Zamknij

Były prezydent przewiduje przyspieszone wybory: PiS się szykuje

21.06.2021 06:00
Aleksander Kwaśniewski
fot. RadioZET

- Nie wydaje mi się, żeby kampania Nowego Ładu, jazda po Polsce, billboardy, żeby ona nie miała się skończyć jakimś finałem. Zrobić to i dopiero za 2 lata wybory? Kto będzie pamiętał o tej kampanii. To wskazuje, że PiS się szykuje – mówi Gość Radia ZET Aleksander Kwaśniewski, pytany o przyspieszone wybory.

Były prezydent uważa, że promocja Nowego ładu nie jest podjęta tylko po to, by podnieść notowania partii rządzącej. Zdaniem gościa Beaty Lubeckiej, jeśli w wyniku tej kampanii, poparcie dla PiS wzrośnie do 38-40 proc., to będzie jeszcze większa pokusa, by przeprowadzić wybory przed terminem. - Wcześniejsze wybory to też trudny element dla opozycji. Będzie w stanie ciągle niepełnej gotowości – ocenia Kwaśniewski.

Były prezydent uważa również, że Jarosław Kaczyński ma prosty, polityczny cel: „Jarosław Gowin powinien zostać zniszczony”. Partia Republikańska? - Dobre skojarzenie, ta partia to przede wszystkim „pijar”: działanie obliczone na rozbicie Porozumienia, co chyba już jest faktem, na pokazanie, całkowicie sztuczne, że Zjednoczona Prawica ma ciągle nowych partnerów – komentuje Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem PiS będzie teraz udawało, że ma nową partię i nowych ludzi w swoim gronie. - To, że Jarosław Kaczyński w tej brutalnej manipulacji brał udział od samego początku, nie było dla mnie żadnych wątpliwości, ale w tej chwili już jest kropka postawiona nad i – uważa gość Beaty Lubeckiej. - Pozbyć się Gowina, trochę osłabić Ziobrę, wzmocnić Bielana – tak, zdaniem Gościa Radia ZET, planuje zrobić teraz prezes PiS. Sejmowa większość zagrożona? - Myślę, że Jarosław Kaczyński, który w tych grach jest dość bardzo sprawny i chyba nawet to lubi, będzie wyłuskiwał pojedynczo posłów. Udało mu się uzyskać 4 posłów Kukiza, może kogoś tam jeszcze – mówi Kwaśniewski. Dodaje, że wszystko po to, by utrzymać – choćby minimalną – większość.

Beata Lubecka pytała byłego prezydenta także o wpisy Krystyny Pawłowicz na Twitterze. - Gdybym był prezesem Trybunału Konstytucyjnego, to bardzo twardo bym poprosił sędziów o to, by z tej metody nie korzystali – mówi Gość Radia ZET i dodaje, że sędzia powinien się wyrażać w swoich werdyktach, artykułach, wykładach. - W emocjonalnych wpisach można różne głupstwa napisać – ocenia. Kwaśniewski zdradza, że generalnie ma „krytyczny” stosunek do wpisów na Twitterze, a jego samego nie ma tam „świadomie”.

Aleksander Kwaśniewski: Opozycja musi mieć z tyłu głowy wybory wiosną. Musi wykonać kolosalną pracę

- Cała opozycja musi dziś wykonać kolosalną pracę, której było wcześniej za mało, a w dodatku została zamrożona przez covid. Trzeba wrócić do pokazania programów, o co nam chodzi, do kontaktu z ludźmi i z tyłu głowy mieć to, że wybory mogą być wiosną, by nie złapało nas w półkroku – mówi Aleksander Kwaśniewski w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Wspólna lista na wybory? - Dziś to nierealne, bo PO nie ma siły przyciągającej, ani tego typu przywództwa, by budować wspólną listę – uważa były prezydent.

Pytany przez Beatę Lubecką o powrót Donalda Tuska, jej gość ocenia, że „jakiś czas minął, mamy zmienioną rzeczywistość polityczną, ale Tusk jest politykiem dość znanym, nie musi budować rozpoznawalności, ma doświadczenie, więc na pewno do polityki wróciłby człowiek o istotnej wadze”. - Czy powrót Tuska jest wygodny dla PiS? Mam mieszane uczucia. Z jednej strony: przychodzi stary przeciwnik, znamy go, znamy jego słabe strony itd. - ocenia i dodaje:

"Zaczął się serial. Ci, którzy korzystali z prywatnych skrzynek, powinni ponieść konsekwencje. Premier też"

- Jeśli 70 tys. maili jest w rękach rosyjskich, to kto dziś nimi zarządza? Niech nasze służby staną na wysokości zadania i powiedzą, że to taka grupa, ten wywiad, ta służba. Bardzo prosimy o fakty. Dużo poważniej, niż napisał to w oświadczeniu [Jarosław Kaczyński – red.] – mówi Aleksander Kwaśniewski w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Pytany przez Beatę Lubecką o korzystanie z prywatnego maila do celów służbowych, były prezydent odpowiada, że „odpowiedzialność służbowa za popełniony błąd powinna być”. - Czy to mają być dymisje, czy tylko upomnienia, to druga sprawa, ale konsekwencje powinni ci ludzie ponieść. Premier też – dodaje Kwaśniewski. Jego zdaniem cyberatak to „serial”, z którym „będziemy musieli długo żyć”. - Tak, jak w aferze podsłuchowej - będziemy co chwilę karmieni różnymi ciekawostkami, które z tych maili wynikną – uważa Gość Radia ZET. - Akcja pt. zrobimy tajne posiedzenie Sejmu, nastraszymy posłów, że wy też tam możecie być podsłuchiwani, czy hakowani, to idzie w niepoważnym kierunku, a ja oczekiwałbym poważnych reakcji – apeluje były prezydent.

Aleksander Kwaśniewski był także pytany przez słuchacza o najtrudniejsze decyzje, jakie musiał podjąć w trakcie swojej prezydentury. - Włączenie się do koalicji antysaddamowskiej w Iraku. Błąd? Z dzisiejszej perspektywy powiedziałbym, że to był błąd, oparty na niewłaściwych informacji przesyłanych przez USA i Wielką Brytanię – wymienia Gość Radia ZET. Druga decyzja? - Wejście do NATO i do UE. To nie są kwestie proste. Wymagające negocjacji itd. – mówi Kwaśniewski. Jako kolejną decyzję, były prezydent podaje wysyłanie żołnierzy za granicę. - Ale trzeba było to robić, bo budowaliśmy naszą wiarygodność i umiejętności naszych sił zbrojnych – komentuje. Gość Beaty Lubeckiej dodaje, że zawsze trudne są też kwestie ułaskawień.

Polska-Szwecja? Kwaśniewski obstawia 1:0 lub 2:0

- Nie spodziewałem się, że będzie tyle walki, że postawimy się Hiszpanom, że będzie remis. Serce podpowiadało remis, ale jak się patrzyło na to, co było wcześniej, to trudno było w to uwierzyć – wspomina ostatni mecz reprezentacji Polski. Jego zdaniem „jakbyśmy grali 10 meczów z Hiszpanami, to pewnie 8 byśmy przegrali”. - To jest sport. Można wygrać, można przegrać, można zremisować, jak mówił Kazimierz Górski. Ważna jest walka, determinacja, myśl taktyczna i to wszystko było – komentuje. Pytany o mecz Polska-Szwecja, były prezydent obstawia, że „przy tym poziomie determinacji, świadomości 1:0 albo 2:0 dla Polski”. - Może uwierzyli w siebie, może wreszcie zaczną być drużyną, a nie tylko składem – dodaje.

RADIOZET/MA