

Bronisław Komorowski o Białorusi: Nie sądziłem, że Polska upadnie tak nisko

24.05.2021 06:15
Bronisław Komorowski
fot. RadioZET

- Po pierwsze: to nowe zjawisko, które zahacza o piractwo powietrzne. Po drugie: doczekaliśmy się, jako Polska, przy tak słabych notowaniach w relacjach zagranicznych, że na zasadzie „na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą” nawet Białoruś pozwala sobie na spektakularne lekceważenie Polski – mówi Gość Radia ZET Bronisław Komorowski.

Komentuje w ten sposób porwanie przez Białoruś samolotu pasażerskiego linii Ryanair, zarejestrowanego w Polsce i zatrzymanie białoruskiego opozycjonisty Ramana Pratasewicza. Były prezydent dodaje:

Komorowski wolałby, żeby Polska w takich sytuacjach potrafiła „mocniej i silnej działać własnym głosem, a nie na zasadzie, że zgłaszamy i niech inni przejmą ten kłopot i załatwią za nas”. - Obecna władza, która wiele wysiłku włożyła w to przez wiele, wiele lat, aby zdeprecjonować, obniżyć znaczenie integracji europejskiej, przynależności do świata zachodniego, jak przychodzi co do czego, to jest bezradna. Jak do pani matki: niech Unia Europejska to załatwi – komentuje Gość Radia ZET.

"Już się pali. Nasi sąsiedzi nas lekceważą"

Pytany przez Beatę Lubecką o to, co Polska powinna zrobić ws. Białorusi, jej gość odpowiada, że „to pytanie na zasadzie jak już się pali, co pan teraz zrobi?”. - Już się pali. Nasi sąsiedzi nas lekceważą – dodaje. Zdaniem byłej głowy państwa, dziś trzeba odwoływać się do solidarności europejskiej i NATO-wskiej i „można to zrobić skutecznie”. - Polska może oczekiwać i według mnie doczeka się ostrej reakcji UE i być może USA również. Sankcje – mówi Bronisław Komorowski. - Nie wiem, co pan premier Morawiecki zaproponował Unii jako wspólna reakcja. Mam nadzieję, że oprócz sankcji personalnych, np. ograniczenie swobody poruszania się linii lotniczych białoruskich w przestrzeni europejskiej – dodaje. Jego zdaniem kolejny raz okazuje się, że w tego rodzaju trudnych i kryzysowych sytuacjach, fakt przynależności do struktur świata zachodniego – UE, NATO – może być czynnikiem rozstrzygającym o naszym bezpieczeństwie.

Dopytywany o to, co zrobiłby, gdyby teraz to on był prezydentem, Gość Radia ZET odpowiada: - Dbałbym przez wszystkie lata mojej kadencji o to, aby bez sensu nie napinać relacji polsko-europejskich, a z USA starałbym się utrzymywać relacje dobre, bez względu na to, czy prezydentem jest Trump czy Biden.

Komorowski: PO chyba już nie odzyska pozycji lidera opozycji. W powietrzu wisi nowy układ polityczny

- Platforma Obywatelska jest w trudnej sytuacji. Chyba nie odzyska pozycji lidera opozycji demokratycznej w Polsce, ale może dalej odgrywać istotną rolę, jako element układanki opozycyjnej – ocenia Bronisław Komorowski w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Niestety, powiem z pewną goryczą, że minął czas, kiedy PO mogła odzyskać równowagę ideową w sposób bezpieczny, czyli odbudowując dawne skrzydło konserwatywne – dodaje były prezydent. Jego zdaniem konieczna jest głęboka przebudowa w Platformie. - Radziłbym kolegom z PO pamiętać o tym, że dziś miejscem, gdzie na opozycji będą klucze do sytuacji, to jest jednak ruch pana Hołowni i PO powinna próbować ułożyć te relacje – ocenia gość Beaty Lubeckiej.

Bronisław Komorowski uważa, że „gdzieś w powietrzu wisi jakiś nowy układ polityczny, na który chyba będzie zapotrzebowanie wśród polskich wyborców”. Dodaje, że chodzi o głęboką przebudowę sceny politycznej i nowe formuły partii. – Nadchodzi czas (…) nie starych, klasycznych partii, gdzie decyduje członkostwo i struktury w terenie, tylko być może lżejsze formuły, bliższe ruchowi politycznemu, jak jest np. w USA – mówi Gość Radia ZET.

Wyrzucenie z PO Ireneusza Rasia i Pawła Zalewskiego były prezydent ocenia jako „absolutny błąd”. – Nie rozumiem tego. To działanie na zasadzie: kowal zawinił, a cygana powieszono – dodaje. Komorowski radzi, by nikogo nie wyrzucać, bo „w sytuacji kryzysu nie można dolewać oliwy do ognia”. - Na spienione wody próbuje się wpływać raczej tak, żeby one się uspokoiły – ocenia gość Beaty Lubeckiej. Jego zdaniem Borys Budka chciał pokazać, że jest silnym przywódcą, ale nie tak udowadnia się siłę przywództwa.

- Szczepienia powinny być obowiązkowe. Tak, jak inne szczepienia są obowiązkowe – uważa były prezydent Bronisław Komorowski. Precyzuje, że niektóre „role, sytuacje, funkcje” powinny być dopuszczalne tylko dla tych, którzy się zaszczepili. - Tak, jak np. osoba chora na gruźlicę nie może być kucharzem, tak samo osoba, która się nie zaszczepiła i jest zagrożeniem, jej prawa muszą być skonfrontowane z prawem wszystkich do bezpieczeństwa zdrowotnego – mówi była głowa państwa. Jego zdaniem rząd, „który w innych sytuacjach wykazywał daleko idącą ostrość, tu jest miękki jak wosk i nikogo nie chce przymusić”. - Boją się, że w ich kręgach jest dużo osób niechętnych szczepieniom – dodaje Komorowski.

Bronisław Komorowski o wyroku TSU ws. kopalni w Turowie: Mści się na nas arogancja i brak dyplomacji. Rząd przespał sprawę

- Polski rząd, jak zwykle przespał sprawę. Powinien podjąć działania wyprzedzające w relacjach z Czechami. Trzeba było reagować, kiedy Czesi mówili, że taki wniosek złożą – mówi Bronisław Komorowski, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o wyrok TSUE ws. zatrzymania wydobycia w kopalni w Turowie. Jego zdaniem „każdy, kto choć trochę myśli powinien wiedzieć, że wniosek zakończy się jakimś wyrokiem sądowym”. - Jedynym rozwiązaniem, dostępnym dla Polski, jest dogadanie się z Republiką Czeską, aby zechcieli wycofać swój wniosek do Trybunału Sprawiedliwości UE. Oznaczałoby to przynajmniej czasowe zawieszenie problemu – uważa były prezydent. 

Zdaniem byłego prezydenta trzeba się zastosować do wyroku TSUE, ale w dłuższym terminie. - Jakaś forma deklaracji rozwiązania problemu ekologicznego jest absolutnie niezbędna. Polska powinna walczyć jedynie o to, by odsunąć perspektywę – uważa Bronisław Komorowski.

Najczęstszy łup? "Na ogół kaczory"

Były prezydent był również pytany o polowania. - Ja nigdy nie rezygnowałem z polowania. Nawet, jak byłem prezydentem, to polowałem, ale nie strzelałem. Polowanie to nie tylko strzelanie. To przygoda, przyroda i przyjaciele – opowiada Gość Radia ZET. Dopytywany przez słuchacza o to, jakie zwierzęta najczęściej padały jego łupem, Komorowski odpowiada, że „na ogół kaczory, na bagnach”.

RADIOZET/MA