Zamknij

Ewa Błaszczyk („14 Kobiet z Mostu”): Pięścią bezprawia odebrano nam nasze prawa

11.11.2021 08:30
Ewa Błaszczyk
fot. RadioZET

- Jesteśmy zawiedzione, oszukane, zaskoczone. Skorzystałyśmy z naszych praw, a bezprawnie nas z tego miejsca zepchnięto, odebrano nam nasze prawa. Pięścią bezprawia – mówi Gość Radia ZET Ewa Błaszczyk z organizacji „14 Kobiet z Mostu”.

Aktywistka jest jedną z organizatorek „Niepodległej dla wszystkich”, czyli demonstracji zarejestrowanej na rondzie Dmowskiego, która miała odbyć się dziś, ale się nie odbędzie. Dlaczego? Szef Urzędu ds. Kombatantów nadał Marszowi Niepodległości charakter państwowy. Jak tłumaczy Błaszczyk, w takiej sytuacji zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom jej demonstracji byłoby niemożliwe, dlatego aktywistki musiały zrezygnować z „Niepodległej dla wszystkich”. - Nie zdecydowałyśmy się też na organizację marszu gdzie indziej, bo oznaczałoby to, że sankcjonujemy to bezprawie i można nas bezprawnie przesuwać jak pionki po mapie Warszawy – komentuje Gość Radia ZET. Dodaje, że w marszu miało wziąć udział kilka tysięcy osób.

„Demokratyczny kraj robi morderczą politykę”

Marsz Niepodległości marszem państwowym? - Partia rządząca została zmuszona do tej bardzo brzydkiej koalicji z akolitami, środowiskami neofaszystowskimi, bo nie udało się szybko przepchnąć zgromadzenia cyklicznego przez sąd – mówi Ewa Błaszczyk. Jej zdaniem „pora na nazywanie rzeczy po imieniu, chociażby na podstawie tego, co dzieje się na granicy”. - Demokratyczny kraj, który mieni się członkiem kultury zachodniej, robi tam morderczą politykę. Nasz kraj jest wrogi kobietom, zawłaszcza ich prawa. Zaczynamy funkcjonować w kraju głęboko faszyzującym – uważa aktywistka. Ubolewa również, że decyzję o upaństwowieniu podjął Urząd ds. Kombatantów. - Zastanawiam się, jak żyjący jeszcze kombatanci mogą się czuć i że się pod tym podpisują. To coś, co w czasie wojny budziło potworny strach – mówi Ewa Błaszczyk.

„Bardzo brzydka impreza nienawiści”

Na uwagę prowadzącej, że w Marszu Niepodległości idą też np. rodziny z dziećmi, Gość Radia ZET odpowiada, że „pojęcie rodzin z dziećmi jest trochę mistyczne”. - Jeżeli ktoś idzie z pełnym przekonaniem, że idzie w dobrej, niefaszystowskiej sprawie, to znaczy, że jest kompletnie odklejony od rzeczywistości w sposób nieświadomy i firmuje bardzo brzydką imprezę nienawiści – komentuje aktywistka. Jej zdaniem treści, które są tam promowane, są treściami zabronionymi. - Po wielokroć pojawia się neonazistowska symbolika, hasła pełne nienawiści. Rodzina z dziećmi bierze na swoje barki odpowiedzialność za to, pod jakimi hasłami idą – podkreśla Błaszczyk.

Ewa Błaszczyk: Pieniądze z naszego marszu przekażemy na granicę

- Jedziemy na polsko-białoruską granicę. Uzbierałyśmy na organizację naszego wydarzenia [„Niepodległa dla wszystkich” – red.], które się nie odbędzie, ok. 20 tys. złotych i to pojedzie na granicę w postaci zakupionych potrzebnych rzeczy dla leśnych ludzi, którzy niosą pomoc – zapowiada w Radiu ZET Ewa Błaszczyk z organizacji „14 Kobiet z Mostu”.

Dopytywana przez Beatę Lubecką o Święto Niepodległości, aktywistka odpowiada: - - Wygląda na to, że spodziewamy się święta strachu narodowego i jakiejś przemocy narodowej pod symbolami nacjonalistycznymi. Jej zdaniem „chcemy w paralegalny sposób oddać narracji strachu jedno z najfajniejszych polskich świąt”. - Fajnie byłoby, gdyby ratusz spróbował przejąć organizację Święta Niepodległości, żeby to była fajna, miejska impreza, a nie impreza nienawiści – uważa Ewa Błaszczyk. - Chciałabym, żebyśmy się nie nienawidzili tego dnia. Od wielu lat to święto promuje nie jakąś fajną, łączącą Polskę, tylko Polskę, która nienawidzi większości, wrogów ojczyzny, politycznych wrogów – mówi Gość Radia ZET.

RADIOZET/MA