Zamknij

Strajk nauczycieli? "Chcemy go uniknąć, ale czekamy na zmianę systemu wynagrodzeń"

14.10.2021 08:30
Krzysztof Baszczyński
fot. RadioZET

Strajk generalny nauczycieli? - Chcemy uniknąć takiego scenariusza, ale wszystko jest w rękach ministra Czarnka. Podstawową rzeczą, której oczekujemy od MEiN od bardzo wielu miesięcy jest inny system wynagradzania. Minister deklarował nam to – mówi Gość Radia ZET, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Krzysztof Baszczyński.

Podkreśla, że decyzja dotycząca strajku uzależniona jest od kolejnego spotkania związkowców z szefem resortu edukacji, a to już 22 października.

Baszczyński dodaje, że drugą z najważniejszych kwestii jest „bój o system oświaty, o to wszystko, co minister Czarnek szykuje naszym uczniom”. - Jeśli spełni się to, co będzie w nowym prawie oświatowym, to zapomnijmy o kołach zainteresowań, spotkaniach z ciekawymi ludźmi, organizacjach, stowarzyszeniach, które wchodzą do szkoły i wzbogacają proces edukacyjny – alarmuje Gość Radia ZET. Krzysztof Baszczyński dodaje, że politycy wiele już obiecywali nauczycielom, a w związku z tym, że obietnicy nie spełnili, związkowcy zbierają podpisy pod inicjatywą obywatelską ws. systemu. - Chcemy politykom dać na tacy konkretny zapis ustawowy, wystarczy tylko podnieść rękę – mówi Baszczyński.

„Propozycje ministra Czarnka są nie do zaakceptowania”

Pytany przez Beatę Lubecką o tzw. 8 godzin karcianych, czyli propozycję MEiN, wiceprezes ZNP odpowiada: - To jest coś, czego ja w ogóle nie rozumiem. - Na spotkaniu z ministrem Czarnkiem powiedziałem: proszę nam tego nie robić, bo przecież pan – rzekomo - chce walczyć z biurokracją, a biurokracji będzie dużo więcej – mówi Gość Radia ZET. Baszczyński przypomina, że za rządów poprzedniej ekipy, minister Krystyna Szumilas wprowadziła 2 godziny karciane i już wtedy PiS podniosło larum, a po dojściu do władzy godziny te usunęło. - Teraz będzie ich 4-krotnie więcej – dodaje. Krzysztof Baszczyński ocenia, że „niezwykle groźne jest również to, że wśród tzw. karcianych godzin są również zajęcia doraźne”. - To znaczy, że możemy spodziewać się, że wszelkie zastępstwa doraźne będą bezpłatne – mówi gość Beaty Lubeckiej. Baszczyński podkreśla, że propozycje Przemysława Czarnka są nie do zaakceptowania.

22 godziny przy tablicy? - Jeżeli tego typu propozycje się daje, to trzeba wziąć pod uwagę specyfikę szkoły, a jednocześnie trzeba wiedzieć, co to jest ramowy plan nauczania. Minister Czarnek chyba nie zna specyfiki szkoły – komentuje wiceszef Związku Nauczycielstwa Polskiego. Baszczyński zaznacza, że „część nauczycieli nawet, gdyby stawało na głowie, nie jest w stanie wypracować 22 godzin przy tablicy”.

„Pierwszy nauczyciel z jednej strony śle ciepłe słowa, z drugiej robi wiele krzywdy”

Pytany przez Beatę Lubecką o życzenia od ministra edukacji z okazji Dnia Nauczyciela, Krzysztof Baszczyński odpowiada: - To jest największy nasz ból, że pierwszy nauczyciel, jakim jest minister Czarnek, z jednej strony śle ciepłe słowa, a z drugiej strony robi naszemu środowisku i dzieciakom wiele krzywdy, proponując wszystkie szaleństwa.

Wiceszef ZNP: Pensje nauczycieli są żenujące i wstydliwe. Podstawa programowa? Wielka krzywda. Trzeba ją postawić na nogach, a nie na głowie

- Wynagrodzenie nauczycieli jest żenujące, wstydliwe. Frustruje mnie to i to również odczuwają moi uczniowie, że ja jestem niezadowolony. A ja powinienem zadowolenie przekazywać i przelewać pasję – mówi Krzysztof Baszczyński w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Jak słyszymy o tych wielkich miliardach, które są rzekomo w budżecie, to myślę, że my chyba jesteśmy od macochy, bo nie zasługujemy na te miliardy, o których mówi premier czy prezes NBP – dodaje. Zdaniem Baszczyńskiego, minister edukacji „z jednej kieszeni zabiera, żeby włożyć do drugiej kieszeni”, ale w sumie nauczyciele mają i tak cały czas te same pieniądze.  

- Wyliczyliśmy i napisaliśmy do ministra, że jeśli jedna godzina ponadwymiarowa kosztuje 54 złote, to po czarnkowej reformie będzie kosztowała 41 zł 10 gr – dodaje. Zdaniem związkowca, minister edukacji generalnie „mija się z faktami”. - Proponujemy panie ministrze: czytać to, co sam pan przyjmuje na posiedzeniach rządu – mówi Baszczyński.

Beata Lubecka pytała swojego gościa również o sytuację opisywaną przez wiceszefa MEiN Tomasza Rzymkowskiego, który był we wtorek Gościem Radia ZET. Wiceminister opowiadał, że na posiedzeniu senackiej komisji, wiceprezes ZNP miał być w stosunku do niego agresywny. Rzymkowski miał się nawet bać Baszczyńskiego. - Rzeczywiście, w czasie posiedzenia komisji edukacji, kiedy pan minister mijał się z faktami, podszedłem do niego i pokazałem mu ustawę, którą opracował resort sprawiedliwości, ale jest to związane z prawem oświatowym, że dyrektor, jeśli nie wykona określonych zadań, które wyznaczy u nadzór, może nawet na 3 lata iść do więzienia. Nie widziałem w swoim zachowaniu żadnej agresji, po prostu pokazałem panu ministrowi dokument i zadałem pytanie: to jak to jest? – tłumaczy Krzysztof Baszczyński. - Może pan minister jest przewrażliwiony na swoim punkcie i do tej pory nikt mu nie zarzucił, że mija się w prawdą – komentuje.

Pytany przez Beatę Lubecką o podstawę programową, wiceprezes ZNP odpowiada, że „trzeba ją okroić i postawić na nogach, a nie na głowie”. - Teraz jest podstawa programowa, która zabija w uczniach kreatywność, każe wkuwać, a nie uczy myślenia. Zrobiono uczniom wielką krzywdę. Szkoła ma uczyć kreatywności, myślenia, a nie wkuwania – komentuje Baszczyński. Jego zdaniem to, co zafundowano uczniom, jeszcze za czasów Anny Zalewskiej, cofa nas do zupełnie innej szkoły.

Życzenia w Dniu Nauczyciela: Normalności, spokoju, przewidywalności

Czego życzyć nauczycielom w dniu ich święta? - Normalności, spokoju, przewidywalności ministra edukacji i tego, aby to wszystko, co słyszymy 14.10, wszystkie ciepłe słowa, by mogły być wypowiadane przez kolejne dni w roku – odpowiada Gość Radia ZET Krzysztof Baszczyński. Podkreśla, że właśnie o tym marzą nauczyciele. - To jest nam potrzebne: zrozumienie, normalność i przewidywalność – puentuje wiceprezes ZNP.

RADIOZET/MA