Zamknij

Władysław Żmuda gorzko o reprezentacji: Słaba "trójka". Potrzebne są zmiany

24.06.2021 06:00

- Smutek, bo też jestem kibicem, wiernym reprezentacji Polski. Liczyliśmy, że wyjdziemy z grupy. To przykre. Nasza reprezentacja zagrała słabo i konsekwencją jest to, że szybko odpadliśmy – mówi Gość Radia ZET, były piłkarz, dwukrotny medalista Mistrzostw Świata Władysław Żmuda.

Władysław Żmuda
fot. RadioZET

Jego zdaniem, nie tylko podczas meczu ze Szwecją, ale we wszystkich spotkaniach Polaków zawiodła obrona. - Pierwsze mecze eliminacyjne do MŚ pokazały, że mamy problem w defensywie i to się wszystko potwierdziło – ocenia były trener piłkarski. Żmuda podkreśla, że nasza reprezentacja zawiodła i „trzeba przyjąć grom krytyki”. - Potrzebne są zmiany, bo w turniejach, czy MŚ czy ME czasami wyjdziemy z grupy i to wielkie osiągnięcie, ale żeby wrócić do starych czasów, to bardzo długa droga – uważa były piłkarz, który rozegrał 91 meczów w reprezentacji.

Jakie zmiany są potrzebne? - Mamy młodych, zdolnych piłkarzy tylko trzeba ich wyselekcjonować – mówi gość Beaty Lubeckiej. Podkreśla, że zespół buduje się od silnej defensywy, a jeśli jej nie ma, to ciężko zbudować zespół. - Jak dom – jeśli jest silny fundament, to jest silny dom. My tego nie zbudowaliśmy – dodaje Władysław Żmuda. Jego zdaniem Paulo Sousa „raczej się nie spisał”.

"Słaba 3 to i tak wysoka ocena"

Pytany przez Beatę Lubecką o to, jaką wystawiłby ocenę naszej reprezentacji, w skali od 1 do 10, były piłkarz i trener odpowiada, że „słaba 3, ale to i tak wysoka ocena”. - Przygotowujemy się, mamy duże nadzieje, wielkie oczekiwania, a potem jest wielki niedosyt – puentuje Władysław Żmuda.

Żmuda: Za moich czasów była wielka pasja, a potem pieniądze. Dziś jest odwrotnie. Reprezentacja potrzebuje dużo „Kozłowskich”

- Futbol bardzo się zmienił. Jest bardzo szybki, mało przestrzeni. Nie ma skali porównawczej dla naszych czasów, a czasów obecnych – mówi Władysław Żmuda w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - U nas była wielka pasja, a później pieniądze. Dziś jest odwrotnie – komentuje były piłkarz i trener piłkarski. Gość Beaty Lubeckiej dodaje, że „już początkujący piłkarz, z managerami, z rodziną patrzy przez pryzmat pieniądza”. - Zaczynamy od ekonomii, a potem wykonujemy zawód – mówi Żmuda.

Władysław Żmuda ocenia, że Grzegorz Krychowiak wyglądał „bardzo słabo pod względem kondycyjnym”. - Słabo biega, jest ciągle spóźniony. Ma taki styl, że ciągle jest na dużym ryzyku czerwonej kartki – wylicza ekspert. Pytany przez Beatę Lubecką o najlepszych piłkarzy, Gość Radia ZET wymienia: „Lewandowski, Zieliński i trzeba też popatrzeć na Kozłowskiego”. - Sousa wyszukał 17-latka, wstawia go, zawodnik jest przyszłościowy – ocenia Żmuda. Jego zdaniem nasza reprezentacja „takich Kozłowskich potrzebuje bardzo dużo”.

Paulo Sousie zabrakło czasu? - Możliwe. Cały sztab zagraniczny, trudno poznać od razu zawodników. Może, gdyby wziął jednego czy dwóch szkoleniowców z Polski, to takich błędów by nie popełnił – komentuje Władysław Żmuda.

Żmuda: Częste zmiany trenera nic nie dają

- Jeżeli turniej ME nam nie wyszedł, bo słabo graliśmy, to konsekwencją jest też krytyka prezesa Bońka – mówi Gość Radia ZET. Jego zdaniem częste zmiany trenera nic nie dają. - Jak patrzymy wstecz, to też popełniliśmy błąd. Nawałka to największy sukces w ostatnich czasach – dodaje Żmuda. Ekspert ocenia, że „ciągle marzymy o medalu, sukcesach, a na więcej, niż do 1/8 to naszej reprezentacji na dziś nie stać”.

Samopoczucie po przegranej? - Nasi zawodnicy są samokrytyczni i też czują, że ten turniej trzeba jak najszybciej zapomnieć i życie idzie do przodu – komentuje były piłkarz i trener.

Wojciech Szczęsny z papierosem? - To na pewno nie pomaga. Jeszcze w Arsenalu miał z tym problemy. Jeśli piłkarz ma skłonność do palenia, to jest to nałóg i tego nie unikniemy. Za moich czasów dużo piłkarzy paliło, palili w szatni, paliło się w samolotach – komentuje Władysław Żmuda. Jego zdaniem, palenie przez piłkarzy to bardziej problem medialny, niż drużyny.

RADIOZET/MA