Zamknij

"Polska musi liczyć się z pogróżkami, ale nie szedłbym w werbalną połajankę"

08.04.2021 05:00
Aleksander Kwaśniewski
fot. RadioZET

- To w stylu Łukaszenki, takie kołchozowe. Jego kariera rozpoczęła się przecież od kierowania kołchozem – mówi w Radiu ZET były prezydent Aleksander Kwaśniewski, pytany o wypowiedź prezydenta Białorusi, dotyczącą tego, że Polska „dostanie w mordę i to mocno”.

- Musimy liczyć się, że takie pogróżki będą padały, ale trzeba robić swoje, pomagać społeczeństwu obywatelskiemu na Białorusi. To historyczne. Białoruś nie miała takie zrywu – ocenia Gość Radia ZET. Zdaniem byłej głowy państwa, Aleksandr Łukaszenka jest przekonany, że przyczyną demonstracji, protestów nie jest jego polityka i fakt, że prawie od 27 lat jest liderem, fałszuje wybory, tłamsi opozycyjne ruchy. - On uważa, że to spisek zewnętrzny, organizowany przez USA, a Polska i Litwa odgrywają czołową rolę – dodaje Kwaśniewski.

Pytany przez Beatę Lubecką o to, jak polskie władze powinny zareagować na takie pogróżki, były prezydent odpowiada, że nie szedłby w „werbalną połajankę z Łukaszenką, bo po tym, co powiedział, ładnie odpowiedzieć się nie da a odpowiadać agresywnie, to trzeba liczyć się, że on też będzie to eskalował”. - Eskalacja w sferze werbalnej nie ma sensu. Prowadzi w ślepą ulicę. Trzeba robić swoje i Polska powinna robić to wspólnie z Unią Europejską – uważa Aleksander Kwaśniewski.

Prezydent Białorusi zlikwiduje ambasady w Polsce i na Litwie? Zdaniem Gościa Radia ZET, nic takiego się nie wydarzy, ale będzie „obniżanie rangi, wycofywanie ambasadorów, odsyłanie polskich czy litewskich dyplomatów z Mińska”. - Ale nie spodziewam się, żeby Łukaszenka zdecydował się na zerwanie kontaktów dyplomatycznych – komentuje.

Dopytywany o "Uchodi - Naród niepotrzebnych", czyli film w reżyserii reportera Radia ZET Miłosza Gocłowskiego oraz Tomasza Chacińskiego, Gość Radia ZET odpowiada, że zrobił na nim przygnębiające wrażenie.

Dodaje, że opresje reżimu Łukaszenki są dwojakiego rodzaju: psychologiczne i fizyczne. - Obawiam się, że to będzie trwało. Rozwiązania dla Białorusi to długa droga  - mówi gość Beaty Lubeckiej.

Aleksander Kwaśniewski o Zjednoczonej Prawicy: Miłości nie ma, jest wspólnota interesów. Możliwe przyspieszone wybory

- Przyspieszone wybory mogą być. Kalkulacja do tej pory – przed kryzysem prawicy – była taka, że gdyby okazało się, że popandemiczne skutki gospodarcze uderzą mocno, to jednym z pomysłów jest ucieczka do przodu. Drugi czynnik, który może doprowadzić do przyspieszonych wyborów, to kryzys w Zjednoczonej Prawicy – ocenia Aleksander Kwaśniewski w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem byłego prezydenta, w koalicji rządzącej „miłości nie ma żadnej, jest wspólnota interesów”.

Zdaniem byłego prezydenta, prezes PiS może wymienić Mateusza Morawieckiego na stanowisku premiera. - Nawet, jeśli przez chwilę pozwala sobie na jakieś uczucia do jakiejś osoby, to po jakimś czasie traktuje ją instrumentalnie. Jeżeli Morawiecki będzie dawał sondażowe punkty i gwarantował wygraną, to może zostać. Gdyby okazało się, że konieczna jest zmiana, to powieka [prezesowi – red.] nie zadrży – komentuje gość Beaty Lubeckiej.

- U nas konstytucja traktowana jest jako kołdra, którą naciągniemy na siebie, a odkryjemy innych. To nie ma najmniejszego sensu – ocenia były prezydent Aleksander Kwaśniewski, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Podkreśla, że „nawet nie najlepsza konstytucja, jeśli trafia do ludzi dobrej woli, będzie działała”. - Jeżeli wspaniała, idealna konstytucja trafi w ręce ludzi złej woli, to nie będzie działała, bo będzie omijana, łamana, nie będzie przestrzegana – dodaje była głowa państwa.  - Chciałbym, żeby polska konstytucja była jak Barcelona, ale ta za czasów Guardioli, bo dziś już tak dobrze nie jest, ale mam do Barcelony wiele sentymentów – mówi gość Beaty Lubeckiej.

"Jestem pod wrażeniem grupy młodych posłanek"

Aleksander Kwaśniewski był również pytany o Nową Lewicę. - Ma sens uznanie, że lewica potrzebuje nowego szyldu, nowego układu sił, dopuszczenia młodych ludzi – ocenia były prezydent. Dodaje, że widzi tam sporo talentów politycznych. - Jestem pod wrażeniem grupy młodych posłanek, które mają twarde poglądy lewicowe, dużą energię i wrażliwość na to, czego ludzie oczekują – komentuje Gość Radia ZET.

Kwaśniewski: To przystanek, na którym trzeba wysiąść

"Dobrze byłoby, gdyby ogarnęła ją jakaś refleksja"

Były prezydent był również pytany o Krystynę Pawłowicz, która ujawniła, że szkoła w Podkowie Leśnej wspiera transpłciowe dziecko. - Na nasze nieszczęście Krystyna Pawłowicz pisze dużo twittów, większość z nich jest nie do zaakceptowania. Ale ten w szczególności, bo ujawnia informację o bardzo delikatnej i trudnej sytuacji. Nie wolno tego robić. Poczyniła ogromne szkody – uważa Gość Radia ZET. - Dobrze byłoby, gdyby jakaś refleksja również ją ogarnęła – dodaje. Jego zdaniem „to typ osoby nieliczącej się z czyjąś wrażliwością”. - Możemy się tylko dziwić, że tego typu osoba, o bardzo wybuchowym charakterze, niehamująca swoich odczuć, została sędzią TK – komentuje Aleksander Kwaśniewski.

Samopoczucie? - Jest coraz lepiej, wyraźna poprawa. Lekarze przestrzegali, że dochodzenie do pełnej wydolności trwa długo. Żona ciut lżej przeszła samą chorobę, ale powikłania były poważniejsze. Skłamalibyśmy, gdybyśmy powiedzieli, że to 100 proc. formy sprzed covidu. Odczuwa się to przy większym wysiłku fizycznym – opisuje były prezydent. Zdradza również, że zaszczepi się w II połowie kwietnia. - Utrzymywaliśmy ten reżim z małżonką, ale coś się musiało wydarzyć, ktoś musiał przynieść wirusa. Mieliśmy parę dni wcześniej testy, które dały negatywny wynik, a kilka dni potem były już pierwsze symptomy – opowiada Kwaśniewski.

RADIOZET/MA